Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Marta Kuehn-Jarek: Mogłyśmy wygrać

Marta Kuehn-Jarek: Mogłyśmy wygrać

fot. archiwum

Siatkarki Pałacu Bydgoszcz rundę rewanżową rozpoczęły od wywalczenia jednego „oczka" w starciu z liderkami tabeli, siatkarkami BKS-u Bielsko-Biała. - Nie możemy być zadowolone z końcówki tie-breaka - przyznała Strefie Siatkówki Marta Kuehn-Jarek.

Kibice w hali Łuczniczka mogli oglądać zacięte spotkanie. Ostatecznie uległyście rywalkom z Bielska-Białej 2:3, ale chyba dominuje zadowolenie z wywalczonego jednego punktu?

Marta Kuehn-Jarek:Jest zarówno radość, jak i smutek. Można być zadowolonym z naszej gry, ale nie z końcówki tie-breaka, ponieważ pewne błędy, które przydarzyły się nam, można było eliminować.

Pozostańmy przy temacie błędów. Jakie były to pomyłki, które ostatecznie zdecydowały o triumfie przyjezdnych?



Trudno mi powiedzieć. W końcówce przede wszystkim nie skończyłyśmy piłki. Nie chcę tak na gorąco oceniać dokładnie, ale tych kilku piłek sytuacyjnych nie zamieniliśmy na punkt, czy też nie udało się ich podbić. Do tego doszło również przyjęcie na drugą stronę siatki, co oznaczało tym samym przegraną końcówkę.

Pierwszą połowę rundy zasadniczej zakończyłyście z bilansem dwóch zwycięstw i siedmiu porażek. Czy dopiero dziewiąte miejsce w tabeli, które nie gwarantuje bezpiecznego utrzymania w lidze, powoduje nerwowość w zespole?

Przede wszystkim jest to niezadowalający wynik. Same nie spodziewałyśmy się, że będziemy miały tak mało punktów po pierwszej części rundy zasadniczej. Teraz niestety z każdym meczem te punkty trzeba nadrabiać. Kilka takich spotkań, jak to dzisiejsze, nam po prostu uciekło, w związku z czym zamiast dwóch „oczek”, miałyśmy tylko jedno. Nasza gra wygląda już troszeczkę lepiej i mam nadzieję, że się podniesiemy. Szkoda jednak dzisiejszego pojedynku, gdyż mogłyśmy wygrać.

Miejscowych kibiców mogła cieszyć w niedzielne popołudnie, zwłaszcza gra młodych siatkarek Pałacu. Zarówno Anna Grejman, jak i Emilia Mucha napędzały waszą grę w ataku, jak i przyjęciu.

W tym miejscu należy się duży plus dla trenera, że zaufał dziewczynom. Zagrały praktycznie 3/4 spotkania. Wprowadziły spokój w przyjęciu zagrywki. Praktycznie nie było żadnych problemów ani większych przestojów. Bardzo dobrze dziewczyny przyjmowały, a od tego się zaczyna, ponieważ Magda (Mazurek – przyp. red.) mogła wówczas lepiej rozgrywać piłki na siatce na pojedynczym bloku.

W ostatnim czasie pojawiały się głosy, iż na linii zawodniczki-trener występują różnego rodzaju nieporozumienia. Czy mogłaby pani potwierdzić lub zdementować te informacje?

Nie, absolutnie nie ma takich nieporozumień. Gdy wyniki są niezadowalające, to ludzie doszukują się różnych konfliktów. Nic takiego jednak nie występuje. Atmosfera jest teraz zdecydowanie lepsza, ponieważ rozpoczęła się runda rewanżowa i musimy zrobić krok w przód, a tym samym zacząć zdobywać punkty.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved