Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Puchar Polski: Jedynka znów wygrała z Chemikiem Police

Puchar Polski: Jedynka znów wygrała z Chemikiem Police

fot. archiwum

Dwie czołowe drużyny I ligi kobiet zmierzyły się w V rundzie Pucharu Polski. Podobnie jak w lidze, także w tych rozgrywkach górą były siatkarki Jedynki Aleksandrów Łódzki, które w mocno rezerwowym składzie pokonały Chemika Police w pięciu setach.

Zespół Jedynki Aleksandrów Łódzki wyszedł na pucharowe spotkanie w mocno rezerwowym składzie. Trener Mariusz Bujek w kwadracie rezerwowych zostawił Agatę Babicz, Justynę Wilk, Marlenę Mieszałę i Tamarę Kaliszuk, dając szanse do wykazania zawodniczkom, które miały na swoim koncie w tym sezonie mniej występów ligowych. Chemik z kolei pałał żądzą rewanżu za ligową porażkę w Policach i chyba podopieczne trenera Mariusza Wiktorowicza chciały za bardzo, bo mecz rozpoczęły bardzo nerwowo i po chwili przegrywały już 1:4. Gospodynie grały skutecznie w ataku, ale co ważniejsze – bardzo dobrze w obronie, mogły więc wyprowadzać również skuteczne kontrataki. Policzanki miały spore problemy z przyjęciem zagrywki i przewaga Jedynki wzrosła do sześciu punktów (11:5). Po chwili trener Wiktorowicz dokonał aż trzech zmian w składzie, wpuszczając na boisko Agnieszkę Rabkę, Veronikę Hudimę i Magdalenę Soter, a przy stanie 12:6 dla gospodyń wykorzystał już druga przerwę dla odpoczynku. Obraz gry jednak nie uległ zmianie, Przy stanie 18:10 dla Jedynki boisko opuściła Izabela Kowalińska. Aleksandrowianki wykorzystywały kiepskie przyjęcie rywalek i spokojnie powiększały przewagę. Chemik jeszcze rzucił się do odrabiania strat, ale było już za późno. Po ataku Karoliny Michalkiewicz Jedynka wygrała pierwszą partię do 17. W drugim secie policzanki ustawiły od samego początku szczelny blok, przez który ciężko było się przebić gospodyniom. Na początku partii kibice oglądali też festiwal zepsutych zagrywek i długie wymiany. W trakcie jednej z nich Ewa Kwiatkowska wpadła na stojak sędziowski, znacznie zmieniając jego położenie. Pani sędzia z Warszawy kurczowo trzymając się słupka zachowała jednak zimną krew i pozwoliła dokończyć akcję, po której gospodynie prowadziły już 8:6. Chemik szybko jednak odrobił straty, a w bloku błyszczała Magdalena Soter, dzięki której goście wyszli na prowadzenie. Aleksandrowianki coraz częściej się myliły, Aleksandra Przepiórka miała problem ze zgubieniem bloku rywalek i przewaga gości wciąż rosła (20:16). Trener Mariusz Bujek przy stanie 23:18 dla Chemika poprosił jeszcze o druga przerwę dla swego zespołu, ale nie mogło to odwrócić losów seta. Po bloku Soter policzanki miały piłkę setową, jeszcze skutecznie atakowała Kwiatkowska, ale Soter zakończyła drugą partię wygraną przyjezdnych do 18.

Trzeci set od samego początku miał bardzo zacięty przebieg, a obie drużyny wymieniały się wzajemnie ciosami. Po ataku Marty Natanek na tablicy wyników widniał remis 8:8 i wtedy niespodziewanie o czas poprosił trener Mariusz Wiktorowicz. Żaden z zespołów nie mógł osiągnąć większej przewagi, dopiero po akcjach w bloku Ewy Kwiatkowskiej, która najpierw zatrzymała Magdalenę Soter, a chwilę później Joannę Mirek, Jedynka wyszła na prowadzenie 15:13. Po kolejnym błędzie w ataku trener Chemika w końcu nie wytrzymał i zdjął z boiska Joannę Mirek, która ewidentnie nie miała swojego dnia. Gospodynie miały już czteropunktową przewagę, ale policzanki zaczęły odrabiać straty. Po ataku Hudimy z lewego skrzydła było już 19:19 i szykowała się w hali w Aleksandrowie ciekawa końcówka. Zakończył ją zwycięstwem siatkarek z Aleksandrowa udany blok Kwiatkowskiej i Anny Tomczyk na Izabeli Kowalińskiej. Czwarty set rozpoczął as serwisowy Aleksandry Przepiórki, ale chwilę potem do głosu doszły siatkarki Chemika, które wyszły na prowadzenie 6:1. Trener Mariusz Bujek poprosił o przerwę, ale policzanki uszczelniły blok i celowały zagrywką tak, że Jedynka nie była w stanie zmniejszyć przewagi. Aleksandrowianki, podobnie jak w drugiej partii, zaczęły popełniać proste błędy i przyjezdne prowadziły już 15:9. Na boisku pojawiła się Agata Babicz, potem również Marlena Mieszała i Tamara Kaliszuk, jednak przewaga gości była już zbyt duża. Chemik spokojnie dowiózł przewagę do końca, a seta zakończył zepsuty serwis rozgrywającej Jedynki. O wyniku i awansie do kolejnej rundy miał więc rozstrzygnąć tie-break.

Decydującą partię lepiej rozpoczęły policzanki, prowadząc 5:3. Trener Mariusz Bujek wpuścił ponownie na boisko Agatę Babicz i po chwili na tablicy wyników był już remis. Po ataku Ewy Kwiatkowskiej z obiegnięcia oba zespoły zmieniały strony boiska przy dwupunktowym prowadzeniu Jedynki. Przy stanie 9:7 na parkiecie pojawiła się Tamara Kaliszuk i widać było, ze trener Bujek chce pomóc swoim rezerwowym zawodniczkom w odniesieniu zwycięstwa. Po udanym obiciu bloku przez atakującą gospodyń było już 11:8, ale po chwili Marlena Mieszała została zablokowana, a Hudima skutecznie zaatakowała z lewego skrzydła i przewaga Jedynki stopniała do jednego punktu. Od tego momentu jednak punkty zdobywały już tylko aleksandrowianki. Najpierw zablokowana została Izabela Kowalińska, potem dwukrotnie Veronica Hudima i było już 14:10. mecz zakończył autowy atak Katarzyny Mróz ze środka i awans Jedynki stał się faktem.



Jedynka Aleksandrów Łódzki – Chemik Police 3:2
(25:17, 19:25, 26:24, 17:25, 15:10)

Składy zespołów:
Jedynka: Przepiórka, Natanek, Jordańska, Michalkiewicz, Tomczyk, Kwiatkowska Nowakowska (libero) oraz Mieszała, Babicz, Kaliszuk i Korzycka (libero)
Chemik: Mirek, Jovanović, Muhlsteinova, Raczyńska, Mróz, Kowalińska, Krzos (libero) oraz Zielińska, Hudima, Soter, Rabka i Śliwa (libero)

Zobacz również:
Wyniki Pucharu Polski siatkarek

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved