Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Prestiżowy mecz o „honor”?

Liga Mistrzyń: Prestiżowy mecz o „honor”?

fot. Dariusz Chećko

Dąbrowianki mają niewielkie szanse, by awansować do kolejnej rundy Ligi Mistrzyń. Tylko zwycięstwo w trzech setach w Turcji oraz wyniki innych spotkań, które ułożyłyby się "pod MKS" mogą otworzyć polskiemu zespołowi drogę do kolejnej rundy.

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza dobrze sobie radzi na parkietach ORLEN Ligi. Podopieczne Waldemara Kawki na dziesięć rozegranych spotkań ligowych wygrały osiem, co w efekcie dało MKS-owi trzecią pozycję w tabeli. Na rodzimych parkietach dąbrowianki grają zdecydowanie bardziej efektywnie niż efektownie. Mają jednak wszystkie atuty ku temu, by realnie myśleć o fotelu lidera. Deklaracje samych zawodniczek również wskazują wysoki poziom morale drużyny. Liderka dąbrowianek, Elżbieta Skowrońska, stwierdziła niedawno w jednym z wywiadów: – Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Zobaczymy, co będzie dalej. Ten huraoptymizm był troszeczkę zgaszony dwoma meczami przegranymi w lidze, ale teraz mamy passę zwycięstw i na tym się skupiamy. Na pewno nie cieszy nasz styl gry, ale cieszy to, że wygrywamy pomimo tego.

Styl gry brązowego medalisty ostatniego sezonu z pewnością będzie musiał ulec poprawie już w najbliższym meczu elitarnej Ligi Mistrzyń, MKS zmierzy się bowiem z tureckim Eczacibasi Stambuł. Podróż do Turcji z pewnością nie może być traktowana jako próba rewanżu za porażkę z pierwszej kolejki, wtedy to polski zespół uległ Turczynkom w czterech setach. Obecność po drugiej stronie siatki takich tuzów jak Neslihan Demir Darnel, Lubow Szaszkowa czy Maja Poljak dobitnie świadczy o skali trudności czekającego polski zespół zadania. Kluczową sprawą, w kontekście podjęcia równorzędnej walki z aktualnym mistrzem Turcji, wydaje się być zneutralizowanie poczynań Darnel. Taki sam plan polskie siatkarki miały zapewne realizować poprzednim razem, mimo to gwiazda Eczacibasi punktowała aż dwadzieścia jeden razy. Niepokojącym, z polskiego punktu widzenia, jest fakt, że dysproporcja między najlepiej punktującymi w przypadku tureckiego giganta nigdy nie jest duża. MKS-owi przyjdzie się zatem mierzyć z zespołem kompletnym na wszystkich pozycjach, dysponującym bardzo dużą siłą ognia zarówno w atakach ze skrzydeł, jak i ze środka.

Sytuacja w grupie D jest właściwie jasna, mające czternaście punktów Eczacibasi może już myśleć o zmaganiach w kolejnej fazie. MKS Dąbrowa Górnicza z dorobkiem sześciu oczek, w praktyce musiałaby liczyć na sporego kalibru cud, by znów włączyć się w walkę o awans. – Ja bym sobie życzyła, żebyśmy wyszły na boisko i grały do końca. Obyśmy wygrały następny mecz, bez względu na to, czy awansujemy, czy nie, chciałabym to zakończyć zwycięstwem – mówi wojowniczo Elżbieta Skowrońska.



Jak widać chęć udowodnienia samemu sobie czegoś na boisku jest duża po polskiej stronie. Jak to się przełoży na praktykę – będziemy mogli przekonać się już we wtorek wczesnym popołudniem. Nie ma najmniejszej wątpliwości, że dla MKS-u każde spotkanie z rywalem tej klasy jest bezcenne, jeśli chodzi o doświadczenia, które zaprocentują w przyszłości. Teoretycznie jest to mecz grany bez ciążącej na obu zespołach presji, możemy więc spodziewać się kilku niekonwencjonalnych zagrań i ambicjonalnej walki o prestiż. Jak mawiał klasyk: "Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe." A siatkówka jest przecież grą wielce nieprzewidywalną, gdzie outsider często ogrywa wielkiego faworyta.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved