Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Maciej Kosmol: Jedzmy małą łyżeczką

Maciej Kosmol: Jedzmy małą łyżeczką

fot. archiwum

Mecz w Łodzi dostarczył wielu emocji. Atmosfera udzieliła się nawet trenerowi gości. - Straciliśmy tutaj wszyscy trochę zdrowia. Zdobyliśmy dwa punkty, ale patrząc na przebieg meczu, mogliśmy wyjechać z Łodzi bez zdobyczy punktowej - mówił  Waldemar Kawka.

Nie podlegało dyskusji, że kluczowe znaczenie dla wyniku spotkania miał przegrany przez zespół Budowlanych Łódź czwarty set – Przegrywaliśmy w czwartym secie już dość wysoko (12:18 – przyp. red.). Na szczęście nastąpiła mobilizacja w naszej drużynie, a w zespole przeciwnym rozprężenie – powiedział Waldemar Kawka. Szkoleniowiec dąbrowianek nie był jednak zadowolony z poziomu gry jaki prezentowały jego podopieczne. – Graliśmy dzisiaj raczej słabo, bez zaangażowania. Chyba chcieliśmy to spotkanie rozegrać jak najmniejszym nakładem sił, mając w perspektywie następne mecze. Wyglądało to źle. Całe szczęście, że ten mecz wygraliśmy 3:2 i nie ponieśliśmy dużych strat. Trener zwrócił także uwagę na dobrą postawę rywalek. – Natomiast zespół z Łodzi na pewno będzie żałował. Były momenty, w których grał dzisiaj dobrze, szczególnie w obronie i mądrze na siatce – dodał Kawka.

Szkoleniowiec Budowlanych Łódź starał się znaleźć pozytywy takiego rozstrzygnięcia meczu. – Ja bym przed meczem brał ten wynik w ciemno. Oczywiście apetyt rośnie w miarę jedzenia. Przy wyniku 2:0 myśli się, że można zgarnąć całą pulę. Zespół z Dąbrowy Górniczej to klasowy przeciwnik. Trener Waldemar Kawka bardzo długo szukał optymalnego ustawienia i w końcu je znalazł. Na pewno żałujemy tego czwartego seta, gdzie prowadziliśmy i nie udało nam się go „dowieźć”. Nasze błędy pozwoliły odrodzić się drużynie przeciwnej. Ale jedzmy małą łyżeczką, dla nas punkt zdobyty z Dąbrową to jest na pewno zaskoczenie „na plus” i z tego się cieszymy – skomentował wynik spotkania Maciej Kosmol.

Magdalena Śliwa, kapitan przyjezdnych, uznała dzisiejszy mecz za wyjątkowy – To było dziwne spotkanie, bo bardzo dobrze grający zespół z Łodzi przegrywa mecz. Do naszej gry można było mieć zastrzeżenia zwłaszcza w tych dwóch pierwszych setach, gdzie nie mogłyśmy złapać właściwego rytmu. Myślę, że od trzeciej partii nasze przyjęcie zaczęło być stabilniejsze i zagrałyśmy lepiej na zagrywce, co pociągnęło za sobą blok. Nasza gra została uporządkowana. Gratuluję dziewczynom z Łodzi zaangażowania, bo one „szarpały”, starały się i naprawdę trudno było zdobywać punkty – zakończyła rozgrywająca zespołu z Dąbrowy.



Smutku z przegrania tego meczu nie ukrywała Sylwia Pycia. Drużyna z Dąbrowy Górniczej wyszła obronną ręką z bardzo kiepskiej sytuacji. Nasza gra dzisiaj dłuższymi momentami mogła się podobać. W tym czwartym secie i przy wyniku, który teoretycznie miał nam dać trzy punkty w dzisiejszym spotkaniu, nie dałyśmy rady, nie wykorzystałyśmy tego – żałowała takiego obrotu spraw środkowa budowlanych. – Była to niewiarygodna sytuacja. Tak się najczęściej zdarza, że to się mści. Później niestety w tie-breaku my spuściłyśmy głowy, a MKS Dąbrowa Górnicza był na fali, poszedł za ciosem, wykorzystując swoją szansę. Myślę, że bardziej jesteśmy przybite tym, że dałyśmy sobie dzisiaj wyrwać zwycięstwo za trzy punkty, niż cieszymy się z tego jednego – dodała Pycia.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved