Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jan Król: Każdy dołożył swoją cegiełkę do rezultatu

Jan Król: Każdy dołożył swoją cegiełkę do rezultatu

fot. archiwum

W meczu 9. kolejki I ligi mężczyzn siatkarze Pokpolu Ostrołęka, po bardzo zaciętym spotkaniu, pokonali lidera tabeli, BBTS Bielsko-Biała. O samym meczu Strefie Siatkówki opowiedział Jan Król - bohater sobotniego spotkania.

Sobotnie spotkanie zakończyło się korzystnym dla was wynikiem 3:2. Czy spodziewaliście się takiego rezultatu?

Jan Król:Słowo „korzystne” jest pojęciem względnym. Mieliśmy szansę na zdobycie trzech punktów w tym spotkaniu, ale niestety nie udało się. Szkoda nam pierwszego seta, ponieważ byliśmy bardzo blisko wygranej. W rezultacie mamy dwa punkty, z których oczywiście jesteśmy bardzo zadowoleni, w końcu wygraliśmy z liderem. Spodziewaliśmy się wyrównanego meczu i jak sam wynik wskazuje, właśnie taki on był.

Mimo przegranych dwóch pierwszych setów, od początku spotkania graliście bardzo dobrze. W tie-breaku tylko do stanu 6:6 toczyła się wyrównana walka, potem to wy górowaliście nad przeciwnikami w każdym elemencie.



Myślę, że wypada zwrócić uwagę na naszą zagrywkę i atak. Zagraliśmy na bardzo wysokim procencie skuteczności w ataku. Mocna zagrywka, może niekoniecznie zawsze punktowa, pozwoliła nam odrzucić przeciwnika od siatki. Tym samym nasi blokujący mieli ułatwione zadanie, a przeciwnicy musieli atakować często z piłek sytuacyjnych. Tutaj pragnę podziękować naszemu kapitanowi, Maćkowi Krzywieckiemu, który swoimi mocnymi zagrywkami „pokąsał” BBTS. To on natchnął nas do ostrej walki o każdy punkt.

Zatem kolejny raz potwierdziła się teoria „Kto nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 3:2″…

Niby tak, ale nie można powiedzieć, że lider odpuścił po dwóch wygranych setach. Myślę, że to nasza bardzo dobra gra zdecydowała o tym, że znów się spełniło to stare porzekadło. Przed każdym meczem myślimy tylko o zwycięstwie i tak było tym razem. W grę nie wchodziły żadne półśrodki. Doceniliśmy przeciwnika, bo w końcu liderem nie jest się za darmo.

Jaka atmosfera panuje w drużynie? W Ostrołęce jesteś pierwszy sezon, a na boisku czujesz się już bardzo dobrze. Po sobotnim spotkaniu zostałeś okrzyknięty bohaterem meczu.

Atmosfera w drużynie jest bardzo dobra, tworzą ją sami młodzi i głodni gry zawodnicy. Nie mamy problemu z dogadaniem się na boisku, jak i poza nim. Tak naprawdę bohaterem tego spotkania był każdy zawodnik osobno, jak i cała drużyna razem. Ja robiłem to, co mam robić, czyli kopać zagrywką i kończyć ataki. Każdy dołożył swoją cegiełkę do rezultatu.

Obecnie jesteście na czwartym miejscu w tabeli, to bardzo dobry wynik. Jakie cele wyznaczyliście sobie na ten sezon?

Naszym podstawowym celem na każde spotkanie jest je wygrać, bez względu z jaką drużyną gramy, co potwierdziliśmy w sobotnim meczu. Moim osobistym celem jest wygranie całej ligi. Następny mecz gramy z Siedlcami, które teoretycznie są niżej od nas w tabeli, ale też są mocną drużyną i pokazali to m.in. w meczu z Lubinem. Jednak wierzę, że stać nas na kolejne zwycięstwo. Cytując pewnego trenera: Wygramy czy przegramy, powalczymy zwyciężymy.

Poprzedni sezon spędziłeś na parkietach PlusLigi, czy według ciebie duża jest różnica pomiędzy rozgrywkami ekstraklasy a pierwszej ligi?

Obie ligi różnią się diametralnie. Oczywiście to tylko sport i pewnie pierwszoligowcom zdarzyłoby się wygrać z którąś ze słabszych drużyn PlusLigi. Jednak w meczu z tak dobrymi drużynami jak Skra czy Resovia nie mieliby większych szans.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved