Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup: Zawiedli Bułgarzy, więcej triumfów gospodarzy

Challenge Cup: Zawiedli Bułgarzy, więcej triumfów gospodarzy

fot. archiwum

W rozgrywkach Challenge Cup siatkarzy rozegrano w mijającym tygodniu 14 pojedynków i nie zabrakło wśród nich niespodzianek. Przełożone zostały natomiast mecze drużyn z Izraela, m.in. wyjazdowe starcie Delecty Bydgoszcz z Hapoelem Mate-Asher.

Z trzech bułgarskich zespołów występujących w 1/16 finału tylko jeden odniósł w pierwszych meczach zwycięstwo, i to ten, na którego najmniej stawiano. CVC Gabrowo, obecnie ósmy zespół w tabeli ligi bułgarskiej, pokonał w meczu wyjazdowym w Genewie miejscowy Chenois. Gospodarze jedynie w drugiej odsłonie zdołali triumfować, od połowy seta (16:12) przejmując inicjatywę. Dobra gra szwajcarskiego zespołu utrzymywała się również w kolejnym secie, jednak siatkarze Chenois stracili niewysoką nadwyżkę w dosłownie ostatnich akcjach i musieli uznać wyższość rywali z Bułgarii, którzy w kolejnym secie zakończyli całe spotkanie. W meczu mieliśmy także akcent polski, gdyż drugim sędzią pojedynku był Paweł Burkiewicz. Również w czterech setach, ale porażkę odniósł Lewski Sofia – obecnie szósta drużyna w lidze bułgarskiej. Drużyna prowadzona przez trenera Stojewa musiała uznać wyższość Olympiakosu Pireus. Oba zespoły miały momenty dobrej gry i nie potrafiły utrzymać ich przez dłuższy czas. Grecy mieli przy tym więcej szczęścia w końcówkach, zwłaszcza w czwartym secie, dzięki czemu triumfowali przed własną publicznością.

Inny zespół grecki Aris Saloniki musiał z kolei uznać wyższość ekipy z Grodna. Zespół z Białorusi stracił zupełnie swój rytm w drugiej odsłonie, którą Grecy wygrali do 11. Za to w pozostałych gospodarze nie pozostawili złudzeń, kto zasługuje na wygraną. Spotkanie sędziował kolejny polski arbiter, Jacek Sęk. Największą niespodziankę sprawił zespół CSKA Sofia, przegrywając we własnej hali z Duklą Liberec. Wicemistrz Czech jedynie w pierwszej odsłonie do połowy pozwolił rywalom na wyrównaną grę i nadzieje na dobre zakończenie. Od połowy jednak Bułgarzy oddali pole gry gościom, którzy wygrali pewnie 3:0. Również dwa zespoły z Węgier odniosły porażki. W Mińsku Dynamo Bukareszt jedynie w pierwszej partii nawiązało walkę z miejscowym Stroitel. Partia padła jednak łupem gospodarzy, którzy w dwóch kolejnych zupełnie zdominowali boisko i są w dobrej sytuacji przed rewanżem w Bukareszcie. Blisko zwycięstwa była natomiast ekipa Unirea DEJ, która we własnej hali dopiero w tie-breaku uległa zespołowi z Nowego Sadu. Mecz był szarpany i zespół wygrywający w danym secie znacznie przeważał, przy czym set decydujący w samej końcówce był już popisem gry przyjezdnych, którzy zapisali zwycięstwo na swoim koncie.

W pozostałych ośmiu pojedynkach aż pięć zakończyło się w trzech setach, trzy natomiast rozstrzygnęły się w czwartych odsłonach. Po jednym secie rywalom udało się urwać zespołom z Cypru, Holandii i Chorwacji. Cypryjski Pokka AE rozegrały wyrównany pojedynek z ekipą z Lugano. W praktycznie całym pierwszym secir cypryjscy siatkarze przewodzili i wygrali go, kontynuując dobrą postawę w kolejnej odsłonie. W niej już od pierwszej przerwy technicznej przeważać zaczęli gospodarze, którzy wygrali trzy kolejne odsłony, w trzeciej wychodząc z dużych tarapatów. Holenderski Orion walczył do samego końca w hali rywali z Radnickim. Szczęścia i umiejętności starczyło im, by triumfować jedynie w trzeciej partii, ale za to po dramatycznej końcówce (34:32). Miejscowi w tej odsłonie stracili siedmiopunktową nadwyżkę (22:15). Zaledwie jednego wygranego seta z dalekiej Finlandii przywieźli siatkarze Mladost Mariny Kastela, którzy triumfowali w drugiej części spotkania. Największy wpływ na wynik końcowy miała kolejna odsłona, którą gospodarze wygrali do 27.



Tak jak przewidywano wcześniej, problemów z wygraną nie miały zespoły Galatasaray i Copry Piacenza. Włosi ani przez chwilę nie dali rywalom pomyśleć o zwycięstwie, dominując w całym pojedynku i przygotowując się już na kolejny, grany przed własną publicznością. Z kolei ekipa turecka potrzebowała kilkunastu akcji, by dobrze wejść w pojedynek ze szwajcarskim Volley Amriswil. Przez długi czas to mniej utytułowani i doświadczeni goście przeważali. Zbliżając się jednak do końcówki, siatkarze Galatasaray powrócili do swojej zwykłej dyspozycji i przejęli inicjatywę już do samego końca całego pojedynku. Większych szans rywalom nie dał również obecny zespół Miguela Falaski, byłego rozgrywającego PGE Skry Bełchatów. Ural Ufa na wyjeździe jedynie w drugiej odsłonie dał pograć rywalom, i tak w ostatnich akcjach rozstrzygając seta na swoją korzyść. Cały pojedynek z Kakanj zdominowali również siatkarze Prefaxis Menen, wygrywając każdego kolejnego seta z coraz większą nadwyżką. Siatkarze Chemes Humenne byli bliscy przedłużenia rywalizacji w Moerser. Niemcy jednak w trzecim secie przejęli w końcówce inicjatywę i nie pozwolili przeciwnikom triumfować, kończąc tym samym pojedynek w trzech setach.

Dwa spotkania ze względu na ciężką sytuację w Izraelu zostały przeniesione. Dlatego też jedyny polski przedstawiciel w tych rozgrywkach, Delecta Bydgoszcz, swój mecz rozegra 12 grudnia we własnej hali, dzień przed planowym rewanżem.

Zobacz również:
Wyniki 1/16 finału Challenge Cup siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved