Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Dwa punkty zostają w Świdniku

II liga M: Dwa punkty zostają w Świdniku

fot. archiwum

Na zakończenie pierwszej rundy II ligi mężczyzn grupy czwartej ASPS Avia Świdnik podejmowała Contimax MOSiR Bochnia. Emocji nie zabrakło, bowiem mecz rozstrzygnął dopiero piąty set, wygrany przez gospodarzy 15:10.

Na początku spotkania trzypunktową przewagę wypracowali gospodarze (4:1), stan ten nie potrwał jednak długo. Najpierw Damian Nowak zablokował przechodzącą, którą uderzał Jakub Guz, chwilę później przyjmujący Avii dwukrotnie pomylił się w ataku (4:4). W dalszej części seta zdecydowanie częściej prowadzenie uzyskiwali przyjezdni – dzięki asowi serwisowemu Jakuba Czubińskiego wypracowali oni dwupunktową przewagę (8:6), którą udało im się powtórzyć przy stanie 13:11, kiedy to Nowak i Adam Szałański zablokowali Wojciecha Pawłowskiego. Chwilę później atakujący świdnickiej drużyny zrehabilitował się i doprowadził do wyrównania (po 15). Kiedy gospodarze odskoczyli na dwa punkty (23:21), o czas poprosił trener Banaszak. Na niewiele się to zdało, jego podopieczni przegrali pierwszego seta 22:25.

Drugą partię zespoły rozpoczęły mocno skoncentrowane. Na dobrą zagrywkę Nowaka, Michał Stępień odpowiedział atakiem ze środka (po 4), Szałański punktował w ataku (7:7), nie do zatrzymania był Guz (8:7). Łukasz Wasąg z Maciejem Kołodziejczykiem zaprezentowali efektowną akcję, w której przyjmujący Avii zszedł do środka i skutecznie zaatakował na czystej siatce, wyprowadzając drużynę na prowadzenie 9:8. Wyrównana walka toczyła się do stanu 14:12, gdy atak z drugiej linii skończył kapitan gospodarzy. Od tego momentu świdniczanie kontrolowali przebieg gry. W końcówce gościom przytrafiły się aż cztery (na pięć w całym secie) błędy, zaś asami serwisowymi popisali się Michał Stępień (16:13) i Dawid Szaniawski (21:17). Po czasie wziętym przez Roberta Banaszaka kolejne „oczko" zapisał na swoim koncie Szałański (22:18), jednak zwycięstwo 25:19 w tej partii już chwilę później odnieśli zawodnicy ASPS-u.

Przy tak wysokiej wygranej oraz dobrej postawie gospodarzy, kibice byli przekonani, iż trzeci set okaże się już jedynie formalnością, a ich zespół zapisze na swoim koncie kolejne trzy punkty, umacniając się na fotelu lidera grupy 4. Bochnianie nie zamierzali jednak poddawać się bez walki, a podopieczni Marcina Jarosza zbyt wcześnie uwierzyli w zwycięstwo. Już na początku partii, po bloku Michała Nieckarza i Jakuba Czubińskiego na Pawłowskim, Contimax wyszedł na prowadzenie (4:3). Mimo iż świdniczanie zatrzymali Czubińskiego i Galińskiego na siatce, przyjezdni utrzymywali punktowy dystans przez długi czas. Gospodarzom udało się wyrównać (14:14), co zmusiło trenera Banaszaka do poproszenia o czas. Jego podopieczni wrócili na boisko ze zdwojonymi siłami, systematycznie budując przewagę nad przeciwnikiem. Przy stanie 22:19 na boisku w świdnickim zespole pojawił się Piotr Milewski , zastępując Wasąga. Na niewiele się to zdało, jego drużyna poległa 25:19.



Czwarty set od samego początku przebiegał pomyślnie dla Contimaxu MOSiR Bochnia. Siatkarze z Małopolski, rozpędzeni zwycięstwem w poprzedniej odsłonie, wypracowali bardzo dobrą skuteczność w ataku. Kiedy dwukrotnie ręce przeciwników w bloku obił Czubiński, bochnianie prowadzili już 6:3. Gospodarze walczyli – dobrze prezentował się Pawłowski, który najpierw skutecznie zaatakował, a następnie popisał się asem serwisowym (6:5). Kolejną punktową zagrywkę wykonał Guz (8:7), świdniczanie wciąż jednak przegrywali. Wyrównanie nastąpiło po atomowym ataku Daniela Szaniawskiego (po 10), którego chwilę później zmienił Michał Baranowski. Także Kołodziejczyka zastąpił Adrian Zalewski (12:11). Mimo potrójnego bloku na Czubińskim (15:14), podwójnego na Szałańskim (22:20) oraz kilku efektownych akcji w ofensywie, wynik cały czas był korzystny dla Bochni. Do tie-breaka doprowadził świetnie dysponowany Jakub Czubiński (25:22).

Ostatnią partię gospodarze rozpoczynali w najsilniejszym składzie – na boisku pozostali Milewski, Baranowski oraz Zalewski. Już od pierwszych akcji widać było ich ogromną determinację. Wysoki poziom motywacji przełożył się na grę świdniczan – skutecznie w ataku spisywali się Baranowski (3:2) oraz Guz (4:3). Kapitan Avii wraz ze Stępniem oraz Milewskim zablokowali Czubińskiego, wychodząc tym samym na dwupunktowe prowadzenie (5:3). Zmiana stron dokonała się przy stanie 8:5 dla lubelskiej drużyny. Chwilę później dwoma efektownymi atakami popisał się Pawłowski (10:6), niezwykle trudną zagrywkę zaprezentował Milewski. Piłkę meczową gospodarzom zapewnił Michał Stępień (14:9), zaś set ostatecznie zakończył się wynikiem 15:10.

ASPS Avia Świdnik – Contimax MOSiR Bochnia 3:2
(25:22, 25:21, 19:25, 21:25, 15:10)

Składy zespołów:
Avia: Guz, Pawłowski, Wasąg, Kołodziejczyk, Stępień, Szaniawski, Majcherek (libero) oraz Biernat, Zalewski, Baranowski, Milewski i Studziński
Contimax: Nieckarz, Szałański, Habel, Nowak, Czubiński, Galiński, Mrozowski (libero) oraz Kącki i Wilanowski

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela gr. IV II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved