Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Resovia nie straciła seta we własnej hali

Liga Mistrzów: Resovia nie straciła seta we własnej hali

fot. archiwum

Francuskie Arago de Sete, choć momentami mocno naciskało na mistrzów Polski, nie było w stanie wywalczyć nic w Rzeszowie. Siatkarze Resovii Rzeszów w najważniejszych momentach pokazywali swoją wyższość i rozstrzygnęli pojedynek w trzech odsłonach.

Spotkanie lepiej rozpoczęli siatkarze z Francji, którzy po zablokowaniu Oliega Achrema prowadzili 4:1. Gospodarze, na których ciążyła presja zwycięstwa w tym meczu, sprawiali wrażenie lekko spiętych. Trzy oczka różnicy na korzyść Arago de Sete utrzymały się podczas pierwszej przerwy technicznej po zepsutej zagrywce Nikola Kovacevicia. Rzeszowianie nie utrudniani przyjęcia ekipie z Francji, co ułatwiało im kończenie swoich pierwszych akcji. Za sprawą mocnego uderzenia Zbigniewa Bartmana Resovia zmniejszyła straty do swoich rywali (10:11). Gdy wydawało się, że gospodarze wrócili do dobrej gry, Kovacević nadział się na blok Francuzów, którzy ponownie odskoczyli na trzy oczka. Podopieczni Andrzeja Kowala popełniani zbyt dużo błędów własnych i na drugim regulaminowym czasie przegrywali 13:16. Resovia Rzeszów była blisko doprowadzenia do wyrównania po przerwie, ale wciąż nieskuteczny pozostawał Bartman – 16:18. Po chwili jednak gospodarze zdobyli trzy punkty z rzędu i o czas zmuszony był poprosić szkoleniowiec Arago de Sete. Bardzo dobrze spisywał się w ataku Kovacević, który obijając blok przeciwników wyprowadził swój zespół na 21:19. Rzeszowianie nie potrafili utrzymać dwupunktowego prowadzenia w końcówce partii i po przekroczeniu linii ataku przez Achrema było po 22. Punktowy blok na Baptiste Geiler dał pierwszego setbola gospodarzom (24:22). Po chwili przyjmujący Arago doprowadził do stanu 24:24, obijając ręce blokujących rzeszowian. Premierowego seta potężnym serwisem zakończył Wojciech Grzyb (26:24), co dało prowadzenie w meczu 1:0.

Od walki punkt za punkt rozpoczęła się druga odsłona meczu (2:2). Pierwsze prowadzenie rzeszowianie uzyskali za sprawą Kosoka, który doskonale ustawił blok na lewem skrzydle – 6:4. Na pierwszym czasie technicznym lepsi byli gospodarze, ale już tylko o jeden punkt. Rzeszowianie, pomimo że wygrali pierwszą odsłonę, nie grali zbyt dobrze w tej części meczu. Akcje były bardzo szarpane, a zawodnicy w ataku nie zachowywali się zbyt pewnie. Po zepsutej zagrywce Geiler utrzymywała się przewaga Resovii Rzeszów – 12:10. W tym momencie zespół Arago de Sete stracił pomysł na grę, co szybko wykorzystali mistrzowie Polski. Dzięki mocnemu zbiciu Bartmana gospodarze odskoczyli na pięć punktów i rozpoczęła się druga przerwa techniczna. Wypracowana przewaga przez Resovię Rzeszów pozwoliła na uspokojenie gry i dokładne wyprowadzanie skutecznych akcji. Po kolejnym już bloku na przyjmującym Arago de Sete na tablicy wyników było 20:13. Końcówka seta była już pod kontrolą drużyny z Podkarpacia, która poprawiła swoją grę w niemalże każdym elemencie. Kiwka z drugiej piłki Lucasa Tichacka dała pierwszego setbola gospodarzom, a po chwili w kontrataku tak jak w premierowej odsłonie zakończył partię Grzyb – 25:14. Mistrzowie Polski byli już coraz bliżej wygrania spotkania za trzy punkty.

Ponownie wyrównany początek seta mieli okazję zobaczyć kibice zgromadzeni na rzeszowskiej hali (3:3). Po raz kolejny to ekipa Resovii Rzeszów odskoczyła na dwa punkty po szczęśliwej zagrywce Kosoka – 6:4. Przewaga mistrzów Polski wzrosła do trzech oczek podczas pierwszego regulaminowego czasu. Na pochwałę na pewno zasługiwali rzeszowscy środkowi, którzy w porównania ze swoimi kolegami ze skrzydeł nie mieli problemów z kończeniem swoich akcji. Atak w taśmę Junota Mistoco zmusił do wzięcia czasu szkoleniowca ekipy Arago de Sete. Rzeszowianie odzyskali wypracowane wcześniej prowadzenie i za sprawą ataku Achrema z lewego skrzydła wyszli na 13:10. Mistrzowie Polski byli coraz bliżej odniesienia zwycięstwa w spotkaniu, a ich gra z minuty na minutę wyglądała coraz lepiej. Podopieczni Andrzeja Kowala zdecydowanie prowadzili na drugim czasie po zablokowaniu Mistoco – 16:11. W dalszej części trzeciej odsłony Francuzi co rusz nadziewali się na dobrze ustawiony blok rzeszowian (12:20). Po zepsutej zagrywce Philippea Sola tylko trzech punktów brakowało miejscowym do wygrania meczu i awansu do dalszej fazy rozgrywek Ligi Mistrzów – 22:15. Nieporozumienie w drużynie francuskiej zakończyło seta trzeciego (25:16) i cały mecz w stosunku 3:0 dla Resovii Rzeszów.



Resovia Rzeszów – Arago de Sete 3:0
(26:24, 25:14, 25:16)

Składy zespołów:
Resovia: Grzyb (11), Tichacek (2), Kosok (8), Achrem (8), Bartman (14), Kovacević (13), Ignaczak (libero) oraz Lotman i Perłowski
Arago: Geiler (8), Toniutti, Mrozek (6), Sol (4), Rabiller (5), Trefle (5), Tille (libero) oraz Mistoco (4), Bauer (2) i Donat

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela grupy G Ligi Mistrzów

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved