Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Michał Buczyński: Nie można nas traktować jak chłopców do bicia

Michał Buczyński: Nie można nas traktować jak chłopców do bicia

fot. archiwum

Na zakończenie pierwszej rundy II ligi Żyrardowianka Żyrardów pokonała przed własną publicznością 3:1 Bzurę Ozorków. - Teraz liczymy na srogi rewanż - mówi przed pojedynkiem z Trójką Międzyrzec Podlaski środkowy żyrardowskiej drużyny Michał Buczyński.

Przed meczem z Bzurą Ozorków przyjmujący twojego zespołu Michał Karpiński powiedział, że nie zlekceważycie rywala. Pierwszy set przegraliście 22:25. Nie podeszliście do przeciwnika ze zbyt dużym respektem?

Michał Buczyński:Pierwszy set był bardzo nerwowy w naszym wykonaniu. Popełnialiśmy wiele niewymuszonych błędów. W końcówce prowadziliśmy 22:21 i oddaliśmy rywalom trzy punkty. Tę partię przegraliśmy tak naprawdę na własne życzenie.

Po niezbyt dobrym początku, kolejne trzy sety rozstrzygnęliście na własną korzyść, nie pozwalając ozorkowianom na przekroczenie granicy 20 punktów. Rzeczywiście pojedynek był tak gładki jak to wygląda na papierze?



– Szczerze mówiąc, okrutnie męczyliśmy się, praktycznie przez cały mecz. Staraliśmy się nie zapominać, że każdy następny stracony set to również strata punktu. A nasza sytuacja w tabeli jest taka, że nie możemy sobie na to pozwolić. Dopiero gdy na boisku pojawili się Dorian Poinc i Przemek Tomkiewicz, nasza gra się uspokoiła.

Co według ciebie było kluczem do zwycięstwa nad Bzurą?

– Myślę, że nasza dobra gra blokiem. Na każdej przerwie wspominaliśmy, że w Ozorkowie grają młode chłopaki i nie możemy pozwolić się im rozkręcić, bo potem mogą być kłopoty. Kiedy zatrzymaliśmy ich kilka razy, zeszło z nich powietrze, a nam gra zaczęła się układać.

Za wami pierwsza runda. Po dziewięciu spotkaniach macie na koncie 9 punktów. To tylko czy aż dziewięć?

Chciałoby się powiedzieć, że zajmujemy dopiero siódmą lokatę, ale mamy zaledwie jeden punkt straty do niezagrożonego grą w play-outach miejsca. Z drugiej strony spójrzmy na początek sezonu, który w naszym wykonaniu był tragiczny. Teraz jest zdecydowanie lepiej, chłopaki wracają po kontuzjach i czekamy już tylko na Łukasza Grobelnego. W czterech ostatnich kolejkach zdobyliśmy dziewięć punktów, dlatego też z optymizmem patrzymy w przyszłość.

W najbliższą sobotę, również przed własną publicznością, podejmujecie wicelidera z Międzyrzeca Podlaskiego. Pokusicie się o podobną niespodziankę, jak wtedy, gdy urwaliście dwa sety łódzkim akademikom?

– Szczerze mówiąc, to już nie mogę się doczekać tego spotkania. Po porażce na inaugurację sezonu, teraz liczymy na srogi rewanż, żeby w dobrych nastrojach spędzić święta. Ostatnie mecze, zwłaszcza w Łodzi i Olsztynie, pokazały, że nie można nas traktować jak chłopców do bicia. Skoro potrafiliśmy się podnieść po serii pięciu porażek, to znaczy, że jesteśmy zespołem z charakterem.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved