Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Andrzej Kowal: Wykonaliśmy plan minimum

Andrzej Kowal: Wykonaliśmy plan minimum

fot. archiwum

- Zaczęliśmy ten pierwszy set trochę nerwowo i musieliśmy się męczyć, żeby go wygrać - mówił na konferencji prasowej Olieg Achrem. - Było trochę niepewności, tym bardziej że mało było możliwości do spokojnego treningu - dodawał Andrzej Kowal.

– W pierwszym secie graliśmy dobrą siatkówkę, ale potem Resovia uzyskała tak dużą pewność siebie, że ciężko nam było zdobywać punkty – zaczął Benjamin Toniutti – kapitan drużyny francuskiej. – Przede wszystkim nasi rywale niesamowicie zagrywali, a kiedy nasze przyjęcie nie było dobre, trudno nam było zdobywać punkty. Przeciwnicy dodatkowo wywierali na nas presję blokiem. Mieliśmy mnóstwo problemów – dodał rozgrywający, który podkreślił swoje zadowolenie z występu jego drużyny w tej edycji Ligi Mistrzów. – Mimo wszystko uważam, że cały nasz występ w Lidze Mistrzów był udany, zważając na fakt, że to nasze pierwsze doświadczenie w tym turnieju. Graliśmy przeciwko dwóm wielkim drużynom, jakimi bez wątpienia są Cuneo i Resovia. Jest to ścisła czołówka europejska, dlatego dla naszego klubu jest to ważne, że mogliśmy mierzyć się z takimi rywalami i zdobywać cenne doświadczenie – zakończył reprezentant Francji.

Pierwsza odsłona meczu nie rozpoczęła się dobrze dla gospodarzy. Rzeszowianie ciągle musieli gonić wynik. – Zaczęliśmy ten pierwszy set trochę nerwowo i musieliśmy się męczyć w końcówce, żeby go wygrać – podsumował kapitan Resovii – Olieg Achrem. – Potem już było znacznie lepiej. Zaczęła funkcjonować zagrywka i sprawiliśmy duże kłopoty przeciwnikom – dodał przyjmujący, który cieszył się, że jego drużyna może liczyć na dużą pomoc rzeszowskich kibiców. – Dobrze, że graliśmy przed swoją publicznością, która jeszcze bardziej motywowała nas do walki. Awansowaliśmy do następnej rundy i to jest najważniejsze. Skończyliśmy też długie podróże i teraz możemy w spokoju potrenować u siebie i odpocząć – stwierdził Achrem. Resovia już w sobotę zmierzy się z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, a później z Jastrzębskim Węglem w ramach rozgrywek PlusLigi. – Teraz już przygotowujemy się do kolejnych pojedynków, bo przed nami ważne mecze w PlusLidze – zakończył kapitan Resovii.

Niewykorzystanej szansy w pierwszej odsłonie żałował także szkoleniowiec Arago de Sete – Patrick Duflos. – Kluczowy był pierwszy set. Resovia grała nerwowo, a my natomiast dobrze. Szkoda tej końcówki, bo gdybyśmy ją wygrali, myślę, że ten mecz mógłby potoczyć się inaczej. Później było już nam ciężko – tłumaczył. – Tak jak powiedzieli moi przedmówcy, rzeszowianie zdobyli przewagę na zagrywce. Gospodarze dominowali też fizycznie, dobrze spisywali się w bloku i obronie. Moja drużyna mogła być zmęczona podróżą. W ostatnim czasie graliśmy też dużo meczów jedną szóstką, gdyż nie omijają nas kontuzje – dodał Francuz.



Zadowolony ze swoich podopiecznych mógł być Andrzej Kowal. – Wykonaliśmy plan minimum. Awansowaliśmy do dalszej rundy i cieszymy się z tego. Zastanawialiśmy się jak to wszystko się potoczy, gdyż po czterech meczach wyjazdowych wróciliśmy na własną halę. Było trochę niepewności, tym bardziej że mało było możliwości do spokojnego treningu – przyznał trener rzeszowian. – Teraz spoglądamy już w przyszłość, bo czekają nas kolejne mecze w lidze. Od jutra będziemy już koncentrować się tylko i wyłącznie na pojedynku z ZAKSĄ – zakończył Andrzej Kowal.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved