Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Do Francji po wygraną – walka z czasem i odległością

Do Francji po wygraną – walka z czasem i odległością

fot. archiwum

Niełatwe zadanie czeka we wtorek zawodniczki BKS Aluprofu. Nie jest problemem klasa rywala, lecz brak czasu na regenerację i spore odległości, jakie mają do przemierzenia. Jeśli tylko się z tym uporają, powinny w Beziers wywalczyć awans do rundy challenge CEV Cup.

Z pewnością gra co trzy dni nie należy do łatwych, nawet dla tak przyzwyczajonych do wysiłku organizmów, jakie mają siatkarki lidera ORLEN Ligi. To jednak jeszcze można przeboleć, gorzej, że te mecze rozgrywane są w odległych miejscach, a podróże zabierają cenny czas, który można przeznaczyć na regenerację czy też trening. Z takimi problemami muszą się zmierzyć siatkarki BKS Aluprofu i we wtorek wyjść na parkiet w Beziers, by odnieść zwycięstwo. Zwycięstwo, które da im awans do rundy challenge Pucharu CEV. – Będziemy mieli mało czasu na regenerację. Po meczu w Bydgoszczy musimy przemierzyć od razu dwa tysiące kilometrów. Na pewno będzie nam doskwierało zmęczenie. Będę chciał, żeby zagrały wszystkie zawodniczki – mówi trener Wiesław Popik. Jakby na złość w niedzielę w Bydgoszczy BKS musiał zmierzyć się z ambitnie walczącym pałacem Bydgoszcz i siatkarki z Bielska-Białej mają w nogach pięć setów. – Takie jest życie sportowca – co tydzień gdzieś się przemieszczamy, to należy do naszych obowiązków – mówi pogodzona z losem libero BKS, Agata Sawicka.Mam nadzieję, że Ela, nasza fizjoterapeutka, nas wszystkie postawi do pionu i będziemy gotowe na wtorkowe spotkanie – dodaje Joanna Wołosz.

W pierwszym meczu bielszczanki pokonały francuski zespół we własnej hali 3:1. Pokazały wówczas, że są zespołem lepszym, bardziej doświadczonym i nie powinny mieć problemu z awansem. Jednak i Beziers udowodniło, że gdy tylko trochę da im się pograć, gdy tylko na moment odpuścić, to potrafi być groźne. W drugim secie Francuzki wykorzystały swą szansę i dekoncentrację gospodyń, wygrywając seta. W rewanżu liczą na wygranie trzech, a potem dodatkowego, „złotego seta”. W lidze francuskiej Beziers jest aktualnie trzecią siłą, zaraz za RC Cannes i ASPTT Mulhouse, ale ostatnia porażka na własnym terenie ze słabym Le Hainaut świadczy o lekkim kryzysie najbliższego rywala bielszczanek. Podopieczne Wiesława Popika nie zamierzają odpuszczać i zapowiadają walkę o wygraną, chcąc uniknąć „złotego seta”. – Wierzymy w wygraną w Beziers, bez tej wiary nie byłoby sensu tam jechać – mówi Agata Sawicka. – Jedziemy do Francji po to, aby wywalczyć awans. Jedziemy tam po zwycięstwo, bo chcemy dalej grać w tym pucharze – wtóruje jej rozgrywająca Joanna Wołosz. Pozostaje wierzyć siatkarkom BKS i czekać na dobre wieści z Francji.

 



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved