Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Włoska Serie A: Trentino powiększa przewagę nad rywalami

Włoska Serie A: Trentino powiększa przewagę nad rywalami

fot. archiwum

Wiele emocji przyniosła 10. kolejka Serie A. Do udanych nie mogą jej zaliczyć mistrzowie Włoch, którzy przegrali drugi mecz z rzędu, oraz Jakub Jarosz, który nie dość, że nie zagrał najlepiej, to jego drużyna musiała przełknąć gorycz porażki z Piacenzą.

Ze względu na ciągłą absencję przyjmującego Klemena Cebulja, trener Marco Fenoglio musiał zdecydować się na dość znaczne roszady w ustawieniu swojej drużyny, i tak na pozycji atakującego, zagrał nominalny środkowy, Marcus Böhme. Nie zaskoczyło to jednakże w żaden sposób podopiecznych Angleo Lorenzettiego, którzy bardzo pewnie zwyciężyli premierową odsłonę pojedynku. Siatkarze z Umbrii nie zamierzali poddawać się i w kolejnej partii, mimo iż przez jej większą część musieli „gonić” wynik, triumfowali przede wszystkim dzięki znakomitej postawie reprezentanta Niemiec, którego wspierał dodatkowo Goran Marić. Podenerwowani takim obrotem spraw przyjezdni kolejnego seta rozpoczęli z wysokiego C, a Gundars Celitans, wspomagany przez Guillaume’a Quesque i Sama Deroo, bezlitośnie punktował swych rywali. Ostatecznie, przede wszystkim za sprawą dobrej dyspozycji w ataku, z triumfu i cennych trzech punktów do tabeli mogli się cieszyć „gialloblu”. – Obawialiśmy się tego meczu, ponieważ ekipa San Giustino, grając we własnej hali, jest bardzo groźna. To dla nas bardzo ważne zwycięstwo, które zapewniło nam udział w Pucharze Włoch. W kolejnych spotkaniach musimy utrzymać ten wysoki poziom gry oraz koncentracji – podsumował Michele Baranowicz.

Altotevere San Giustino – Casa Modena 1:3
(19:25, 25:23, 19:25, 19:25)

MVP spotkania: Gundars Celitans



Składy zespołów:
San Giustino: Fiore (3), Mc Kibbin (3), Coali (3), Böhme (20), De Togni (5), Marić (13), Cesarini (libero) oraz Van Den Dries (7), Guttmann (2), Mattioli (3) i Torre
Modena: Sala (8), Deroo (12), Quesque (18), Celitans (26), Vesely (3), Baranowicz (5), Mania (libero) oraz Casadei i Piscopo (4)

Nie licząc seta otwarcia, kiedy to podopieczni Silvano Prandiego niemal przez cały czas dotrzymywali kroku biancorossim, nie mieli oni większych szans w starciu z Coprą Piacenza. Kolejne dwie partie należały już do powracającego do zdrowia Hristo Zlatanova i spółki, a różnicę na ich korzyść zrobił blok, którym zatrzymali rywali aż szesnaście razy. Prym w tym elemencie wiódł Robertlany Simon Aties, który sześciokrotnie ustawił ścianę nie do przejścia dla gospodarzy. – Zagraliśmy fantastyczne zawody, jak dotąd najlepsze w sezonie – cieszył się Luciano De Cecco. Teraz jednak musimy skupić się na kolejnym meczu, z Marmi Verona – zakończył. Jakub Jarosz pojawił się na parkiecie w wyjściowym składzie i pozostał na nim do końca drugiej partii. Polak punktował ośmiokrotnie: wszystkie „oczka” zdobył atakiem przy skuteczności 44%.

Andreoli Latina – Copra Elior Piacenza 0:3
(23:25, 21:25, 16:25)

MVP spotkania: Luciano De Cecco

Składy zespołów:
Latina: Rauwerdink (5), Gitto (9), Sottile, Jarosz (8), Verhees (6), Cisolla, Rossini (libero) oraz Troy (5), Noda (8), Fragkos (1) i Guemart
Piacenza: Papi (8), Fei (11), Simon (11), Zlatanov (12), Holt (9), De Cecco (3), Marra (libero) oraz Tencati

Po doskonałym meczu z CMC Ravenna przyszła porażka z Tonno Callipo Vibo Valentia. Siatkarze z Kalabrii bardzo dobrze otworzyli spotkanie, kilkukrotnie zatrzymując podopiecznych Slobodana Kovaca blokiem. Tak wypracowaną na początku przewagę regularnie powiększali, nie oddając jej już do samego końca, pomimo iż Sebastian Schwarz usilnie starał się odwrócić losy seta. Dwie kolejne odsłony spotkania były bardziej wyrównane, lecz nawet pomimo to zawodnicy tegorocznego beniaminka nie byli w stanie znaleźć recepty na grę o wiele lepiej dysponowanych przeciwników, wśród których nie do zatrzymania był zwłaszcza holenderski atakujący, Niels Klapwijk. Grając u siebie, zawsze dobrze „wchodzimy w mecz”, co daje nam komfort psychiczny. Są jednak momenty w naszej grze, kiedy trwonimy przewagę, jednak dziś zdołaliśmy ich uniknąć i rozstrzygnąć losy meczu na swoją korzyść. Nasi rywale dobrze radzili sobie w formacji blok-obrona, o wiele lepiej, niż miało to miejsce w innych meczach, dlatego tym bardziej cieszymy się z wygranej – mówił Simone But.

Tonno Callipo Vibo Valentia – Sir Safety Perugia 3:0
(25:18, 25:22, 25:22)

MVP spotkania: Alessandro Farina

Składy zespołów:
Valentia: Coscione (1), Kaliberda (7), Forni (8), Buti (5), Klapwijk (18), Urnaut (15), Farina (libero) oraz Cortelazzi, Rocamora i Barone
Perugia: Alletti (5), Petrić (7), Daldello (1), Schwarz (11), Tamburo (6), Semenzato (5), Giovi (libero) oraz Van Harskamp, Vujević i Edgar (6)

W hicie kolejki, jakim był pojedynek Bre Banca Lannutti Cuneo z Lube Banca Marche Macerata, emocji nie zabrakło. Co prawda gospodarze bardzo pewnie, bo do 14, zwyciężyli premierową odsłonę, lecz nikogo to nie dziwiło, bowiem mistrzom Włoch zazwyczaj wejście w mecz zajmuje trochę więcej czasu. Tak było i tym razem, bowiem już w drugim secie, mimo straty trzech „oczek” do rywala w samej końcówce, podopieczni Alberto Giulianiego pokazali „kawał” charakteru, i za sprawą dobrej gry pary serbskich środkowych, Marko Podrascanina i Dragana Stankovicia, wygrali na przewagi. Set numer trzy należał do ekipy z Piemontu, w szeregach której fenomenalne zawody rozgrywał duet skrzydłowych: Wout Wijsmans i Cwetan Sokołow. Miejscowi mieli swoje szanse, by zainkasować pełną pulę punktów, lecz w czwartej odsłonie zawodnicy Lube „wyrwali” im zwycięstwo z rąk, doprowadzając do tie-breaka. W tej decydującej partii podopieczni Roberto Piazzy byli już nie do zatrzymania, a do triumfu poprowadził ich belgijski przyjmujący, Wout Wijsmans. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z tych dwóch punktów do tabeli. To nie był najlepszy mecz w naszym wykonaniu, jednakże walczyliśmy do końca, nie poddaliśmy się ani przez chwilę i to było kluczowe – podsumował Cwetan Sokołow.

Bre Banca Lannutti Cuneo – Cucine Lube Banca Marche Macerata 3:2
(25:14, 26:28, 25:21, 23:25, 15:10)

MVP spotkania: Wout Wijsmans

Składy zespołów:
Cuneo: Mastrangelo (10), Ngapeth (16), Wijsmans (28), Kohut (5), Grbić (6), Sokołow (25), De Pandis (libero) oraz Abdelaziz
Macerata: Zaytsev (13), Parodi (10), Stanković (13), Travica (1), Starović (9), Podrascanin (9), Henno (libero) oraz Lampariello i Kooy (3)

Siatkarską sinusoidę przypominała gra CMC Ravenna i BCC-NEP Castellana Grotte, bowiem obie ekipy nie mogły na siebie „trafić” ze swoją dobrą grą w żadnym z setów, wygrywając je naprzemiennie dość wysoko. Tie-breaka jednakże o wiele lepiej rozpoczęli podopieczni Flavio Gulinelliego, w grze których różnicę zrobił element bloku, którym punktowali dziewiętnaście razy, podczas gdy miejscowi zaledwie cztery. Dodatkowo bardzo dobre zawody rozgrywali Giulio Sabbi, Alexandre Ferreira i Enrico Cester, przechylając szalę zwycięstwa na stronę swojej drużyny. – Rozpoczęliśmy ten mecz źle, byliśmy zagubieni, ale potrafiliśmy się z tego otrząsnąć – tłumaczył Flavio Gulinelli. – Bardzo dobrze graliśmy w tie-breaku, i choć zmarnowaliśmy aż cztery piłki meczowe, nie poddaliśmy się.

CMC Ravenna – BCC-NEP Castellana Grotte 2:3
(25:18, 18:25, 25:19, 22:25, 11:15)

MVP spotkania: Giulio Sabbi

Składy zespołów:
Ravenna: Mengozzi (10), Owens (12), Zhukouski (3), Zanuto (14), Moro (21), Pelekoudas (6), Tabanelli (libero) oraz Psarras, Sirri i Bellei (3)
Castellana Grotte: Falaschi (3), Sabbi (23), Ferreira A. (15), Josifow (8), Cester (14), Casoli (8), Paparoni (libero) oraz Dolfo, Ferreira M. (1) i Krumins

Niewiele ponad godzinę potrzebowali podopieczni Radostina Stojczewa, by w PalaOlimpia pokonać ekipę Marmi Lanza Verona. Spotkanie to było w zasadzie jednostronnym widowiskiem: gospodarzom w żadnym z setów nie udało się nawiązać równorzędnej walki z wicemistrzami kraju, ani też przekroczyć magicznej granicy dwudziestu „oczek”. Mauro Gavotto starał się jeszcze wziąć sprawy w swoje ręce i odmienić losy meczu, lecz wobec świetnie dysponowanych trydenckich graczy, spośród których najlepiej spisywali się Matej Kazijski i Jan Stokr, był całkowicie bezradny. – Jestem szczęśliwy z powodu tego zwycięstwa, bo wiem, że mój zespół pomimo ciężkich treningów i wielu podróży potrafi utrzymać wysoki, równy poziom. Ogromne podziękowania w takiej sytuacji należą się przede wszystkim naszemu sztabowi technicznemu i medycznemu, który wykonuje ogromną pracę, pozwalającą dać nam z siebie 100% w każdym meczu. Jestem usatysfakcjonowany wynikiem i wiem, że odnaleźliśmy już właściwy rytm gry i chcielibyśmy kontynuować tę passę – stwierdził Raphael.

Marmi Lanza Verona – Itas Diatec Trentino 0:3
(16:25, 19:25, 12:25)

MVP spotkania: Matej Kazijski

Składy zespołów:
Verona: Rak (1), Ter Horst (5), Gocew (7), Meoni, Gavotto (11), De Marchi (7), Pesaresi (libero) oraz Kosmina, Bolla, Peackoc (1) i Fedrizzi
Trentino: Kazijski (15), Birarelli (7), Juantorena (8), Raphael (1), Djurić (7), Stokr (11), Bari (libero) oraz Sintini, Uczikow (3), Lanza, Chrtiansky Jr (3) i Colaci (libero)

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved