Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Siatkarskie „Gran Derbi” w Bełchatowie

PlusLiga: Siatkarskie „Gran Derbi” w Bełchatowie

fot. archiwum

Spotkania pomiędzy Skrą Bełchatów a Resovią Rzeszów od lat elektryzują całe polskie środowisko siatkarskie. Nie inaczej będzie w sobotę, gdy staną  naprzeciwko siebie aktualny mistrz i wicemistrz Polski. Kto tym razem wyjdzie z tej batalii zwycięsko?

Przygotowanie do jutrzejszego pojedynku rozpocznijmy od przeanalizowania sytuacji obu zespołów w Lidze Mistrzów. W lepszych nastrojach po pięciu kolejkach mogą być bełchatowianie, którzy środowym triumfem 3:0 nad Tomisem Konstanca zapewnili sobie nie tylko awans do fazy play-off, ale przede wszystkim pierwszą pozycję w grupie E, co pozwoli uniknąć najtrudniejszych rywali w pierwszej rundzie fazy pucharowej. Dla wicemistrzów Polski to najlepszy start w historii w tych elitarnych rozgrywkach, gdyż podopieczni Jacka Nawrockiego nigdy wcześniej nie legitymowali się bilansem 15 punktów po pięciu spotkaniach. Tak dobrymi wynikami nie mogą pochwalić się obrońcy mistrzowskiego tytułu w Polsce. Asseco Resovia Rzeszów po dwóch porażkach (0:3 i 1:3) z Bre Banca Lannutti Cuneo do końca będzie musiała walczyć o awans do play-off siatkarskiej Champions League. Pierwszy z dwóch kroków potrzebnych do realizacji tego celu podopieczni Andrzeja Kowala wykonali we wtorek, pokonując na wyjeździe w trzech setach Remat Zalau. Zwycięstwo rzeszowianom nie przyszło jednak łatwo, a w pierwszych dwóch odsłonach pojedynku rywalizacja rozstrzygała się po grze na przewagi.

Przed jutrzejszym meczem oba zespoły łączy jedno słowo – kontuzje. Jeszcze kilka dni temu określenie to dotyczyłoby jedynie rzeszowian, ale od niedawna również siatkarze PGE Skry zmagają się z urazami. Tuż przed spotkaniem z LOTOS-em Trefl Gdańsk gruchnęła na kibiców z Bełchatowa wiadomość, iż kontuzji kolana doznał Aleksandar Atanasijević. Reprezentant Serbii to prawdziwe objawienie tegorocznego sezonu. Jego brak jest sporym osłabieniem wicemistrzów Polski. Szczęście w nieszczęściu Jacka Nawrockiego polegało na tym, iż miał w odwodzie Mariusza Wlazłego, który od tego sezonu występuje na pozycji przyjmującego. Szkoleniowiec PGE Skry przywrócił jednak nominalnego atakującego na swoją dawną pozycję, a główny zainteresowany w starciu z gdańszczanami zapisał na swoim koncie 13 punktów, w tym 9 w ataku, notując skuteczność w tym elemencie na poziomie 41%. Jednakże sytuacja kadrowa brązowych medalistów mistrzostw świata uległa dalszemu pogorszeniu w środę. Tuż przed meczem z Tomisem okazało się, iż ból pleców wyeliminował z gry Mariusza Wlazłego. W tej sytuacji na pozycji atakującego wystąpił Konstantin Cupković. Serb wykorzystał swoją szansę i zagrał na wysokim poziomie, zarówno w ataku, jak i polu serwisowym. Jednakże ekipa z Konstancy nie jest na tyle silnym zespołem, by wyrokować, iż Cupković również w starciu z rzeszowianami pokazałby się z tak dobrej strony. Zapewne wielu kibiców przed jutrzejszym szlagierem zadaje sobie pytanie, czy Aleksander Atanasijević i Mariusz Wlazły będą w stanie wystąpić w sobotnie popołudnie w hali Energia? Po meczu w Lidze Mistrzów szczegółowej odpowiedzi nie był w stanie udzielić sam szkoleniowiec. – Urazy są poważne, natomiast jak długa będzie ta absencja, na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie powiedzieć – zaznaczył Jacek Nawrocki. Temat kontuzji przewijał się również w szeregach Asseco Resovii Rzeszów. W końcowej fazie pierwszej rundy PlusLigi nie występowali Olieg Achrem, Grzegorz Kosok i Piotr Nowakowski. Pierwsza dwójka z wymienionych siatkarzy od spotkania z Indykpolem AZS-em Olsztyn powróciła do rywalizacji. Aktualnie miejsce w podstawowej szóstce ma Olieg Achrem, który w dwóch ostatnich pojedynkach na polskich i europejskich parkietach uzbierał 30 punktów. Grzegorz Kosok w pojedynkach z AZS-em Olsztyn i Rematem Zalau wchodził na boisko z kwadratu dla rezerwowych. Wciąż natomiast nie wiadomo, kiedy do gry wróci Piotr Nowakowski.

Mimo iż prawdopodobnie zespoły nie przystąpią do spotkania w ramach XI kolejki PlusLigi w najsilniejszych składach, na kibiców czeka wiele emocji. Takie założenie możemy zrobić, opierając się na pierwszym spotkaniu obu drużyn w hali na Podpromiu w drugiej kolejce sezonu 2012/2013. Wówczas do rozstrzygnięcia rywalizacji potrzebny był tie-break, który ułożył się po myśli rzeszowian. Pojedynek z października bieżącego roku śmiało można nazwać starciem dwóch atakujących. Aleksandar Atanasijević i Zbigniew Bartman prześcigali się w zdobywaniu punktów. Ostatecznie 26 „oczek” zapisał na swoje konto Serb, a reprezentant Polski zdobył o dwa punkty mniej. To jednak Zbigniew Bartman wraz z zespołem mógł cieszyć się z pokonania wicemistrzów Polski na swoim terenie. Bełchatowianie w Rzeszowie nie wykorzystali jednak dużej szansy na wygranie całego meczu, gdyż po trzech setach prowadzili 2:1. Czy jutro aktualni srebrni medaliści Ligi Mistrzów wezmą srogi rewanż na przeciwnikach? Podtekstów i okazji do rewanżu w tym meczu będzie jednak tak wiele, iż nie sposób ich tutaj wymienić.



Po dziesięciu kolejkach sezonu 2012/2013 w tabeli wyżej plasuje się PGE Skra Bełchatów. Podopieczni Jacka Nawrockiego mają w tej chwili 21 punktów i o jedno „oczko” wyprzedzają jutrzejszych rywali, którzy zajmują czwarte miejsce. Jednakże obie drużyny tracą odpowiednio 5 i 6 punktów do liderującej ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Jeśli bełchatowianie bądź rzeszowianie marzą o wygraniu fazy zasadniczej i rozstawieniu z pierwszego miejsca w fazie play-off, nie mogą sobie w jutrzejszym hitowym starciu pozwolić na porażkę. Kto zatem okaże się lepszy w sobotnie popołudnie? Czy siatkarze PGE Skry i Asseco Resovii stworzą takie widowisko, które zadowoli nawet najbardziej wybrednych kibiców? W jakich składach na boisko wybiegną jutro oba zespoły? Na te i inne pytania będzie można znaleźć odpowiedź w sobotę, a pierwszy gwizdek sędziego wyznaczono kilka minut po godzinie 14:30 w hali Energia w Bełchatowie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved