Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Damian Lisiecki: Moja energia zmotywowała chłopaków

Damian Lisiecki: Moja energia zmotywowała chłopaków

fot. archiwum

Poznanianie, mimo porażki, mają powody do radości. - Nasza gra wyglądała dobrze, oprócz tie-breaka, który przegraliśmy atakiem. Skończyliśmy dwie piłki na dziesięć prób, lecz pozostałe elementy funkcjonowały przyzwoicie - mówi Damian Lisiecki.

Jaka jest pańska ocena meczu z Kęczaninem Kęty?

Damian Lisiecki: – Przegraliśmy bardzo ważne spotkanie, co skutkuje tym, że mamy teraz stratę pięciu punktów do dziesiątego miejsca. Jednak mimo tego gra wyglądała dobrze, oprócz tie-breaka, który przegraliśmy atakiem. Skończyliśmy zaledwie dwie piłki na dziesięć prób, lecz pozostałe elementy, a przede wszystkim blok, funkcjonowały przyzwoicie.

Po tym meczu pozostał niedosyt z powodu porażki czy jednak optymizm z powodu dobrej gry?



– Przed spotkaniem założyliśmy sobie, że chcemy wygrać za trzy punkty, a tego nie udało się osiągnąć. Pewne plany jednak musimy realizować. Zespół z Kęt był lepszy i ponieśliśmy porażkę, natomiast to nie jest koniec. Mamy przed sobą jeszcze dwanaście spotkań w rundzie zasadniczej, na razie wszystkie karty są otwarte i mamy możliwości, by znaleźć się w play-off. A siatkarzom z Kęt trzeba pogratulować, że wygrali po sportowej walce.

Z czego wynikał fakt, że w trzeciej partii wszedł pan na boisko?

– To było zaplanowane wejście. Gdyby sytuacja była trudna, miałem pojawić się na boisku. Wygraliśmy pierwszego seta, drugiego przegraliśmy, a w trzecim przegrywaliśmy wysoko i zdecydowałem się na wejście. Co prawda ostatecznie ulegliśmy w trzeciej partii, ale czwartą wygraliśmy już bardzo wysoko. Stwierdziłem, że jestem w stanie pomóc drużynie i tak się stało.

W kolejnych spotkaniach również można spodziewać się pana na parkiecie?

– To nie było jednorazowe wejście, jeżeli będę w stanie pomóc drużynie, a w tym spotkaniu udało mi się, choć jeszcze nie w takim stopniu jak chciałbym i ja, i zespół. Dałem radę poukładać pewne aspekty w naszej grze i dzięki temu wygraliśmy czwartego seta. Niekoniecznie musiałem pomóc pod względem sportowym, ale na pewno moja energia zmotywowała chłopaków do wygrania tej partii. Ten jeden punkt zdobyty w tym meczu również jest cenny. Gdyby nie on, mielibyśmy już stratę ośmiu punktów do Kęt, a tak mamy sześć. Jesteśmy cały czas w grze, a bardzo ważnym spotkaniem będzie pojedynek z Bielskiem, gdzie musimy zdobyć punkty w starciu z liderem.

Jak dotrzeć do zawodników, aby nie przegrali tego meczu jeszcze w szatni?

– Przede wszystkim w meczach u siebie gramy lepiej, a także korzystniej prezentujemy się w potyczkach z lepszymi zespołami. Mam nadzieję, że z Bielskiem osiągniemy dobry wynik, bo na pewno nas na to stać. Udowodniliśmy to między innymi w meczu z Będzinem, gdzie można było pokusić się o wygraną, tak samo jak w spotkaniu z Ostrołęką. Według mnie pojedynek z Bielskiem będzie bardzo interesujący i mamy szansę zdobyć komplet punktów.

* rozmawiał Norbert Kowalski

źródło: ksuam.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved