Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Daniel Pliński: Kontuzje są, ale radzimy sobie

Daniel Pliński: Kontuzje są, ale radzimy sobie

fot. archiwum

W szlagierze 11. kolejki PlusLigi, PGE Skra Bełchatów odprawiła z kwitkiem mistrzów Polski. - Resovia naprawdę potrafi grać w siatkówkę. Nie raz nam to udowadniała - powiedział po wygranej środkowy wicemistrzów Polski, Daniel Pliński.

Świetny mecz w waszym wykonaniu, drobne problemy w drugiej partii, ale zabójcza dla rywali końcówka. Jak podsumowałby pan spotkanie z mistrzem Polski?

Daniel Pliński:Fajny mecz, bo jedna i druga drużyna mogła wygrać to spotkanie 3:0. Pierwszy, trzeci set, wydawało się, że spokojnie wygramy. Okazało się, że Resovia walczyła i była bliska zwycięstwa. W drugim secie to oni powinni wygrać, ale z wyniku 21:18 wyciągnęliśmy tego seta, wygraliśmy końcówkę 7:1. To kolejny raz pokazuje, że zawsze trzeba walczyć do końca.

Mecz okrzyknięty mianem szlagieru 11. kolejki PlusLigi. Spodziewał się pan, że spotkanie zakończy się takim wynikiem?



Resovia to jest mistrz Polski i naprawdę potrafi grać w siatkówkę, Nie raz nam to udowodniła. Wiedzieliśmy, że oni wrócą do swojego rytmu i tak było. Powiem szczerze – myślałem, że możemy zagrać pięć setów. Skończyło się na szczęście w trzech. Sobota wieczór, wolne – jest idealnie.

Zespół dopadły kontuzje, na ataku zagrał Konstantin Cupković, ale wypadło to bardzo pozytywnie. Spisali się także inni – Karol Kłos, Dante Boninfante. Ławka rezerwowych długa i mocna?

Kolejny raz pokazujemy to i udowadniamy. To nie jest tylko głupie gadanie, my faktycznie mamy wyrównany zespół. Każdy może wejść w dowolnym momencie i zrobić coś dobrego dla tej drużyny. Kontuzje są, ale radzimy sobie. Kolejna rzecz, Karol Kłos, który wchodzi na jedną piłkę i pokazuje, że może stać cały mecz w kwadracie, ale gdy wejdzie na najważniejszą piłkę, kończy ją w bardzo trudnej sytuacji i chyba w siatkówce właśnie o to chodzi.

To pierwszy mecz w tym sezonie wygrany z jednym z pretendentów do tytułu mistrzowskiego. To odblokuje trochę zespół w kontekście reszty sezonu?

Szczerze powiem, że blokady nie mieliśmy. Ale faktycznie coś w tym jest, że z ZAKSĄ, Jastrzębiem i Rzeszowem nam nie szło. Jak ktoś spojrzy na okoliczności tych porażek, to może dojść do wniosku, że mieliśmy duże szanse zwyciężyć, ale podawaliśmy w tych meczach rękę przeciwnikowi. Choć zwyciężyli oczywiście grając dobrą siatkówkę. My o tych niepowodzeniach nie myślmy i gramy dalej.

Podobnie jak w zeszłym sezonie, imponuje pan formą.

Z tą formą bym nie przesadzał. Po tej chorobie (grypa żołądkowa – przyp. red.) sześć dni nie trenowałem i powiem, że nie mogę dojść do tej swojej fajnej dyspozycji. Na razie gram, ale wiem o tym, że może to jeszcze lepiej wyglądać.

Rozmawiała: Gabriela Rosiak, belsport.pl

źródło: belsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved