Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Pałac zabrał jeden punkt bielszczankom

ORLEN Liga: Pałac zabrał jeden punkt bielszczankom

fot. archiwum

Siatkarki Pałacu były o krok od pokonania lidera rozgrywek. Prowadziły już z BKS Bielsko-Biała 2:1, potem 13:11 w tie-breaku. Podopieczne trenera Wiesława Popika rozstrzygnęły jednak spotkanie na swoją korzyść i wywiozły z Bydgoszczy dwa punkty.

Spotkanie rozpoczęło się od… roszady w składzie Pałacu. Trener Gąsior do podstawowej szóstki desygnował na atak Ritę Liliom, ale nominalna przyjmująca doznała na rozgrzewce kontuzji, przez co na parkiecie pojawiła się Zuzanna Czyżnielewska. Niedzielne starcie lepiej otworzyła drużyna gospodarzy, która objęła dwupunktowe prowadzenie (3:1). Przyjezdne szybko obudziły się jednak z początkowego letargu i na pierwszej przerwie technicznej miały już w zapasie trzy „oczka” (8:5). Na regulaminowy odpoczynek zespoły sprowadził skuteczny atak ze środka w wykonaniu Gabrieli Wojtowicz. Bydgoszczanki w kolejnych akcjach nie były w stanie odrobić strat. Co więcej, błędy własne, jak atak w antenkę Zuzanny Czyżnielewskiej i uderzenie w siatkę Anny Grejman, pozwalały rywalkom powiększać przewagę (12:6). W zespole z Bielska-Białej na wysokim poziomie funkcjonował blok, gdzie brylowała, podobnie jak we wcześniejszych pojedynkach, Milada Bergrova (16:10). Ostatni fragment premierowej partii obfitował w błędy, zwłaszcza w polu zagrywki, po obu stronach siatki. Jednakże akcje punkt za punkt były na rękę siatkarkom z Podbeskidzia, które tym samym dążyły konsekwentnie do wygrania pierwszego seta. Po ataku z lewego skrzydła Heleny Horki drużyna gości miała pierwszą piłkę setową (24:16). Ostatecznie udało się im wykorzystać trzecią okazję do skończenia partii, a to za sprawą kolejnego udanego zbicia czeskiej atakującej (25:19).

Przed rozpoczęciem drugiej odsłony meczu wśród przyjezdnych doszło do rotacji w składzie na pozycji libero. Mariolę Wojtowicz, która rozpoczęła spotkanie w wyjściowym składzie, zmieniła Agata Sawicka. Początek drugiego seta nie zmienił przebiegu obrazu gry. Na parkiecie dominował zespół BKS-u, który wygrał dwie kolejne akcje (2:0), a do pierwszej przerwy technicznej powiększył przewagę o kolejne „oczko” (8:5). Rozgrywające, przy dobrym przyjęciu, starały się uruchamiać zawodniczki na środku siatki. Dzięki temu kibice mogli obserwować skuteczne siatkarskie „gwoździe” w wykonaniu Gabrieli Wojtowicz i Rachael Adams. Więcej atutów było jednak po stronie podopiecznych Wiesława Popika, które punkt po punkcie powiększały prowadzenie. Przy stanie 14:7 dla przeciwniczek o czas postanowił poprosić Rafał Gąsior. Szkoleniowiec gospodarzy dokonywał również zmian w składzie, dzięki czemu szansę zaprezentowania swoich umiejętności otrzymała młoda przyjmująca Emilia Mucha. Wyżej wymienione posunięcia przyniosły skutek, gdyż zawodniczki Pałacu rzuciły się w pogoń za przeciwniczkami. Udana gra w bloku i polu serwisowym wsparta atakami ze skrzydła Anny Grejman i Zuzanny Czyżnielewskiej pozwoliła miejscowym nie tylko wyrównać, ale objąć jednopunktowe prowadzenie (16:15). Regulaminowa przerwa nie wybiła z rytmu bydgoszczanek, które nadal na siatce stanowiły zaporę nie do przejścia (18:15). Siedem punktów zdobytych w jednym ustawieniu okazało się nie wystarczające do bezpiecznego wygrania seta przez drużynę z Kujaw. Po stronie przeciwniczek sprawy w swoje ręce wzięły Milada Bergrova i Elisa Cella. Czeska środkowa utrudniała przyjęcie rywalkom swoim trudnym serwisem, a kontry na punkt zamieniała Włoszka. Tym samym wynik uległ zmianie na korzyść gości (22:20). Nie był to jednak rozstrzygający moment seta. Magdalena Mazurek i jej koleżanki były w stanie doprowadzić do wyrównania, co oznaczało grę na przewagi (24:24). Decydujący fragment partii pełny był długich siatkarskich wymian. Ostatecznie z tej „wojny nerwów” górą wyszły bydgoszczanki, triumfując 29:27 po bloku na Elisy Celli.

Porażka po walce na przewagi podrażniła drużynę Aluprofu, która kolejną odsłonę spotkania rozpoczęła z wysokiego ‘C’, obejmując czteropunktowe prowadzenie (5:1). Jednakże po stronie Pałacu coraz lepiej funkcjonowała zagrywka. To właśnie punktowe serwisy Zuzanny Czyżnielewskiej i Anny Grejman walnie przyczyniły się do szybkiego odrobienia strat przez bydgoszczanki (6:6). Młoda przyjmująca gospodarzy wyrastała na bohaterkę spotkania, gdyż do skutecznej zagrywki dodawała również udane zagrania w bloku i ataku (10:7). Podopieczne Rafała Gąsiora z każdą kolejną akcją nabierały „wiatru w żagle”. W polu serwisowym punkt dołożyła Dominika Schulz, a bielszczanki całkowicie zatraciły swoją największą broń, a więc blok (7:13). Gdy w pomarańczowe pole nie trafiła Helena Horka, przewaga miejscowych urosła do siedmiu „oczek” (16:9). Problemu z umieszczeniem piłki w boisku nie miała natomiast Anna Grejman, która nadal nic nie robiła sobie z bloku przeciwniczek (19:12). Główne problemy przyjezdnych w ataku wiązały się ze słabym przyjęciem zagrywki. Tego elementu nie była w stanie poprawić Koleta Łyszkiewicz, która pojawiła się na parkiecie w miejsce Eweliny Sieczki. Końcówka seta to teatr jednych aktorek, które były ubrane w stroje Pałacu Bydgoszcz. Wynik 25:13 najlepiej odzwierciedla jak dużą przewagę w trzecim secie osiągnęły miejscowe.



Aktualne ćwierćfinalistki Pucharu CEV, aby pozostać w niedzielnej rywalizacji, musiały wygrać czwartą partię. Pierwsze akcje wskazywały, że takie rozwiązanie jest możliwe (3:1). Jednakże bydgoszczanki, za sprawą ataku z przechodzącej piłki Dominiki Schulz, dość szybko odrobiły straty (3:3). Do stanu 6:6, z małymi wyjątkami, na boisku trwała walka punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej to jednak bielszczanki posiadały dwa „oczka” w zapasie po udanym bloku (8:6). Kolejne akcje również nie układały się po myśli gospodarzy, na co zareagował trener Gąsior, prosząc przy stanie 9:12 o czas. Kolejny raz posunięcie szkoleniowca zaowocowało poprawą dyspozycji jego podopiecznych. Dotyczyło to zwłaszcza gry Anny Grejman, która znów była nie do zatrzymania na lewym skrzydle. Bydgoszczanki, po udanych akcjach, popełniały jednak wiele błędów, zwłaszcza na zagrywce, przez co nie były w stanie do końca zniwelować strat (14:16). W końcówce seta liderki z Bielska-Białej odnalazły swoją dobrą grę bloku. Za sprawą skutecznych akcji w tym elemencie udało się im zbudować pięciopunktowe prowadzenie (19:14). Był to przełomowy moment dla losów czwartej partii. Zespół BKS-u umiejętnie korzystał z błędów przeciwniczek i wypracowaną przewagę utrzymał do końca, wygrywając 25:20. Kropkę nad ‘i’ postawiła atakiem z lewej flanki boiska Elisa Cella.

Tie-break, często nazywany przez same siatkarki, jak i siatkarzy loterią, rozpoczął się od zaciętej walki. Zawodniczki obu drużyn ofiarnie walczyły o każdą piłkę, a wynik oscylował wokół remisu (4:4). Grę gospodarzy napędzały ataki Anny Grejman i Emilii Muchy. Gdy do wyżej wymienionych zawodniczek dołączyła Rachael Adams, miejscowe zbudowały dwupunktowe prowadzenie (7:5). Nie czekając na dalszy rozwój wydarzeń, o przerwę poprosił Wiesław Popik. Początkowo nie przyniosło to wymiernych rezultatów, gdyż w kolejnej akcji sędzia odgwizdał Ewelinie Sieczce błąd podwójnego odbicia. Jednakże po zmianie stron bielszczanki zdobyły cztery kolejne punkty, przez co nie tylko odrobiły straty, ale wyszły na prowadzenie (9:8). Decydująca odsłona niedzielnego starcia przypominała jednak sinusoidę. Bydgoszczanki, wygrywając trzy kolejne akcje, ponownie posiadały większą niż jeden punkt przewagę (11:9). W ostatecznym rozrachunku było to niewystarczające prowadzenie, by gospodarze okazali się lepsi od liderek ORLEN Ligi. Siatkarki z Podbeskidzia od stanu 11:13 zdobyły cztery kolejne punkty, ciesząc się tym samym wiktorii w całym spotkaniu 3:2. Seta i mecz zakończyła udanym zbiciem Koleta Łyszkiewicz. Najlepszą zawodniczką spotkania wybrano rozgrywającą BKS, Joannę Wołosz.

Pałac Bydgoszcz – BKS Aluprof Bielsko-Biała 2:3
(19:25, 29:27, 25:13, 20:25, 13:25)

Składy zespołów:
Pałac: Schulz (9), Martinez (3), Mazurek (4), Grejman (23), Adams (17), Czyżnielewska (16), Kuehn-Jarek (libero) oraz Mucha (11), Sosnowska i Biedziak
BKS: Bergrova (6), Horka (21), Wojtowicz G. (10), Wołosz (5), Sieczka (15), Cella (12), Wojtowicz M. (libero) oraz Frąckowiak, Czypiruk-Solarewicz, Sawicka (libero), Szymańska (1) i Łyszkiewicz (2)

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved