Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Kerstin Tzscherlich zakończyła karierę reprezentacyjną

Kerstin Tzscherlich zakończyła karierę reprezentacyjną

fot. volley.de

Wieloletnia reprezentantka Niemiec Kerstin Tzscherlich kończy karierę reprezentacyjną. Zapowiedziała jednak, że nie oznacza to definitywnego rozbratu z siatkówką, gdyż po rehabilitacji zamierza nadal reprezentować jako libero barwy swojego klubu z Drezna.

Pożegnanie było typowe dla Kerstin Tzscherlich. 34-letnia zawodniczka zakończyła swoją karierę reprezentacyjną latem, raczej dyskretnie i bez wielkiego szumu. Zaraz po turnieju kwalifikacyjnym w Ankarze do Igrzysk Olimpijskich w Londynie, w którym Niemki zaprzepaściły swój awans, zawodniczka poinformowała o swojej decyzji szkoleniowca Giovanni Guidettiego, a następnie swoje koleżanki. Rezygnacja z kariery reprezentacyjnej nie oznacza jednocześnie definitywnego końca kariery. 373-krotna reprezentantka Niemiec zamierza po wyleczeniu kontuzji wrócić i nadal wspierać swój klub Dresdner SC.

Tym samym kończy się szesnastoletnia kariera reprezentacyjna zawodniczki, która na swoim koncie posiada zarówno wiele wzlotów, jak i upadków. Kerstin Tzscherlich w swojej kolekcji posiada dwa medale Mistrzostw Europy: brązowy z 2003 roku oraz srebrny wywalczony przed rokiem, dwukrotnie brała udział w Igrzyskach Olimpijskich w latach 2000 oraz 2004 oraz czterokrotnie reprezentowała Niemcy na Mistrzostwach Świata w latach od 1998 do 2010. Wielokrotnie również uhonorowana została indywidualnymi nagrodami jako najlepsza przyjmująca, broniąca, bądź jako libero. Dla szkoleniowca Guidettiego odejście Kerstin Tzscherlich to ogromna strata. – Będę za nią ogromnie tęsknił i wielokrotnie proponowałem jej, aby pomagała mi również w innej niż dotychczas funkcji. Ona była i jest jedną z najważniejszych zawodniczek w zespole, nasz lider, nasza pani kapitan – po prostu „nasze” libero – argumentuje szkoleniowiec.

Kerstin Tzscherlich rozpoczęła swoją karierę reprezentacyjną od Turnieju w Bremie w 1997 roku, wtedy jeszcze grając na pozycji środkowej bloku. Pod okiem ówczesnego szkoleniowca Siegrieda Köhlera debiutowała w wieku osiemnastu lat. Fakt, że mogła kontynuować swoją dalszą karierę mimo niezbyt imponujących warunków fizycznych na środku bloku (zawodniczka mierzy 1,79 m – przyp. red.), zawdzięcza w dużej mierze wprowadzeniu pozycji libero. Tym samym zawodniczka o pseudonimie „Tzscherli” mogła zadebiutować w 1998 roku na swojej nowej pozycji i pokazała się ze znakomitej strony. Na pewno trudno przypisywać jej winę za nieudany występ Niemek w mistrzostwach świata w 1998 oraz porażkę z Dominikaną 2:3. Był to trudny początek, ale nikt nie przypuszczał, że zwiastuje on początek znakomitej kariery na nowej pozycji. Sama zawodniczka doskonale czuła się w nowej roli. – Fantastycznie czuję się w defensywie, w obronie oraz w przyjęciu, a pozycje, w których trzeba grać pod siatką nie sprawiają mi już takiej radości. Kompletnie nie tęsknie za skakaniem do bloku – z uśmiechem podsumowała zawodniczka.



Dla aktualnego szkoleniowca kadry Niemiec, Giovanniego Guidettiego, Kerstin Tzscherlich posiada przede wszystkim trzy zalety. – Po pierwsze posiada doskonałą technikę w przyjęciu zagrywki. Nie widziałem w swoim życiu zawodniczki na tej pozycji, która byłaby pod tym względem lepiej wyszkolona technicznie. Po drugie to zawodniczka, która kocha siatkówkę, a siatkówka jest jej całym życiem. Uwielbia grać, podróżować, uczyć się i doskonalić warsztat. Chętnie przebywa z zespołem i czerpie z tego radość. Po trzecie to zawodniczka, która pełniła istotną rolę jako wzór do naśladowania dla innych zawodniczek. Profesjonalistka w każdym calu, zdyscyplinowana oraz posiadająca ogromną charyzmę – komplementuje Guidetti.

Zawodniczkę wspomina również dobrze liderka niemieckiej drużyny – Angelina Hübner (znana pod panieńskim nazwiskiem Grün – przyp. red.), która również debiutowała w reprezentacji w 1997 roku. – Kerstin była pierwszą zawodniczką, której udało przebić się do reprezentacji seniorskiej. Grała wtedy jeszcze na pozycji środkowej bloku, ale znamy się od czasów juniorskich. Kiedy wprowadzono pozycję libero, nie było mowy, aby wybić jej to z głowy. Sposób, w jaki kontroluje i amortyzuje piłkę po potężnych atakach oraz jej wieloletnie doświadczenie sprawiały, że była zawsze krok przed nami. Zazdrościłam jej zawsze, że w przyjęciu zagrywki tak spokojnie się porusza. Miała duże stopy, więc może dlatego udawało jej się utrzymać pion – żartuje Hübner. – Kiedy stawałyśmy do przyjęcia wspólnie, a Kerstin była obok mnie, czułam ogromny spokój i pewność. Dwa razy grałyśmy wspólnie na igrzyskach olimpijskich, wielokrotnie na turniejach międzynarodowych i za każdym razem „Tzscherli” należała do wyróżniających się na swojej pozycji zawodniczek. Mimo tego zawsze pozostawała skromna. W ostatnim czasie miałam okazję poznać ją lepiej, bo w czasie zgrupowań jako seniorki rodu dzieliłyśmy pokój. Nie rozmawiając ze sobą zbyt wiele, dobrze się rozumiałyśmy i żyłyśmy w zgodzie, a nierzadko kończyło się to żartowaniem i napadami śmiechu do późnych godzin nocnych. Ostatni srebrny medal mistrzostw Europy w Belgradzie był ostatnim wspólnym osiągnięciem i myślałam, że ukoronowaniem kariery będzie występ Kerstin na igrzyskach olimpijskich. Ale teraz myślę sobie, że ta dziewczyna ma na swoim koncie tyle sukcesów reprezentacyjnych, że spokojnie może patrzeć na nie z dumą. Pozostawiła w reprezentacji po sobie ogromny ślad i to nie dlatego, że posiada wielką stopę – kończy z uśmiechem Hübner.

Kerstin Tzscherlich nie czekała na sukces długo. W 1999 roku Niemki zajęły czwarte miejsce w mistrzostwach Europy, a w 2000 roku pokonały faworyzowane Chorwatki w walce o igrzyska olimpijskie. Ogromnym sukcesem okazało się również szóste miejsce zdobyte na igrzyskach olimpijskich w Sydney – było to najlepsze miejsce w olimpijskich zmaganiach od czasów zjednoczenia Niemiec oraz trzeci najlepszy rezultat w historii niemieckiej siatkówki żeńskiej. Liczono, że ten wynik zostanie poprawiony na mistrzostwach świata przed własną publicznością, ale Niemki najwyraźniej nie wytrzymały presji i zajęły ostatecznie 10. miejsce. Swoją wartość udowodniły rok później, zdobywając brązowy medal w mistrzostwach Europy w Ankarze. Triumf wywalczyły wtedy Polki prowadzone przez Andrzeja Niemczyka. Kolejny sukces zawodniczka zapisała na swoim koncie w 2004 roku, kiedy to wraz z reprezentacją na turnieju w Baku wywalczyła, jak się okazało, ostatnią w swojej karierze przepustkę na igrzyska olimpijskie. Prawdziwą wisienką na torcie był jednak występ na Mistrzostwach Europy w 2011, gdzie Niemki zdobyły srebrny medal. Już wtedy Tzscherlich mawiała o sobie z przekąsem, że jest w tym zespole niczym „mamuśka”.

Bez wątpienia można powiedzieć, że to zawodniczka o ogromnym sercu do gry, która poświęciła dla reprezentacji wiele. Cieszyła się uznaniem i sympatią zawodniczek, chociaż nie była nigdy postacią pierwszoplanową w zespole. – Mówiła niewiele, ale kiedy już coś powiedziała, to trafiało to do każdej zawodniczki. Dużo się od niej nauczyłem i za to chcę jej teraz oficjalnie podziękować. Po turnieju w Ankarze oficjalnie poinformowała mnie, że zamierza zakończyć karierę reprezentacyjną. Miesiąc później poinformowała o tym koleżanki z reprezentacji, a łzom nie było końca. Wygłosiłem mowę końcową przed zespołem. Chcę podkreślić, że Kerstin nauczyła mnie wiele, nie tylko jeśli chodzi o kwestię przyjęcia, obrony, taktyki. Współpraca z nią to była dla mnie cudowna lekcja, jak budować i funkcjonować w zespole, jak respektować jego zasady i jak być wzorem dla innych w zespole. Kerstin była duszą naszego zespołu – kończy Guidetti.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved