Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Maja Ognjenović: Nie mogę się doczekać gry

Maja Ognjenović: Nie mogę się doczekać gry

fot. impelwroclaw.pl

- Impel to drużyna, która ma duże ambicje. Liczę, że wkrótce przyjdą wyniki i gra będzie wyglądać lepiej z meczu na mecz - mówi Maja Ognjenović, nowa rozgrywająca Impelu Wrocław, która dołączyła do zespołu w miejsce Kim Staelens.

Maja Ognjenović dołączyła nieco ponad półtora tygodnia temu do wrocławskiego zespołu i jak sama przyznaje, ma za sobą dopiero kilka wspólnych treningów z nowymi koleżankami. Dlatego też na razie za wiele o współpracy z nimi nie może powiedzieć, ale na pewno jest zadowolona. – Bardzo cieszę się, że tu jestem. Mam okazję gry z rodaczką – Vesną Djurisić. Impel to drużyna, która ma duże ambicje. Liczę, że wkrótce przyjdą wyniki i gra będzie wyglądać lepiej z meczu na mecz – mówi zawodniczka.

Serbska rozgrywająca jest utytułowaną siatkarką, ma na swoim koncie mistrzostwo Europy oraz tytuł najlepszej rozgrywającej tego turnieju. Mimo to, od wakacji pozostawała bez klubu. – Po niepowodzeniu naszej ekipy w Londynie, czułam się rozczarowana. Zagraliśmy bardzo słabo. Chciałam odpocząć od siatkówki. Zresetować się. Tak samo zrobiłam rok wcześniej, po mistrzostwach Europy, a wtedy mogłoby się to wydawać bardziej dziwną decyzją, bo turniej i dla drużyny, i dla mnie był bardzo udany. Też przez trzy miesiące nie byłam zawodniczką żadnego klubu. Mieszkałam w Moskwie i ćwiczyłam z jedną z tamtejszych drużyn. W dalszej części sezonu przeniosłam się do Serie A – do Modeny. Takie rozwiązanie wyszło mi na dobre. Wypoczęłam fizycznie, psychicznie i wróciłam do siatkówki pełna energii – tłumaczy Ognjenović.

Czy jednak taka przerwa w grze nie wpłynęła ujemnie na formę Serbki? Ona sama zapewnia, że nie. – W Belgradzie ćwiczyłam pod okiem trenera kadry Serbii od przygotowania fizycznego. Jestem w pełni gotowa do gry. Brak mi tylko występów w oficjalnych meczach. Jeszcze kilka treningów z drużyną i nasza współpraca zacznie funkcjonować jak należy – mówi Ognjenović i dodaje: – Myślę, że kalendarz ułożył nam się szczęśliwie. Gramy teraz z Piłą, potem z Bydgoszczą, jeszcze nie musimy rywalizować z Muszyną czy Bielskiem, które wydają się personalnie silniejsze. Po meczu z Łodzią jest przerwa, więc będziemy mieli więcej czasu na przygotowanie się do kolejnych spotkań. Wierzę, że wtedy będziemy już zdecydowanie mocniejszą ekipą.



Impel Wrocław nie był jedynym klubem, który złożył Ognjenović ofertę. Były też inne zagraniczne zespoły, jednak Serbka zdecydowała się wybrać drużynę z Dolnego Śląska. Co o tym zadecydowało? – Rzeczywiście pojawiło się kilka propozycji. M.in. z Lokomotivu Baku oraz oferta powrotu do Modeny. Zadecydowało wiele czynników – przyznaje zawodniczka – Po igrzyskach miałam problem z prawym nadgarstkiem. Po kontuzji ani śladu, ale uznałam, że lepiej dla mnie będzie, jeśli w tym sezonie zdecyduję się na grę w klubie, który nie musi dodatkowo walczyć w europejskich pucharach. Impel ma dobrą drużynę i duże ambicje, dlatego wydał mi się najodpowiedniejszym klubem. Ponadto Wrocław nie jest aż tak daleko od rodzinnego domu. I… w klubie jest Vesna. Była kapitan reprezentacji Serbii to moja dobra znajoma.

Gdy Ognjenović zdecydowała się przyjąć ofertę Impelu Wrocław, klub zajmował ostatnie miejsce w tabeli. Czy to trochę nie przerażało serbskiej zawodniczki? – To nie jest zespół na dolną część tabeli. Tak zorganizowany klub zasługuje na więcej. Wierzę, że szybko poprawi się nasz dorobek punktowy – mówi z nadzieją Serbka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved