Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Jerzy Matlak: Nie pozwolę się opluwać bez powodu

Jerzy Matlak: Nie pozwolę się opluwać bez powodu

fot. archiwum

Jerzy Matlak po oświadczeniu prezesa Słodkowskiego wciąż nie wie, co jest przyczyną jego zwolnienia z Trefla Sopot. - W moim kontrakcie jest gradacja kar za nierobienie czegoś. Nie miałem żadnego upomnienia czy grzywny - przyznał były trener polskiej kadry.

Po wczorajszym oświadczeniu wydanym przez prezesa zarządu Atomu Trefla Sopot, Tomasza Słodkowskiego, nie trzeba było długo czekać na odpowiedź drugiej strony. Trener Jerzy Matlak wciąż nie wie, dlaczego stracił pracę w Sopocie i po raz kolejny przypomniał sytuację, w której dowiedział się, że nie ma poparcia klubowych działaczy, by dalej prowadzić ekipę mistrzyń Polski. – Całe nieporozumienie zaczęło się po powrocie z Prostejowa, kiedy to zostałem zaproszony do klubu. Byłem przekonany, że to jeszcze jedna próba załatwienia angażu nowej środkowej bloku. Liczyłem bowiem na wzmocnienia tej formacji po kontuzjach, jakie się nam przytrafiły. Zwróciłem przecież uwagę na problem, o którym mówiłby w tych okolicznościach każdy trener. Tymczasem na spotkaniu, na którym z sześciu osób znałem tylko dwie, próbowano mi wręczyć dyscyplinarne zwolnienie. Nie przyjąłem go, a dzień później przeczytałem, że klub będzie dążył do rozwiązania mojego kontraktu – kończy trener.

Jerzy Matlak w swoim siatkarskim CV może wpisać pracę m.in. w ŁKS-ie Łódź, Dick Black Andrychów, Stali Mielec czy Nafcie-Gaz Piła. Pracując w Andrychowie czy Pile, były szkoleniowiec reprezentacji Polski zdobywał medale mistrzostw kraju, Puchary Polski, a także osiągnął wysokie 4. miejsce w rozgrywkach Ligi Mistrzyń. W Sopocie szansy na powiększenie medalowego dorobku miał nie będzie. Według Słodkowskiego powodem zwolnienia są m.in. problemy zdrowotne. Ten argument z miejsca przekreśla Matlak. – Nie działo się nic takiego, co upoważniałoby kogoś do wydania oświadczenia o tym, że jestem chory. To pozbawia mnie szans na pracę w przyszłości. W moim kontrakcie jest gradacja kar za nierobienie czegoś. Ale ja przez 7 miesięcy nie przedłożyłem żadnego L4. Nie miałem żadnego upomnienia czy grzywny. Ostatnio nasiliły się moje bóle kręgosłupa, ale na to się nie skarżyłem. Po wielogodzinnych podróżach w autokarach i samolotach takie bóle to chyba naturalna rzecz – przyznaje.

Temat „Zwolnienie Matlaka” może zakończyć się w sądzie. Trener nie wyklucza takiego rozwiązania, bo na wokandzie, w przeciwieństwie do zaistniałej sytuacji, wydanie wyroku poprzedza wysłuchanie obu stron i analiza całej sprawy. – Nie wykluczam i tego. W sądzie przed wydaniem wyroku wysłuchuje się wszystkich stron. Mnie takiej szansy w klubie nie dano. Czuję się, jakbym uczestniczył w sądzie kapturowym albo polowaniu na czarownice. Zbliżam się do końca kariery i nie pozwolę się opluwać bez powodu – komentuje rozgoryczony szkoleniowiec.

źródło: Dziennik Bałtycki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved