Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: ZAKSA według planu, wraca z kompletem punktów

Liga Mistrzów: ZAKSA według planu, wraca z kompletem punktów

fot. archiwum

Tours VB nie było w stanie przeciwstawić się ekipie prowadzonej przez trenera Daniela Castellaniego. Przed własną publicznością Francuzi zdołali ugrać jedynie seta - pierwszego. W pozostałych trzech triumfowali goście z Kędzierzyna-Koźla.

Spotkanie skutecznym blokiem rozpoczął Jurij Gladyr, jednak po chwili punktową kiwką popisał się Kamil Baranek i drużyna Mauricio Paesa prowadziła 2:1. Później walka toczyła się punkt za punkt, z delikatną przewagą na korzyść Tours. W polskim zespole dobrze funkcjonowała zagrywka i właśnie tym elementem kędzierzynianie zdobyli dwa „oczka”. Po asie serwisowym Gladyra podopieczni Daniela Castellaniego wyszli na pierwsze dwupunktowe prowadzenie 12:10. Gdy po chwili świetnym skrótem popisał się Michał Ruciak, przewaga urosła do trzech „oczek”. O czas poprosił wtedy trener miejscowych – Mauricio Paes, co przyniosło zamierzony efekt, bo jego zawodnicy w mgnieniu oka odrobili straty do remisu po 14. Do końca seta toczyła się zacięta walka. Zawodnicy obu drużyn dobrze spisywali się w ataku, a większość akcji rozstrzygała się w czysto siatkarskich akcjach, co pozytywnie wpłynęło na jakość widowiska. W końcówce kędzierzynianie nie zdołali zachować zimnej krwi, co spowodowało, że oddali rywalom prowadzenie i w konsekwencji przegrali premierową partię do 23.

Kolejna odsłona rozpoczęła się od skutecznej gry polskiego zespołu, który szybko wypracował sobie trzypunktową przewagę. Gdy z krótkiej zaatakował Gladyr, na tablicy wyświetlał się wynik 4:1 dla kędzierzynian. Świetnie w każdym elemencie spisywał się Fonteles. Jego koledzy starali się nie popełniać błędów, co przyniosło efekty, bo ich przewaga z minuty na minutę rosła. Po kontrataku Rouziera było już 12:7. Taka zaliczka jednak nie wystarczyła gościom, którzy na drugą przerwę techniczną schodzili przy prowadzeniu 16:10. Kilka chwil później punktową zagrywkę wykonał Fonteles i jego drużyna prowadziła już 20:13. Podopieczni Daniela Castellaniego mogli już spokojnie finiszować. Co prawda gospodarze zdołali jeszcze dorzucić do swojego konta kilka „oczek”, jednak nie wybiło to z rytmu kędzierzynian, którzy zakończyli tę partię blokiem na Emmanuelu Ragondet.

Trzeci, jakże istotny dla losów spotkania, set był bardzo zacięty. Co prawda obfitował w efektowne ataki, jednak siatkarze nie potrafili ustrzec się błędów, szczególnie w polu zagrywki. Pierwsza na prowadzenie wyszła ZAKSA, dzięki skutecznej akcji Fontelesa z szóstej strefy, 6:4. Gdy po pierwszym regulaminowym czasie w tej partii zablokowany został Jurij Gladyr, był ponownie remis (8:8). Wynik wskazywał na korzyść lidera PlusLigi tylko do stanu po 14, ponieważ później drużyna z Opolszczyzny stanęła. Najpierw zablokowany został Rouzier, a następnie piłkę z pipe’a w aut posłał Fonteles. Przez kilka następnych minut podopieczni Daniela Castellaniego utrzymywali jednak dwupunktowy dystans. Gdy na tablicy wyświetlał się wynik 21:19, w polu zagrywki stanął Gladyr i z zimną krwią zdobył dwa „oczka”. Drugim bohaterem został Antonin Rouzier, który przy stanie 23:23 najpierw efektownie zaatakował, by po chwili zatrzymać Konecnego.



Ostatnia, jak się później okazało, partia toczyła się pod dyktando ZAKSY. Po błędzie Baranka było 3:1 dla gości. Gdy ten sam zawodnik uderzył piłkę w ataku w taśmę, jego drużyna przegrywała już 2:5. Na pierwszą przerwę techniczną siatkarze schodzili po błędzie Marcusa Poppa – 6:8. Dwupunktowa przewaga gości utrzymywała się do stanu 11:9, ale później dwa asy serwisowe posłał Gladyr i nadwyżka jego kolegów wynosiła już cztery „oczka” 13:9. O czas zmuszony był poprosić szkoleniowiec francuskiej drużyny, jednak jego interwencja nie przyniosła oczekiwanego skutku. Kędzierzynianie przez kilka kolejnych minut utrzymywali czteropunktowe prowadzenie. Stopniało jednak ono do dwóch punktów po tym, jak Falafala skutecznie zaatakował, a po chwili również zaserwował, 18:20. Zawodnicy z Kędzierzyna-Koźla postanowili odnieść zwycięstwo za trzy punkty, dlatego rozpoczęli ucieczkę. Po bloku na Falafali było 23:19, a trener mistrza Francji próbował jeszcze zmienić losy spotkania i poprosił o przerwę, ale nic to nie dało. Jego podopieczni zdołali dołożyć do swojego dorobku zaledwie dwa punkty, a spotkanie skutecznym atakiem zakończył Felipe Fonteles.

Tours VB – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3
(25:23, 18:25, 23:25, 21:25)

Składy zespołów:
Tours: Popp (8), Hardy-Dessources (9), Konecny (7), Pineheiro (2), Baranek (17), Smith (7), Exiga (libero) oraz Simin, Falafala (7), Dilliesd i Ragondet (3)
ZAKSA: Kapelus (1), Rouzier (19), Pilarz (3), Gladyr (16), Ruciak (12), Możdżonek (9), Gacek (libero) oraz Zapłacki, Wiśniewski i Fonteles (14)

Zobacz również :
Wyniki 6. kolejki oraz tabela grupy C Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved