Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Rafał Gąsior: Dziewczyny postawiły się i pokazały charakter

Rafał Gąsior: Dziewczyny postawiły się i pokazały charakter

fot. Bogusław Krośkiewicz

Zarówno w zespole Pałacu Bydgoszcz, jak i BKS-u Bielsko-Biała można było dostrzec radość po ostatnim gwizdku. Bydgoszczanki cieszyły się z wywalczenia punktu. Przyjezdne nie ukrywały radości z faktu zwycięstwa, pomimo nie najlepszej gry.

Przed spotkaniem w Bydgoszczy największą siłą drużyny Aluprofu był blok, gdzie brylowała zwłaszcza Milada Bergrova. Reprezentantka Czech chociażby w poprzednim pojedynku z PTPS-em Piła powstrzymała rywalki na siatce aż ośmiokrotnie. W starciu z Pałacem Bydgoszcz bielszczanki nie brylowały jednak w bloku, podobnie jak w polu serwisowym. Co na ten temat mówiła na pomeczowej konferencji prasowej wyżej wspomniana siatkarka? – W dniu dzisiejszym dziewczyny z Bydgoszczy zagrały bardzo dobrą siatkówkę. Skutecznie radziły sobie w ataku, gdzie wychodziły im szczególnie plasowane piłki. Natomiast my nie zagrałyśmy tego, co zawsze prezentujemy w bloku i na zagrywce. Dlatego ten mecz nie ułożył się dla nas jak te wcześniejsze – zaznaczyła Milada Bergrova. Przyjezdne w tie-breaku przegrywały już 11:13, a mimo to potrafiły się podnieść i ostatecznie triumfować na początek rundy rewanżowej ORLEN Ligi 3:2. – Jak powiedział drugi trener naszego zespołu (Piotr Matela – przyp. red.), mamy bardzo twardą psychikę i ja jak najbardziej się z nim zgadzam – czeska środkowa podkreśliła jedną z głównych zalet, która pomogła liderkom tabeli wywieźć z hali Łuczniczka dwa punkty.

Mimo iż Pałac Bydgoszcz zszedł z parkietu pokonany, to nad zespołem po raz pierwszy od kilku kolejek zaświeciło słońce. Miejscowe postawiły liderkom tabeli bardzo wysoko poprzeczkę i były o krok od sprawienia dużej niespodzianki, czyli zwycięstwa. Ostatecznie po ostatnim gwizdku sędziego bydgoszczanki mogły na swoim koncie zapisać jeden punkt za dwa ugrane sety. – Gratulacje dla zespołu z Bielska-Białej. Cieszę się z jednego punktu, który zdobyłyśmy, gdyż wiedziałyśmy, iż czeka nas ciężkie spotkanie z bielszczankami. Tym bardziej, iż w poprzednim pojedynku nasza gra nie wyglądała najlepiej. Ten tydzień przepracowałyśmy bardzo ciężko i wyciągnęłyśmy z naszej gry wnioski. Dzisiaj z bardzo dobrej strony zaprezentowały się młode zawodniczki, które pokazały, że swoją pracą i ambicją potrafią nam pomóc w trudnych sytuacjach. Ze swojej strony gratuluję im dzisiejszego występu – o dobrej dyspozycji młodych siatkarek, zwłaszcza Anny Grejman i Emilii Muchy, mówiła kapitan Pałacu.

Gdy przystępuje się do meczu w roli kopciuszka, a w trakcie spotkania prowadzi się z silniejszym kadrowo zespołem 13:11 w decydującej partii, to przy porażce czuje się niedosyt. – Na pewno jest uczucie niedosytu, ponieważ po tak ciężkim meczu chciałoby się wygrać za dwa punkty – podkreśliła Magdalena Mazurek. Wielu kibiców zespołu ze stolicy województwa kujawsko-pomorskiego zdaje sobie sprawę, jakim w tym sezonie potencjałem dysponuje ich ukochany klub. Dlatego też porażki z zespołami z Dąbrowy Górniczej, Muszyny czy Sopotu nie mogły dziwić. Sympatykom często brakowało jednak odpowiedniego zaangażowania bydgoszczanek. Rozgrywająca Pałacu znalazła na taką sytuacją rozwiązanie. – Musimy swoją postawą prezentować walkę bez względu na to, kto jest po drugiej stronie siatki. Dzisiaj to pokazałyśmy. Powinnyśmy także wspierać się na boisku, pokazywać charakter i walczyć o każdy punkt. Wtedy wynik przyjdzie sam i jakieś punkty uda się z tego wyciągnąć – zaznaczyła pani kapitan.



Bielszczanki mimo podtrzymania zwycięskiej passy na ligowych parkietach nie mogą być do końca zadowolone ze swojej gry i zdobyczy punktowej w Bydgoszczy. Trener przyjezdnych na pomeczowej konferencji prasowej starał się znaleźć przyczyny słabszej dyspozycji, ale nie ukrywał również radości z kilku kwestii. – Cieszę się z dwóch rzeczy. Po pierwsze z faktu, iż wygraliśmy. Po drugie, mimo że graliśmy źle, to szczęście zostało po naszej stronie. Milada powiedziała, że moje podopieczne są twarde psychicznie i to było widać, ponieważ dziewczyny kilka trudnych końcówek wygrały. Można powiedzieć, że mecz od początku nie układał się nam, pomimo wygrania pierwszego seta i prowadzenia w kolejnym. Jednak nie graliśmy tak jak zawsze. Wpływ miało na to zmęczenie i fakt, iż nie możemy, tak jak rywalki, normalnie potrenować. My właściwie nie mieliśmy w tygodniu treningu, ponieważ codziennie nam coś wypadało i w środę mieliśmy tylko mecz. Od stanu 14:7 w drugim secie siatkarki z Bydgoszczy uwierzyły, że mogą z nami pograć i prezentowały się bardzo dobrze, walczyły o każdą piłkę i zasłużenie wygrały dwie kolejne partie. Nam wówczas nic nie wychodziło, ale na szczęście w czwartej odsłonie spotkania wróciliśmy do lepszej dyspozycji, ale nie tej najwyższej, jaką prezentowaliśmy we wcześniejszych pojedynkach. Bydgoszczanki ostro zagrywały i całkiem dobrze prezentowały się na siatce. Cieszę się, że udało nam się wygrać zaciętą końcówkę i gratuluję mojemu zespołowi twardości. Zostały nam w tym roku trzy mecze i myślę, że jakoś dotrwamy do końca – z nadzieją w głosie zaznaczył Wiesław Popik.

Już po meczu z Dąbrową Górniczą Rafał Gąsior dziękował kibicom za wspieranie miejscowej drużyny. Podobnie wyglądała wypowiedź szkoleniowca po starciu z BKS-em, gdzie oprócz tematu kibiców, przewijała się głównie sprawa walki, jaką podjęły jego podopieczne z silniejszym kadrowo zespołem z Podbeskidzia. – Gratuluję zespołowi z Bielska-Białej wygranego meczu. W poprzednim tygodniu dziękowałem kibicom i tak samo teraz dziękuję kibicom, którzy dzisiaj przybyli na mecz. Myślę, że dzisiaj się nie zawiedli, ponieważ była walka. Zabrakło nam trochę szczęścia w tie-breaku, przy stanie 13:11 dla nas. Raz jeszcze chciałbym podkreślić, iż gramy dla kibiców i chcemy, aby ich jak najwięcej przychodziło, a także, aby wychodząc z hali, mieli dobre wrażenie i poczucie, że przeżyli ten mecz razem z nami. Chciałbym pogratulować moim podopiecznym postawy, ponieważ ostatnio przegrywaliśmy gładko i jesteśmy w trudnej sytuacji. Na pewno po tych przegranych meczach ta głowa nie jest spokojna. Dzisiaj dziewczyny się postawiły i pokazały charakter. Rundę rewanżową udało nam się zacząć od jednego punktu – również matematyczny aspekt niedzielnego meczu podkreślił Rafał Gąsior.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved