Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Na półmetku rundy zasadniczej – MKS Dąbrowa Górnicza

Na półmetku rundy zasadniczej – MKS Dąbrowa Górnicza

fot. Dariusz Chećko

Na podium po pierwszej fazie rundy zasadniczej ORLEN Ligi plasują się brązowe medalistki z ubiegłego sezonu, siatkarki MKS-u Dąbrowa Górnicza. Podopieczne trenera Kawki miały w tym okresie więcej wzlotów niż upadków, podsumujmy więc ich poczynania.

Dąbrowska drużyna od trzech sezonów zajmuje miejsca w czołowej czwórce ekip ORLEN Ligi i po niezwykle udanym sezonie 2011/2012, w którym dąbrowianki zdobyły Puchar Polski oraz zajęły trzecie miejsce w PlusLidze, przed ekipą z Zagłębia postawiono ambitne cele: obrona Pucharu Polski oraz walka o mistrzostwo Polski. W przedsezonowych zmaganiach ekipa Waldemara Kawki zaprezentowała się bardzo dobrze i zajęła drugie miejsce w Memoriale Agaty Mróz oraz wygrała turniej o Puchar Burmistrza Jarocina. Do klubu z Dąbrowy Górniczej dołączyły między innymi: Joanna Kaczor, środkowa Maja Tokarska, powróciła także po rocznej przerwie Joanna Staniucha-Szczurek. Wartościowe zawodniczki okazały się być przysłowiowym strzałem w „dziesiątkę” w obliczu gry w ORLEN Lidze oraz Lidze Mistrzyń. Wyrównany skład pozwala bowiem trenerowi Waldemarowi Kawce dokonywać ciągłych roszad składzie i zmienniczki okazują się być pełnowartościowymi zawodniczkami. Do sezonu 2012/2013 klub z Dąbrowy Górniczej przystąpił z dużymi nadziejami na uzyskanie jak najlepszego wyniku.

Inauguracja sezonu wypadła okazale – w Dąbrowie Górniczej MKS wygrał pewnie 3:1 z Budowlanymi Łódź, a najwartościowszą zawodniczką meczu wybrano libero Krystynę Strasz. Jak wiele znaczy ta zawodniczka dla MKS-u, okazało się dopiero w następnych meczach. W meczu z łódzką ekipą jedynie w pierwszym secie dało się zauważyć nerwowe poczynania w drużynie gospodyń, które pomimo „szarpanej” gry zdołały zapisać na swoim koncie pierwsze trzy punkty w nowym sezonie. W drugim spotkaniu dąbrowska ekipa zmierzyła się z AZS-em Białystok i pewnie wygrała 3:0, było to tzw. „planowe” zwycięstwo z białostocką ekipą, która przeżywa różnorakie problemy organizacyjno-finansowe. Tak jak to miało miejsce we wcześniejszych meczach pomiędzy tymi drużynami, Białystok po raz kolejny okazał się być gościnnym miastem dla MKS-u. Prawdziwym sprawdzianem sił miał być mecz z Atomem Trefl Sopot, który był rozgrywany w ramach trzeciej kolejki ORLEN Ligi i pojedynek ten miał dać odpowiedź na temat formy oraz dyspozycji MKS-u. Miejscowa ekipa stanęła na wysokości zadania i pewnie oraz wysoko pokonała ekipę znad Bałtyku 3:0, a najważniejszym elementem, który zdecydował o zwycięstwie dąbrowskiej ekipy, była zagrywka. Pierwszego seta MKS wygrał wysoko, bo aż 25:9 i ta odsłona ustawiła zmagania pomiędzy obiema ekipami, pozostałe dwie partie także toczyły się pod dyktando podopiecznych Waldemara Kawki, które po trzech kolejkach miały na swoim koncie dziewięć punktów.

W meczu z Muszynianką Muszyna drużyna z Zagłębia doznała pierwszej porażki w sezonie, a decydującym czynnikiem było słabe przyjęcie zagrywki. Dąbrowianki jedynie w drugim secie grały jak równy z równym i wygrały tę partię w stosunku 25:21. W spotkaniu z beniaminkiem z Legionowa niespodziewanie pierwszy set na swoje konto zapisały podopieczne trenera Wojciecha Lalka, które wygrały go 25:22, w pozostałych trzech podrażnione porażką gospodynie nie pozostawiły swoim rywalkom złudzeń, kto jest lepszy i komu należy się zwycięstwo, i ostatecznie MKS wygrał 3:1. Kolejnym meczem prawdy miało być spotkanie z lokalnym rywalem z Bielska-Białej – BKS-em. Miejscowy zespół, grający przy pełnych trybunach, po raz drugi w tym sezonie przegrał z liderem tabeli w stosunku 1:3. MKS zagrał w tym meczu bez chorej libero Krystyny Strasz i było to bardzo duże osłabienie. Przy stanie 23:19 dla MKS-u w drugim secie „siadło” przyjęcie i dąbrowska drużyna przegrała tę partię 23:25. Na nic się zdały wysiłki Magdaleny Śliwy w trzecim secie oraz poprawna gra w czwartym, bielszczanki nie zaprzepaściły swojej szansy i zapisały na swoim koncie trzy oczka.



Meczem na tzw. „przełamanie” miało być spotkanie z przeżywającym kłopoty Impelem Wrocław. Ekipa z Zagłębia pewnie wygrała 3:0 i po raz kolejny zagrywka była mocnym punktem dąbrowianek i zdecydowała o zwycięstwie. Spotkanie z wymagającym rywalem, jakim jest nie wątpliwie PTPS Piła, miało dać odpowiedź, w jakim miejscu jest MKS. Występy w Lidze Mistrzyń oraz w ORLEN Lidze odbiły się na dąbrowiankach i mecz z pilską drużyną pomimo zwycięstwa 3:1 nie należał do łatwych. Ofiarna gra w obronie oraz bardzo dobra gra na kontrze przyczyniły się do zwycięstwa podopiecznych trenera Waldemara Kawki. Natomiast ostatnie spotkanie w pierwszej rundzie w Bydgoszczy było przysłowiowym „spacerkiem”, wygrana 3:0 sprawiła, że MKS po pierwszej rundzie zajął trzecie miejsce w ORLEN Lidze.

Dwa punkty straty do liderującego BKS-u dają podstawy do myślenia o grze o najwyższe lokaty. Z drugiej zaś strony mecze z czołówką tabeli: PTPS-em Piła, Treflem Sopot czy BKS-em Bielsko-Biała dąbrowianki rozegrają na wyjeździe, gdzie o punkty na pewno nie będzie łatwo. Do składu powróci po chorobie libero Krystyna Strasz, co w znaczny sposób poprawi przyjęcie i uspokoi grę na „tyłach”. Wyrównany skład MKS-u pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość i oczekiwać dobrych występów.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved