Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Atom Trefl Sopot awansował do kolejnej rundy

LM: Atom Trefl Sopot awansował do kolejnej rundy

fot. archiwum

Atom Trefl Sopot prowadzony przez Adama Grabowskiego bez większych problemów, w trzech setach pokonał włoski Asystel Carnaghi Villa Cortese. Dzięki tej wygranej mistrzynie Polski zajęły drugie miejsce w tabeli grupy B, awansując do kolejnej rundy.

Pierwsze minuty meczu były bardzo wyrównane, a gra toczyła się punkt za punkt. Przyjezdne minimalne prowadzenie uzyskały dopiero po zablokowaniu Rachel Rourke (6:5). Włoszki nie miały problemów z przyjęciem zagrywki, co pozwalało na dokładne rozprowadzanie piłek w ataku. Po mocnym zbiciu Raphaeli Folie to drużyna Villa Cortese prowadziła 8:6 podczas pierwszego czasu technicznego. Dwa oczka przewagi utrzymywały się przez dalszą część premierowej odsłony (12:10). Mistrzynie Polski doprowadziły do wyrównania po 14 za sprawą błędu przełożenia rąk Rose Klineman. Gospodynie z minuty na minutę poprawiały swoja grę, a Rourke kończyła niemalże każdą posłaną jej piłkę. Po obiciu rąk przez sopocką atakującą, miejscowe prowadziły 16:15 podczas drugiego regulaminowego czasu. Po przerwie zawodniczki Atomu Trefla Sopot grały jak natchnione. Po ataku Eriki Coimbry było już 19:15 dla podopiecznych Adama Grabowskiego. W tym momencie o czas poprosił nieco zdziwiony całą sytuacja szkoleniowiec Villa Cortese. Gospodynie nie zamierzały jednak zwalniać tempa i po zablokowaniu Cateriny Bosetti brakowało im już tylko czterech do zwycięstwa w tej odsłonie (21:16). Zepsuta zagrywka Ilarii Garzaro dała im pierwszego setbola. Chwilę później atakiem z prawego skrzydła seta zakończyła Rourke (25:21).

Znakomite dwa bloki na Katarinie Barun otworzyły drugą odsłonę. Podopieczne Giovanniego Caprary zdołały szybko odrobić straty i po błędzie atakującej Sopotu objęły prowadzenie 4:2. Atom Trefl nieco gorzej radził sobie w przyjęciu zagrywki, co sprawiło, że grał coraz bardziej czytelnie. Sytuacja zmieniła się diametralnie po pierwszym czasie technicznym. Sopocianki nie tylko odrobiły straty, ale po błędzie w ataku Bosetti odskoczyły na 10:8. Niestety dla miejscowych, Włoszki równie szybko zniwelowały dystans, zdobywając cztery punkty z rzędu. O czas zmuszony był poprosić szkoleniowiec Atomu Trefl Sopot. Po przerwie gra znacznie się wyrównała i żadna z ekip nie potrafiła zbudować większej przewagi (14:14). Podczas kolejnego czasu technicznego, za sprawą niezawodnej w tym meczu Rourke, minimalną przewagę miały gospodynie. Sopocianki bardzo dobrze grały blokiem i po kolejnej „czapie” na Klineman odskoczyły na trzy oczka (18:15). Nie do zatrzymania dla Włoszek pozostawała liderka sopocianek, która po potężnym zbiciu wyprowadziła swój zespół na 22:17. Giovanni Caprara mógł tylko prosić o czas i liczyć, że gra jego podopiecznych nagle się odmieni. Tak się jednak nie stało. Podopieczne trenera Grabowskiego w ostatnich minutach seta całkowicie kontrolowały sytuację na boisku. Po autowym zbiciu Barun spokojnie wygrały tę odsłonę 25:18. W meczu było zatem 2:0 dla gospodyń, które były coraz bliżej awansu do kolejnej fazy rozgrywek Ligi Mistrzyń.

Szybkie prowadzenie 4:2 gospodynie uzyskały za sprawą ataku Coimbry z lewego skrzydła. Na szczęście dla miejscowych, Rourke grała jak w transie, zarówno w zagrywce, jak i w ataku. Po kiwce Izabeli Bełcik z drugiej piłki sopocianki dość wyraźnie prowadziły podczas pierwszego czasu technicznego (8:3). Włoszki nie były w stanie zatrzymać atakującej Trefla Sopot, a na dodatek zaczęły popełniać błędy własne (4:11). W dalszej części mecz nieco się wyrównał, ale gra punkt za punkt była na rękę mistrzyniom Polski. Po zepsutej zagrywce ekipy z Włoch rozpoczęła się druga regulaminowa przerwa, na której sopocianki prowadziły 16:9. Podopieczne Giovanniego Caprary wyraźnie straciły pomysł na swoją grę i przy stanie 9:18 kolejny raz o chwilę oddechu dla swojego zespołu poprosił zdenerwowany szkoleniowiec włoskiej ekipy. Przewaga gospodyń była już bardzo wyraźna i wszystko wskazywało na to, że mecz zakończy się w trzech partiach. Po kolejnym już bloku drużyny z Pomorza na tablicy wyników było 21:10. Villa Cortese nie zamierzała jednak odpuszczać końcówki spotkania. Za sprawą Barun przyjezdne odrobiły część strat, ale przewaga nadal była duża (23:15). Mecz atakiem z lewego skrzydła zakończyła Klaudia Kaczorowska (25:15) i sen gospodyń o awansie do kolejnej fazy Ligi Mistrzyń stał się faktem.



Atom Trefl Sopot – Asystel Carnaghi Villa Cortese 3:0
(25:21, 25:18. 25:15)

Składy zespołów:
Trefl: Bełcik (7), Kaczorowska (5), Łukasik (4), Rourke (26), Coimbra (8), Szeluchina (6), Zenik (libero), oraz Podolec (2), Wilk i Kwiatkowska
Asystel: Mojica, Bosetti (6), Garzaro (6), Barun (8), Klineman (8), Folie (9), Parrocchiale (libero, 1) oraz Malagurski (2), Vigano i Danesi

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela grupy B Ligi Mistrzyń

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved