Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Polskie zespoły nadal w grze o awans

Liga Mistrzyń: Polskie zespoły nadal w grze o awans

fot. archiwum

Piąta kolejka przyniosła wiele ciekawych rozstrzygnięć w siatkarskiej Lidze Mistrzyń, ale nadal dalszego losu w tych rozgrywkach nie są pewne drużyny znad Wisły. Cała trójka może zarówno awansować, jak i pożegnać się z dalszymi rozgrywkami.

Grupa A

Drużyna Vakifbanku Stambuł, już po piątej kolejce rozgrywek, zapewniła sobie awans do fazy play-off Ligi Mistrzyń. Podopieczne Giovanniego Guidettiego mogły świętować sukces, dzięki zwycięstwu w czterech setach w meczu z Urałoczką Jekaterinburg. W zespole wicemistrzyń Turcji spotkanie w podstawowym składzie rozpoczęła Małgorzata Glinka-Mogentale. Była przyjmująca reprezentacji Polski zapisała na swoim koncie 12 punktów. Na taką zdobycz złożyło się 11 „oczek” w ataku, przy 41% skuteczności i 1 punkt w bloku. Dodatkowo Polka zanotowała 42% poziom przyjęcia pozytywnego. Kluczem do triumfu tureckiego zespołu okazała się znacznie lepsza od rywalek skuteczność w ataku (49% – 37%). Rosjankom zabrakło zwłaszcza dobrej gry w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła Jewgieniji Estes, która jedynie 9 ataków w 37 próbach zamieniła na bezpośredni punkt. Jednakże podopieczne legendarnego Nikołaja Karpola nie straciły jeszcze szans na awans do kolejnej fazy rozgrywek. Aktualnie brązowe medalistki mistrzostw Rosji w ostatniej, szóstej kolejce zagrają mecz „o wszystko” z RC Cannes. Mistrzynie Francji, po pięciu spotkaniach, mają na swoim koncie 8 punktów i tylko o jedno „oczko” wyprzedzają drużynę Urałoczki. Minimalną przewagę przed rozstrzygającym pojedynkiem podopieczne Yana Fanga zawdzięczają triumfowi nad Vollero Zurrich. We wtorkowy wieczór szwajcarski zespół na terenie przeciwniczek był w stanie ugrać zaledwie jednego seta. Drużynę gospodarzy do zwycięstwa poprowadziła Brankica Mihajlović, która zapisała na swoim koncie 19 punktów, w tym 16 z ataku. Warto również odnotować bardzo dobrą postawę na siatce Mileny Rasić. Serbska środkowa aż pięciokrotnie, na przestrzeni czterosetowego spotkania, powstrzymała rywalki blokiem. W obozie przyjezdnych walkę z przeciwniczkami podejmowała zwłaszcza Nancy Carrillo, która zapisała na swoim koncie 22 oczka. Porażka z RC Cannes przesądza o ostatniej pozycji w grupie A drużyny Vollero Zurrich i odpadnięciu z europejskich pucharów w sezonie 2012/2013.

Grupa B



Z walki o awans do fazy play-off Ligi Mistrzyń nie rezygnują mistrzynie Polski. Siatkarki Atomu Trefla Sopot zachowały szansę na walkę o drugą pozycję w grupie B, dzięki wyjazdowemu triumfowi nad Agel Prostejov 3:0. O ile samo zwycięstwo nie jest dużym zaskoczeniem, o tyle rozmiary wiktorii polskiego zespołu można już uznać za małą niespodziankę. Rywalki na swoim terenie jedynie w trzeciej partii do ostatnich piłek walczyły o zwycięstwo. Do niecodziennej sytuacji doszło natomiast w drugiej odsłonie środowego pojedynku. Podopieczne Miroslava Cady na drugiej przerwie technicznej prowadziły 16:12 i… nie zdobyły już tym secie żadnego punktu, a bohaterką przyjezdnych została Justyna Łukasik, która raz po raz utrudniała swoją zagrywką grę przeciwniczkom. Na przestrzeni całego spotkania najlepsza w drużynie Trefla okazała się Rachel Rourke. Australijka szybko zapomniała o słabszym meczu z AZS-em Białystok i w Czechach zapisała na swoim koncie 18 punktów w ataku, przy 55% skuteczności. Byłe już podopieczne Jerzego Matlaka o drugą pozycję, premiowaną awansem do kolejnej fazy rozgrywek, będą walczyć z Asystelem Carnaghi Villa Cortese. Włoski zespół w piątej kolejce, na własnym parkiecie, nie sprostał Rabicie Baku, przegrywając 1:3. Tym samym podopieczne Giovanniego Caprary mają na swoim koncie 9 punktów, przy 6 „oczkach” mistrzyń Polski, które aby cieszyć się z awansu do pierwszej rundy play-off, muszą we własnej hali pokonać rywalki z Półwyspu Apenińskiego za trzy punkty. Takiego problemu nie mają siatkarki Rabity Baku. Podopieczne Marcelo Abbondanzy z kompletem zwycięstw i punktów pewnie przewodzą stawce w grupie B i są już pewne dalszej rywalizacji w Lidze Mistrzyń. Azerski zespół, nie po raz pierwszy w tym sezonie, do triumfu poprowadziła Madelaynne Montano, która do dorobku punktowego drużyny dołożyła 21 „oczek”. Trenera reprezentacji Polski może cieszyć fakt, iż cały mecz w składzie Rabity Baku rozegrała Katarzyna Skorupa.

Grupa C

Niemal wszystko jest już jasne w grupie C. Awans do fazy play-off zapewniły sobie drużyny Galatasaray Stambuł i Yamamay Busto Arsizio. Kwestią, która rozstrzygnie się w ostatniej kolejce, pozostaje pozycja lidera grupy i rozstawienie w kolejnej fazie rozgrywek. Aktualnie stawce przewodzi zespół znad Bosforu (12 punktów), który o dwa „oczka” wyprzedza siatkarki z Półwyspu Apenińskiego (10 punktów). Obie wyżej wymienione drużyny rywalizowały ze sobą bezpośrednio w piątej kolejce Ligi Mistrzyń. W Turcji po pięciosetowej walce lepsze okazały się miejscowe. Pomeczowe statystyki oddają przebieg wyrównanej rywalizacji, zwłaszcza w tie-breaku. Ostatecznie wyższa skuteczność w ataku drużyny Galatasary okazała się kluczowa dla losów czwartkowej rywalizacji. Pojedynek w Stambule był starciem dwóch koleżanek z… drużyny mistrza Polski, Trefla Sopot. Po stronie tureckiego teamu wystąpiła Neriman Özsoy. Z kolei barw Yamamay Busto Arsizio broni Małgorzata Kożuch. Obie zawodniczki były wyróżniającymi się postaciami na boisku, ale więcej powodów do zadowolenia miała Turczynka, która zapisała na swoim koncie 23 punkty, przy 20 „oczkach” atakującej, polskiego pochodzenia, grającej w reprezentacji Niemiec. Walka o trzecie miejsce w grupie C nadal nie jest do końca rozstrzygnięta, choć bliżej realizacji tego celu są zawodniczki Dynama Bukareszt. Podopieczne Branko Kovacevicia w bezpośrednim starciu z głównymi konkurentkami do tej pozycji, siatkarkami ASPTT Miluza, pokonały przeciwniczki w czterech setach na własnym parkiecie. Nie byłoby sukcesu gospodarzy, gdyby nie 42 punkty zdobyte łącznie przez Ane-Marie Stefan i Elizabeth Hood. Z kolei we francuskim zespole w wyjściowym składzie pojawiła się Anna Rybaczewski. Jej statystyki prezentowały się poprawnie zwłaszcza w przyjęciu, gdzie zanotowała 75% poziom pozytywnego przyjęcia zagrywki. Nieco gorzej było w ataku, gdzie reprezentantka Francji, urodzona w Polsce, 7 z 25 posłanych do niej piłek zamieniła na udaną akcję.

Grupa D

Cień nadziei na awans pozostał w drużynie Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza. Zdobywczynie Pucharu Polski 2012, aby nadal liczyć się w walce o fazę play-off, musiały pokonać za trzy punkty drużynę z Drezna. Cel podopiecznym Waldemara Kawki udało się zrealizować, ale wynik 3:0 jest nieco mylący. Siatkarki zza naszej zachodniej granicy nie wykorzystały wielu szans, zwłaszcza w pierwszym secie, na zmianę przebiegu rywalizacji. To właśnie premierowa partia okazała się kluczowa dla losów całego wtorkowego spotkania. Przyjezdne przy stanie 24:20 miały wówczas pierwszą piłkę setową, ale następnie straciły pięć kolejnych punktów i ostatecznie przegrały inauguracyjną odsłonę pojedynku 25:27. Oba zespoły „nie grzeszyły” w tym starciu skutecznością w ataku, co dobitnie pokazują statystyki w tym elemencie, minimalnie lepsze na korzyść rywalek (34% – 33%). Najlepiej punktującą MKS-u została Elżbieta Skowrońska (11 punktów). Jej występ nie był jednak tak olśniewający jak w ligowym starciu z Pałacem Bydgoszcz. Tym razem przyjmująca Tauronu skończyła jedynie 6 z 20 posłanych do niej piłek w ataku. Na wyróżnienie zasługuje również postawa środkowej Ivany Plchotovej (9 punktów). Aktualne brązowe medalistki mistrzostw Polski, aby bezpośrednio awansować do kolejnej fazy rozgrywek, muszą pokonać w kolejnej rundzie, najlepiej za trzy punkty, Eczacibasi Stambuł i liczyć na korzystny wynik meczu pomiędzy zespołem z Drezna i Azerrail Baku, gdzie nie może triumfować azerska drużyna. Podopieczne Alessandro Chiappiniego do końca będą drżeć o awans za sprawą porażki z tureckim teamem w środowy wieczór. Mistrzynie Turcji odniosły piąte zwycięstwo z rzędu w Lidze Mistrzyń, pozwalając rywalkom ugrać zaledwie jednego seta, i to dodatkowo na terenie przeciwniczek. Przyjezdne do triumfu poprowadziło trio Neslihan Darnel, Maja Poljak i Ljubow Szaszkowa, z kolei po drugiej stronie siatki bardzo widoczne były do niedawna reprezentantki ORLEN Ligi, a więc Megan Hodge i Caroline Wensink. Miejscowym piłkę rozgrywała Milena Radecka, która rozegrała spotkanie w podstawowym składzie. Eczacibasi Stambuł jest już pewne awansu do fazy play-of z pierwszego miejsca. Pozostaje zatem pytanie, czy na starcie z MKS-em Dąbrowa Górnicza trener Lorenzo Micelli wystawi swój najsilniejszy skład, czy być może da odpocząć swoim podstawowym zawodniczkom?

Grupa E

Podobnie jak w grupie C, również w grupie E kibice poznali już dwa zespoły, które awansowały do fazy play-off. Co więcej, znane są już również miejsca, jakie zajmą dwie czołowe drużyny. Z pierwszej pozycji do kolejnej fazy rozgrywek awansują siatkarki Dynama Kazań, z kolei na drugim miejscu uplasują się zawodniczki SC Schweriner. Drużyna z Kazania w piątej kolejce rozgrywek nie miała większych problemów z pokonaniem na wyjeździe Robur Tiboni Urbino. Mecz zakończył się w trzech setach na korzyść zespołu gości, a rywalki były w stanie sprawić kłopoty faworytkom jedynie w premierowej, przegranej na przewagi, odsłonie pojedynku. Nie było również niespodzianki w kwestii liderki zwycięskiej drużyny. Aż 29 punktów, w tym 24 w ataku, zdobyła Jekaterina Gamowa i był to bezsprzecznie najlepszy wynik w zespole Dynama. Po drugiej stronie siatki żadna z zawodniczek, z wyjątkiem Chiary Negrini, nie była w stanie przekroczyć granicy dziesięciu zdobytych punktów. Drugi pojedynek grupy E również zakończył się w trzech setach. Podobnie jak w starciu rosyjsko-włoskim, również w pojedynku niemiecko-rumuńskim lepsze okazały się faworytki. Zawodniczki SC Schweriner we własnej hali zdominowały mistrzynie Rumunii we wszystkich, z wyjątkiem przyjęcia, elementach siatkarskiego rzemiosła. Największa przewaga ukształtowała się w bloku (12-7). Na miano królowej siatki zasłużyła Quinta Steenbergen, która pięciokrotnie powstrzymała przyjezdne na siatce. Wyniki w piątej kolejce rozgrywek nie dały jednak jeszcze ostatecznej odpowiedzi, kto zajmie trzecią pozycję w grupie E. Aktualnie bliżej tego miejsca są siatkarki Tomisu Constanta 2004, które o dwa „oczka” wyprzedzają bezpośrednie rywalki z Urbino. O wszystkim zadecyduje jednak starcie w szóstej kolejce Ligi Mistrzyń między dwoma zainteresowanymi zespołami.

Grupa F

Wicemistrzynie Polski z Muszyny, nie chcąc być gorszymi od zespołów z Sopotu i Dąbrowy Górniczej, również odniosły pewne, przekonujące zwycięstwo w piątej kolejce Ligi Mistrzyń. Podopieczne Bogdana Serwińskiego, dzięki triumfowi 3:0 nad Crveną Zvezdą Belgrad, zachowały szanse na awans do fazy play-off. Pojedynek w Belgradzie nie miał większej historii. Popularne „mineralne” w każdej z partii po pierwszej przerwie technicznej osiągały wysoką przewagę, którą pewnie utrzymywały do końca poszczególnych setów. Po stronie polskiego zespołu dwie zawodniczki zasługują na szczególne wyróżnienie. Odpowiednio 13 i 11 punktów zanotowały Anna Werblińska i Eleonora Dziękiewicz, co było najlepszymi rezultatami wśród aktualnych srebrnych medalistek mistrzostw Polski. Na uwagę zasługuje również dobra postawa libero Pauliny Maj, która przyjęła 15 zagrywek i osiągnęła aż 71% poziom odbioru pozytywnego. Walkę z zespołem z Małopolski próbowała podjąć Ana Bjelica (15 punktów), ale zabrakło jej wsparcia ze strony koleżanek. Rozstrzygnięcie w drugim meczu, w ramach piątej kolejki, grupy F dało odpowiedź jak wiele szans na awans będą miały jeszcze podopieczne Bogdana Serwińskiego. W Moskwie miejscowe Dynamo po pięciosetowej batalii pokonało Lokomotiv Baku. Przyjezdne mogą jednak żałować niewykorzystanej szansy, gdyż po dwóch pierwszych setach prowadziły w całym spotkaniu 2:0, a mimo to zeszły z parkietu pokonane. Pojedynek w Rosji śmiało można określić mianem starcia Natalii Obmoczajewej z Anetą Havlickovą. Górą z tej rywalizacji wyszła reprezentantka Czech, która zdobyła 27 punktów, przy 25 „oczkach” rywalki. Rosjanka otrzymała jednak znacznie większe wsparcie od koleżanek, dzięki czemu to zespół z Dynama odniósł zwycięstwo. Mimo porażki siatkarki z Azerbejdżanu są już pewne awansu do fazy play-off, choć niewiadomą pozostaje, z której pozycji. Natomiast o drugie wolne miejsce powalczy Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna z Dynamem Moskwa. Po pięciu kolejkach o dwa punkty lepsze są nasze wschodnie sąsiadki, ale zwycięstwo Muszynianki 3:1 lub 3:0 w bezpośrednim starciu zapewni polskiej ekipie awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzyń.

Warto także odnotować, iż do rundy play-off awansuje jeden zespół z trzecich miejsc ze wszystkich grup tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń. Po pięciu meczach aktualnie najlepszymi dorobkiem legitymuje się Muszynianka, która ma koncie 8 punktów. Tuż za jej plecami z dorobkiem 7 „oczek” jest Urałoczka Jekaterinburg, a po dwa punkty tracą zespoły Asystelu Novara i Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza. Najmniej szans na awans z trzeciego miejsca mają Tomis Constanta 2004 i Dynamo Bukareszt, które uzbierały tyle samo punktów, ile było rozegranych kolejek w tej edycji Ligi Mistrzyń.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved