Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Dariusz Syguła: Sami przegraliśmy ten mecz

Dariusz Syguła: Sami przegraliśmy ten mecz

fot. archiwum

Siatkarze MKS-u Będzin na własnej skórze odczuli starą siatkarską prawdę, mówiącą, że kto prowadząc w meczu 2:0, nie wygrywa spotkania w trzech setach, przegrywa taką rywalizację 2:3. Tym samym będzinianie zakończyli swoją przygodę z PP.

Kiedy będzinianie prowadzili w całym meczu 2:0, wszystko wskazywało na to, że to podopieczni Rafała Legienia, wygrywając 3:0, awansują do kolejnej rundy rywalizacji o Puchar Polski. W trzeciej partii sytuacja całkowicie się odmieniła i to lubinianie zdołali wrócić do gry, przejmując kontrolę nad przebiegiem meczu. – Lubin od trzeciego seta zaczął grać bardzo dobrze, a takie elementy jak blok i obrona u nich dużo lepiej funkcjonowały. Sportowo, patrząc na wynik, byli lepsi i wygrali zasłużenie – zaznaczył trener gospodarzy, zwracając przy tym uwagę na niewykorzystaną szansę swojego zespołu. – Nie wykorzystaliśmy piłki meczowej w czwartym secie, bo inaczej wygralibyśmy 3:1. Na boisku nie pojawił się Bartek Soroka, ponieważ dziś chciałem pograć krótką, więc postawiłem na dobre przyjęcie. To udawało się przez dwa sety, niestety potem było troszkę gorzej. Z przeciwników wyróżniłbym Michała Żuka, który pociągnął grę swojego zespołu – zakończył Rafał Legień.

Rozczarowania po porażce nie kryli też sami zawodnicy – Sami przegraliśmy ten mecz. Prowadziliśmy 2:0 i nie wykorzystaliśmy dużej szansy, z kolejnych trzech setów wystarczyło wygrać jednego, jednak to zadanie nas przerosło i sami do siebie możemy mieć pretensje. Niestety, w taki sposób zakończyliśmy przygodę z Pucharem Polski – podkreślał kapitan będzinian – Dariusz Syguła. To właśnie, według zgodnych opinii podopiecznych Rafała Legienia, trzecia odsłona spotkania była kluczową dla dalszego rozwoju sytuacji. – Od trzeciego seta rywalom wychodziło wszystko. Dobrze zagrywali, wygrali zasłużenie, brawo dla nich. Byliśmy bardzo blisko powtórzenia sukcesu z poprzedniego sezonu, ale nie udało się. Szkoda – dodał Grzegorz Wójtowicz.

Zupełnie inne nastroje panowały w obozie przyjezdnych, którzy mimo że jedną nogą byli już poza rozgrywkami Pucharu Polski, złapali kolejny oddech, wracając do gry. Awansując do kolejnej rundy, to lubinianie w kolejnym spotkaniu staną naprzeciw reprezentanta PlusLigi – Effectora Kielce. – Po dwóch setach mogło się wydawać, że Będzin szybko wygra 3:0, jednak zmobilizowaliśmy się, walczyliśmy i wygraliśmy ten mecz. Nie wiem, czy przystąpiliśmy do tego spotkania zdenerwowani, czy zbyt mało skoncentrowani, ale cieszymy się, że w trakcie meczu odblokowaliśmy się. Jesteśmy zadowoleni ze zwycięstwa i z tego, że w następnej rundzie zagramy z Kielcami – komentował spotkanie wychowanek klubu z Będzina, aktualnie broniący barw Cuprum Lubin – Michał Żuk.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved