Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Delecta walczy o awans na podium tabeli

PlusLiga: Delecta walczy o awans na podium tabeli

fot. archiwum

Delecta, uwzględniając dotychczasowe wyniki 11. kolejki PlusLigi, zajmuje w tabeli 4. miejsce. W poniedziałek podopieczni Piotra Makowskiego zmierzą się we własnej hali z Effectorem Kielce i jeżeli wygrają, znów awansują na ligowe podium.

Dla obu drużyn będzie to już drugi pojedynek w rundzie rewanżowej sezonu 2012/2013. Przygotowując się do meczu, spójrzmy więc jak wyglądały ze statystycznego punktu widzenia spotkania Delecty i Effectora w poprzedniej, dziesiątej kolejce PlusLigi. Gospodarze jutrzejszego starcia w Bydgoszczy tydzień temu pojechali do Częstochowy, by pod Jasną Górą w nowoczesnej hali zmierzyć się z miejscowymi akademikami. Do rozstrzygnięcia meczu potrzebne były cztery sety, a ostatecznie komplet punktów w tamtym starciu zainkasowali podopieczni Piotra Makowskiego. Ze statuetką MVP wrócił do Bydgoszczy Dawid Konarski, który w meczu z częstochowianami zapisał na swoim koncie 20 punktów w ataku, notując 54% skuteczność, a do tego dokładając 4 punktowe bloki. I to właśnie na podstawowego atakującego Delecty kielczanie powinni zwrócić swoją największą uwagę w jutrzejszym starciu. Ocierający się o reprezentację Polski, „bombardier” bydgoszczan w tym sezonie zdobył już 156 punktów. Z kolei o Stephanie Antidze można powiedzieć, że jest jak dobre, francuskie wino, czym starszy tym lepszy. Były przyjmujący reprezentacji Francji dzielnie wspiera swojego młodszego kolegę w ataku, mimo że jest bardzo mocno obciążony przez rywali w przyjęciu zagrywki. Francuz swoją wysoką dyspozycję potwierdził w starciu z Wkręt-metem AZS Częstochowa, kiedy to zapisał na swoim koncie 18 punktów i zanotował 43% poziom przyjęcia pozytywnego. Pod Jasną Górą słabiej spisali się środkowi. Andrzej Wrona i Wojciech Jurkiewicz zdobyli tylko 9 punktów łącznie w ataku, a w niektórych wcześniejszych pojedynkach ich zdobycz przekraczała 20 „oczek” w tym elemencie. Pozostaje jedynak pytanie, czy ich słabsza dyspozycja w Częstochowie to dobry omen dla siatkarzy Effectora Kielce? Zapewne dwójka wyżej wymienionych zawodników przed swoimi kibicami będzie chciała znów potwierdzić swoją wysoką formę w tym sezonie.

Kielczanie po ostatnim meczu ligowym również nie pozostali z pustymi rękoma. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza na własnym parkiecie rywalizowali z naszpikowanym gwiazdami europejskiej i światowej siatkówki Jastrzębskim Węglem. Ówcześni gospodarze nie przestraszyli się jednak wyżej notowanych rywali i dopiero po tie-breaku musieli uznać wyższość jastrzębian. Gra siatkarzy Effectora nie jest jednak trudna do rozszyfrowania. W starciu z podopiecznymi Lorenzo Bernardiego czy we wcześniejszych pojedynkach ich atak opierał się głównie na dwójce zawodników. Na prawym skrzydle szalał Armando Danger, natomiast po drugiej stronie boiska wspierał go Nikołaj Penczew. Obaj wyżej wymieni siatkarze w poprzedniej kolejce zdobyli łącznie 38 punktów. Ważna przed jutrzejszym meczem może być również statystyka zagrywki. Jastrzębianie za główną „ofiarę” w przyjęciu upatrzyli sobie Bartosza Sufę. Libero Effectora odebrał aż 48 piłek, notując jednak 50% poziom przyjęcia pozytywnego. Czy w związku z tym podopieczni Piotra Makowskiego obiorą na poniedziałkowy pojedynek inną taktykę?

Oba zespoły mają już za sobą jeden bezpośrednio rozegrany mecz w PlusLidze w sezonie 2012/2013. W drugiej kolejce rozgrywek w Kielcach miejscowy Effector po czterech setach musiał uznać wyższość Stephana Antigi i jego kolegów. Przy blaskach kamer telewizyjnych bohaterami meczu byli zwłaszcza środkowi -Andrzej Wrona i Wojciech Jurkiewicz, którzy zdobyli wówczas odpowiednio 13 i 16 punktów, w tym 4 i 5 „oczek” w bloku. Co ciekawe, w wyżej wymienionym meczu obaj podstawowi atakujący swoich drużyn, Armando Danger i Dawid Konarski, zanotowali identyczną skuteczność zagrań w ataku, która ukształtowała się na poziomie 41%. Czy i w jutrzejszym meczu sytuacja się powtórzy? Poniedziałkowy pojedynek może być także ciekawy z jeszcze jednego powodu. W sezonie 2012/2013 bydgoszczanie w hali Łuczniczka przegrali tylko jedno spotkanie z AZS Politechniką Warszawską. Z kolei kielczanie wszystkie swoje trzy zwycięstwa odnieśli na wyjeździe. Zatem który z zespołów podtrzyma swoją skuteczną passę? Czy na górze tabeli ligowej dojdzie do zawirowań po jutrzejszym starciu? Na te i inne pytania kibice, obserwatorzy, jak i sami zawodnicy poznają odpowiedź w poniedziałkowy wieczór, a początek meczu w Bydgoszczy wyznaczono kilka minut po godzinie 18:00.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved