Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Magdalena Śliwa: Wykonałyśmy plan, jaki sobie założyłyśmy

Magdalena Śliwa: Wykonałyśmy plan, jaki sobie założyłyśmy

fot. archiwum

- Chciałyśmy grać o trzy punkty i udało się, wygrałyśmy 3:0 z przeciwnikiem, którego poznałyśmy w 1. kolejce i wiedziałyśmy już czego się spodziewać - cieszyła się po zwycięstwie Magdalena Śliwa. Dzięki tej  wygranej MKS zachował szanse na awans z grupy.

MKS Dąbrowa Górnicza zwyciężył w trzech setach z ekipą Dresdner S.C i przedłużył swoje szanse na awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzyń. – Jesteśmy niezadowolone z przebiegu tego meczu, popełniałyśmy dużo błędów praktycznie od początku pierwszego seta. Błędy głównie zdarzały się nam na zagrywce oraz w rozegraniu i to jest powód, przez który przegrałyśmy – przyznała kapitan niemieckiego zespołu Stefanie Karg.

Co zrozumiałe, w zupełnie innym nastroju była Magdalena Śliwa. Wykonałyśmy plan, jaki założyłyśmy sobie przed spotkaniem. Chciałyśmy grać o trzy punkty i udało się, wygrałyśmy 3:0 z przeciwnikiem, którego poznałyśmy w pierwszej kolejce i wiedziałyśmy już czego się spodziewać – cieszyła się kapitan dąbrowianek.  Podobnie jak inne siatkarki MKS-u, zwróciła uwagę na wpływ pierwszego seta na przebieg rywalizacji. – W pierwszym secie zespół z Drezna zagrał tak jak myślałyśmy – bardzo ofiarnie w obronie i te akcje były długie, trzeba było się wykazać spokojem, aby je skończyć. W kolejnych setach dziewczyny z Drezna nie grały jednak już tak ofiarnie, a my poprawiłyśmy znacznie naszą zagrywkę i ta nasza przewaga była bardziej widoczna.

Według mnie nie wygrała drużyna lepsza, ale drużyna, która popełniła mniej błędów. My niestety popełniliśmy ich zdecydowanie za dużo. Do tej pory nie mogę pojąć, jak to się stało, że przegraliśmy pierwszego seta – przyznał zaś wyraźnie zawiedziony trener Alexander Waibl.Reszta spotkania była dla nas wielkim rozczarowaniem, był to dla nas ciężki mecz i oczywiście nie jesteśmy zadowoleni z wyniku. Wydawało się że ten mecz będzie łatwiejszy do wygrania, tak się jednak nie stało i teraz siedzimy tu jako przegrani.



Z zachowanych szans na awans cieszył się za to Waldemar Kawka, który zwrócił jednak uwagę na kilka elementów gry swojej ekipy. – Był to bardzo dziwny mecz, tak naprawdę nie wiadomo co powiedzieć, bo przez dwa sety bazowaliśmy na błędach przeciwnika i chwała dziewczynom że szczęśliwie to wygrały. Trzeci set był lepszy w naszym wykonaniu, więcej procent skuteczności w ataku i lepsze przyjęcie – gra wyglądała znacznie lepiej. Jeśli chodzi o zespół z Drezna, to potwierdził to, co Magda powiedziała – świetnie broni, świetnie gra na siatce w bloku. Mieliśmy ogromne kłopoty i nie byliśmy sobą, graliśmy tak dziwnie ospale.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved