Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup: Drugie zwycięstwo Delecty

Challenge Cup: Drugie zwycięstwo Delecty

fot. Cezary Makarewicz

Siatkarze Delecty Bydgoszcz po raz drugi pokonali izraelski Hapoelu Mate Asher 3:0 i uzyskali awans do 1/8 rozgrywek Pucharu Challenge. Podobnie jak we wczorajszym meczu, bydgoszczanie nie mieli większych problemów z odniesieniem zwycięstwa.

Oba zespoły rozpoczęły mecz w identycznych wyjściowych szóstkach, jak w dniu wczorajszym. Już pierwsze piłki czwartkowej rywalizacji pokazały, iż gospodarze nie stracili wysokiej formy. Bardzo dobra gra w bloku, zwłaszcza Andrzeja Wrony, wsparta skutecznymi zbiciami ze skrzydeł Stephana Antigi i Dawida Konarskiego pozwoliła im objąć pięciopunktowe prowadzenie (5:0). Wówczas swoich podopiecznych, na krótka rozmowę, przywołał do siebie Noam Katz. Po powrocie na parkiet jego zawodnicy zdobyli inauguracyjny punkt, a za sprawą trudnej zagrywki, z którą nie był w stanie poradzić sobie Michał Dębiec, zmniejszyli straty do dwóch „oczek” (5:7). Przyjęcie, w pierwszym fragmencie premierowego seta, nie było najmocniejszą stroną całej drużyny Delecty, ale braki w tym elemencie miejscowi nadrabiali udanymi akcjami w ataku, gdzie brylował Marcin Waliński (13:10). Goście grali znacznie bardziej odważnie niż w środę, przez co, do stanu 13:16, mogli mieć nadzieję na nawiązanie z rywalami równorzędnej walki w końcówce partii. Takich złudzeń pozbawił lidera ligi izraelskiej… Sebastian Pęcherz. Były przyjmujący Jastrzębskiego Węgla na trzy piłki w ataku jedną posłał w aut, a dwie kolejne zatrzymały się na rękach blokujących (20:13). Bydgoszczanie wysoką przewagę utrzymali do końca pierwszej odsłony meczu, triumfując 25:17. Seta „soczystym” zbiciem ze środka siatki zakończył Andrzej Wrona. 

W składzie Delecty pozostał Marcin Wika, który na ostatnie piłki poprzedniej partii zmienił Stephana Antigę. Patrząc w statystyki pierwszej odsłony pojedynku, najbardziej w oczy rzucała się rubryka ‚skuteczność w ataku’, gdzie gospodarze osiągnęli efektywność zagrań na poziomie 73%. Drugi set lepiej otworzyli goście (2:0). Jednakże przy serwisie Marcina Wiki miejscowi szybko odzyskali prowadzenie (3:2). Gdy skuteczne zbicia z lewego skrzydła dołożył Marcin Waliński, a zagrywką „straszył” przyjmujących rywali Dawid Konarski, przewaga zespołu z grodu nad Brdą urosła do czterech „oczek” (8:4). W kolejnych akcjach nadal to młody przyjmujący Delecty był kluczową postacią na boisku, punktując nie tylko w ataku, ale również w zagrywce (11:5). Nieco słabiej od zawodnika, który w poprzednim sezonie został wybrany MVP Młodej Ligi, spisywali się pozostali koledzy z zespołu. Przez blok nie był w stanie przedrzeć się, wprowadzony kilka chwil wcześniej na parkiet, Łukasz Owczarz. Nieskuteczność drugiego „bombardiera” Delecty znalazła swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników (12:14). Odrobienie kilkupunktowej straty rozochociło przyjezdnych, którzy po drugiej przerwie technicznej nie tylko doprowadzili do wyrównania, ale objęli prowadzenie (19:18). Spora w tym zasługa samych gospodarzy, którzy nie kończyli ataków, zwłaszcza Łukasz Owczarz. Widząc, co dzieje się na parkiecie, o pierwszą przerwę na żądanie w całym dwumeczu poprosił Piotr Makowski. Chwilowy odpoczynek pozwolił bydgoszczanom wrócić do dobrej gry. Od stanu 20:20 aktualnie trzecia drużyna PlusLigi po jedenastu kolejkach pozwoliła ugrać rywalom zaledwie jedno „oczko”, ciesząc się z triumfu 25:21. W końcówce seta główne role odegrali Michał Masny i Andrzej Wrona. Słowacki rozgrywający popisał się udanymi zagrywkami, a środkowy Delecty skutecznie atakował, jak i blokował.

Od początku trzeciej odsłony spotkania w składzie bydgoszczan można było zauważyć Tomasza Wieczorka. Środkowy jeszcze w drugim secie zmienił kapitana zespołu, Wojciecha Jurkiewicza. Przyjezdnym w poprzedniej partii udało się dorównać przeciwnikom w ataku, przez co obraz gry od razu stał się znacznie bardziej wyrównany. Miejscowi mając kolejne ligowe i pucharowe spotkania przed sobą, nie chcieli przedłużać pojedynku, rozpoczynając kolejnego seta z wysokiego ‘C’. Przy stanie 2:5 o czas zmuszony był poprosić Noam Katz. Jego posunięcie nie zmieniło sytuacji na boisku, gdyż bydgoszczanie do pierwszej regulaminowej przerwy swoje prowadzenie powiększyli o kolejny punkt (8:4). Trener Makowski postanowił dać odpocząć kolejnemu siatkarzowi z podstawowego składu, wprowadzając Piotra Lipińskiego w miejsca Michała Masnego. Kolejna roszada w składzie tym razem nie wpłynęła negatywnie na postawę graczy Delecty. Co więcej, z początkowo letargu „przebudził się” Łukasz Owczarz, który zaczął punktować nie tylko w ataku, ale również w polu serwisowym (15:10). Po drugiej przerwie technicznej przyjezdni rzucili się do jeszcze jednej próby odwrócenia losów rywalizacji. Udało się im zmniejszyć straty do dwóch „oczek” (14:16), ale było to wszystko, na co pozwolili w czwartkowy wieczór przeciwnikom Marcin Wika i jego koledzy. Skuteczne ataki gospodarzy, wsparte błędami własnymi po drugiej stronie siatki, spowodowały, iż zawodnicy z Bydgoszczy odzyskali pięciopunktowe prowadzenie (22:17). Ostatecznie trzeci set zakończył się wynikiem 25:18, a cały mecz 3:0. Tym samym podopieczni Piotra Makowskiego dwukrotnie triumfowali z izraelską drużyną 3:0 i awansowali do 1/8 finału Pucharu Challenge.

Delecta Bydgoszcz – Hapoel Mate Asher 3:0
(25:17, 25:21, 25:18)

Składy zespołów:
Delecta: Masny, Konarski, Wrona, Jurkiewicz, Antiga, Waliński, Dębiec (libero) oraz Wika, Wiese, Owczarz, Wieczorek i Lipiński
Hapoel: Osokin, Katzanelson, Sacchi, Ben Gal, Batchkala, Pęcherz, Weisman (libero) oraz Dudochkin i Saada

Zobacz również:
Wyniki 1/16 finału Challenge Cup mężczyzn



 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved