Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: W meczu z Fenerbahce popis bełchatowskiej młodzieży

LM: W meczu z Fenerbahce popis bełchatowskiej młodzieży

fot. archiwum

Odmłodzony skład Skry udał się do Turcji na ostatni mecz grupowy Ligi Mistrzów i pozytywnie zaskoczył. Zaskoczył zwłaszcza rywali, którzy nie spodziewali się takiego zestawienia Skry, jak i tak odważnej postawy bełchatowskiej młodzieży, która wygrała 3:1.

Bełchatowianie rozpoczęli to spotkanie w zupełnie odmienionym składzie, w którym znaleźli się młodzi Maćkowiak i Wdowiak, którym przyszło zmierzyć z Miljkovicem i spółką. Gospodarze w pierwszych akcjach odskoczyli szybko na prowadzenie 3:0, jednak Maćkowiak od razu pokazał, że nie boi się dużo bardziej doświadczonych rywali i pojedynczym blokiem na środku siatki dał Skrze wyrównanie. W kolejnej akcji blok Cupkovica wyprowadził bełchatowski zespół na prowadzenie 4:3. Młodzi zawodnicy Skry radzili sobie z każdą akcją coraz lepiej i po kontrze Kłosa ze środka mieli sześć oczek nadwyżki (13:7). Trener Bagnoli próbował zmienić obraz gry swojego zespołu, rozmawiając z zawodnikami podczas przerwy na żądanie. Wcześniej bowiem Wdowiak i Maćkowiak zatrzymali Miljkovica, jednak po czasie Wdowiak powtórzył akcję i Skra prowadziła 19:10. Przewaga wicemistrzów Polski stopniała do sześciu oczek po bloku na Bąkiewiczu, ale przyjmujący poprawił się w kolejnej akcji. Dobra postawa w polu zagrywki Milijkovica, a co za tym idzie – skuteczna gra na siatce Fenerbahce zmusiły szkoleniowca Skry do poproszenia o czas. Zespół z Bełchatowa prowadził już jedynie trzema punktami 21:18. Koncertowa gra gospodarzy trwała też po przerwie i turecka ekipa zbliżyła się do Skry na jedno oczko straty (20:21), z kolei wyrównać udało im się po dość szczęśliwe zagranej piłce (22:22). W ostatnich akcjach Marshall zatrzymał w natarciu Cupkovica i sytuacja się odwróciła – to gospodarze mieli pierwszą piłkę setową – 24:23. Po zaciętej i wyrównanej końcówce seta wygrało Fenerbahce 28:26.

Już na początku drugiej odsłony trener Bagnoli wykorzystał przerwę na żądanie, bełchatowianie odskoczyli bowiem na prowadzenie 4:1. Siatkarze tureckiego Fenerbahce sami nie potrafili poradzić sobie ze swoją grą, ułatwiając zadanie Skrze, tragicznie spisywał się Miljković. Kilkupunktowe prowadzenie polskiego zespołu utrzymywało się przez dłuższy czas, a ekipa wicemistrzów starała się jak mogła, zwłaszcza w polu, broniąc wiele piłek. Gdy Karol Kłos popisał się pojedynczym blokiem na Bjelicy, Skra prowadziła 14:9. Dobra postawa na siatce bełchatowian i blok Cupkovica, a w kolejnej akcji Wdowiaka i Maćkowiaka pozwoliły utrzymać Skrze pięć oczek nadwyżki (22:17) i szansę na zwycięstwo w partii. Dodatkowo Miljković po raz kolejny pomylił się w ataku i zespół z Bełchatowa potrzebował dwóch oczek do końca. Piłkę setową wicemistrzom Polski dało uderzenie Cupkovica, a ostatni punkt zdobył Bąkiewicz.

Dzięki dobrej grze na siatce bełchatowianom grało się dużo łatwiej również w kolejnej części meczu. Po kontrze Wdowiaka i kolejnym bloku na Miljkovicu Skra prowadziła na otwarcie seta trzeciego 4:1, a o czas poprosił szkoleniowiec Fenerbahce. Podbudowani dobrą grą bełchatowscy młodzi siatkarze spisywali się z każdą chwilą coraz lepiej, nie bojąc się odważnych zagrań i doświadczenia rywali po drugiej stronie siatki (7:3). Dzięki dobrej zagrywce gospodarze odrobili dwa oczka, ale bełchatowianie nadal kontynuowali swoją dobra postawę, utrzymując się na prowadzeniu (13:8). Kolejny blok na Miljkovicu młodych bełchatowian sprowadził Skrę na drugą przerwę techniczną przy prowadzeniu 16:10, po niej zagrywką zapunktował dodatkowo Maćkowiak (17:10). Tak wysokie prowadzenie PGE Skry utrzymało się już do końca i nie pomogły przerwy, o które prosił trener Bagnoli (24:15). Bełchatowianie spokojnie dokończyli seta, a ostatni punkt dla Skry zdobył w nim Wdowiak.



Od początku kolejnej odsłony toczyła się wyrównana walka, ale to bełchatowskim siatkarzom wszystko wychodziło i to oni byli na prowadzeniu. Po błędzie rozgrywającego Skry gospodarze wyszli co prawda na prowadzenie 5:4, ale kierowani w tym pojedynku przez Macieja Bartodziejskiego bełchatowianie szybko odzyskali nadwyżkę, a wszystko dzięki skutecznej akcji w bloku na środku siatki Kłosa (6:5). Fenerbahce prowadziło jeszcze na pierwszej przerwie technicznej jednym oczkiem, ale szybko bełchatowianie powrócili na prowadzenie (10:8), a kontrę z szóstej strefy wykorzystał niedługo potem Cupković (12:9). O czas poprosił Bagnoli, ale po nim Wdowiak świetnie spisał się w pojedynczym bloku, a Cupković zdobył punkt z zagrywki (14:9). Deklasacja rywala trwała nadal, a po przerwie technicznej kolejny blok bełchatowian podniósł nadwyżkę Skry do 17:10. W samej końcówce punkt z zagrywki dołożył Bąkiewicz i jasne stało się, że wicemistrzowie Polski zapiszą na swoim koncie trzy punkty. W końcówce gospodarze odrobili dwa oczka, ale to było wszystko, na co pozwolili im już w tym meczu bełchatowianie. Cały mecz asem serwisowym zakończył Woicki.

Fenerbahce Stambuł – PGE Skra Bełchatów 1:3
(28:26, 17:25, 17:25, 17:25)

Składy zespołów:
Fenerbahce: Dogan (10), Koy (3), Tocoglu (1), Marshall (15), Bjelica, Miljković (21), Hazirol (libero) oraz Basaran (3), Cernic i Kayhan (1)
Skra: Kłos (15), Cupković (19), Wdowiak (16), Woicki (4), Maćkowiak (10), Bąkiewicz (14), Zatorski (libero) oraz Turoboś

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela grupy E Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved