Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Po ostatnich meczach niemało roszad w II lidze kobiet

Po ostatnich meczach niemało roszad w II lidze kobiet

fot. archiwum

Ostatnie dni w II lidze kobiet przyniosły wiele rozstrzygnięć, które wpłynęły w większym lub mniejszym stopniu na tabele w poszczególnych grupach. Część zespołów straciło miano niepokonanych, a niektóre umocniły swoje pozycje.

Siedem meczów i komplet punktów – to dotychczasowy bilans Zawiszy Sulechów w rozgrywkach II ligi kobiet. Podopieczne Marka Mierzwińskiego bez straty seta pokonały Pałac Bydgoszcz, ale zwycięstwo nie przyszło zbyt łatwo. Szczególnie dwa pierwsze sety były bardzo wyrównane i zakończyły się zwycięstwem sulechowianek po grze na przewagi. W trzecim secie Zawiszanki kontrolowały sytuację i spokojnie wygrały do 15. – Pierwsze dwie partie to nasze najlepsze sety rozegrane w tym sezonie – powiedział trener bydgoszczanek Maciej Kromrych.Jesteśmy trochę niepocieszeni, bo można było ugrać więcej – dodał szkoleniowiec gospodyń. Inne nastroje panowały po stronie zwycięzców spotkania. – Wytrzymaliśmy napięcie w końcówkach setów i to napawa optymizmem. Cieszę się z trzech punktów i gratuluję dobrego meczu Pałacowi – mówił po spotkaniu trener ekipy z Sulechowa. Zawisza Sulechów pozostaje jedyną niepokonaną drużyną w grupie pierwszej. Wicelider tabeli Piast Szczecin pokazał charakter i pomimo wyniku 0:2 pokonał drużynę Orła Elbląg. Pierwsze dwa sety perfekcyjnie rozegrały gospodynie, a kluczem do zwycięstwa w obu partiach okazała się dobra zagrywka. Szczecinianki nie zamierzały jednak odpuszczać i z minuty na minutę poprawiały swoją grę. Po wygraniu dwóch kolejnych setów w meczu był remis, a zawodniczki Orła zaczęły mieć wyraźne problemy kondycyjne. Piąty set to już dominacja Piasta Szczecin, który nie dał większych szans gospodyniom, wygrywając 15:6. Gładkie zwycięstwo odniosły zawodniczki Jokera Świecie, które wskoczyły na trzecie miejsce w ligowej tabeli. Podopieczne Andrzeja Nadolnego nie dały większych szans ekipie z Murowanej Gośliny, wygrywając 3:0. – Wszystkie dziewczyny zagrały poprawnie, a w każdym z trzech setów mieliśmy przewagę – skomentował spotkanie trener Jokera. W innym spotkaniu Energetyk Poznań pokonał Orła Malbork w stosunku 3:0. Ostatni zespół w tabeli tylko w drugim secie nawiązał walkę i był bardzo blisko urwania seta gospodyniom meczu. Ostatnia partia to całkowita dominacja poznanianek, które oddały przyjezdnym zaledwie dziewięć oczek. Energetyk zapisał bardzo cenny trzy punkt na swoim koncie i obecnie plasuje się na szóstej pozycji. W ósmej kolejce pauzował RSMS Police.

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki oraz tabela gr. 1 II ligi kobiet

Lider z Pszczyny odniósł kolejne zwycięstwo w grupie 2 II ligi kobiet. Tym razem podopieczne Jarosława Bodysa pokonały na wyjeździe drużynę Victorii Lubliniec 3:0. Tylko w pierwszym secie faworytki spotkania miały wyraźną przewagę, w dwóch kolejnych to gospodynie prowadziły, ale nie były w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. – W drugim secie prowadziliśmy 22:18, ale nie udało się nam zachować zimnej krwi. Podobnie zresztą było w secie trzecim – skomentował szkoleniowiec Victorii. – Gdybyśmy skoncentrowali się w końcówkach, byłaby realna szansa na jeden punkt. A tak nie mamy nic – dodał Jarosław Wachowski. Drużyna SMS II Sosnowiec na pewno zaliczy mijający tydzień do udanych. Najpierw w zaległym spotkaniu sosnowiczanki pokonały ekipę z Gliwic 3:2, a w sobotnim meczu nie dały najmniejszych MKS-owi Świdnica. Pomimo tego, że wyniki setów były dość wyrównane, to jednak sosnowiczanki kontrolowały sytuację na boisku. Dzięki tej wygranej SMS zajmuje obecnie czwartą pozycję w tabeli z dorobkiem 17 punktów. W innym spotkaniu Gaudia Trzebnica uległa na wyjeździe Zorzy Wodzisław Śląski. Gospodynie po dwóch gładko wygranych setach niespodziewanie uległy ekipie przyjezdnych w trzeciej partii. Jak się jednak okazało, był to tylko chwilowy zryw zawodniczek z Trzebnicy, które w ostatnim secie zdobyły zaledwie 14 punktów. Cargo Jaworzno uległo na własnym boisku drużynie Politechniki Śląskiej Gliwice. Siatkarki z Jaworzna prowadziły już 2:1 w setach, a jednak musiały uznać wyższość zespołu Wojciecha Czapli.Niestety, nie udało nam się wygrać pojedynku z zespołem z Gliwic. O zwycięstwie zadecydowały błędy własne, których popełniłyśmy za dużo. Czujemy niedosyt po tym meczu, bo przeciwnik był do ogrania – powiedziała po meczu zawodniczka gospodyń, Olga Samul. Politechnika Częstochowska umocniła się na drugim miejscu w tabeli po zwycięstwie 3:0 nad ekipą Silesii Volley. – Od początku do końca kontrolowaliśmy mecz. Graliśmy spokojnie i powiększaliśmy przewagę – relacjonował Jakub Kuziorowicz. Trener gospodyń nie krył jednak zdziwienia, że jego podopiecznym poszło w tym spotkaniu tak gładko. – Nie spodziewaliśmy się, że będzie to aż tak łatwy pojedynek. Drużyna Silesii to zespół środka tabeli, który miał aspiracje do walki o pierwszą czwórkę – powiedział. Rozgoryczenia po meczu nie ukrywał szkoleniowiec Silesii, Rafał Kalinowski.Zagraliśmy skandalicznie słabe zawody. W żaden sposób nie przeciwstawiliśmy się rywalom, począwszy od zagrywki, przez atak, blok, aż po obronę – przyznał. W pozostałym meczu Sokół Katowice bez straty seta pokonał uczennice z Opola. Dzięki tej wygranej Sokół umocnił się na trzeciej pozycji w ligowej tabeli z dorobkiem 19 punktów.



Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki oraz tabela gr. 2 II ligi kobiet

Mecz jak dotąd dwóch niepokonanych zespołów w grupie 3 z Warszawy i Łodzi niestety rozczarował. AZS LSW Warszawa pokonał łodzianki w trzech gładkich setach i potwierdził swoje pierwszoligowe aspiracje. – W żadnym elemencie nie podjęliśmy dzisiaj walki z zespołem z Warszawy. Popełnialiśmy bardzo dużą ilość błędów – komentował trener ŁKS, Michał Cichy. Szkoleniowiec gospodyń pokreślił jednak, że ta porażka to nic strasznego, a poważna gra dopiero się zacznie. – Był to jednak tylko kolejny mecz ligowy. W play-off być może spotkamy się ponownie z zespołem AZS LSW i dopiero te mecze będą spotkaniami „o życie" – powiedział. Zadowolenia ze swoich podopiecznych nie kryła trener LSW, Agata Szustowicz.Spodziewałam się wygranej tu w Łodzi, ale chyba nie tak szybkiego meczu. Bardzo fajnie dziewczyny zagrały. Do tej pory w każdym meczu miałyśmy mnóstwo błędów własnych, a w tym meczu się nie myliliśmy, tych błędów było bardzo mało i tym chyba wygraliśmy – chwaliła swój zespół. Ważne zwycięstwo odniosły zawodniczki Politechniki Warszawskiej. Drużyna Roberta Strzałkowskiego dość pewnie pokonała Perłę Złotokłos i dopisała trzy punkty na swoje konto. – Zagraliśmy dobre spotkanie i zasłużenie wygraliśmy. Dziewczyny zagrały na niezłym poziomie w ataku i zagrywce. Nieźle spisaliśmy się w obronie. Wynik cieszy, ale nasza gra może wyglądać jeszcze lepiej – powiedział po meczu szkoleniowiec Politechniki. To istotne zwycięstwo dla zespołu ze stolicy, gdyż pozwoliło umocnić się na trzeciej pozycji w tabeli. UKS Ozorków pokonał u siebie Jedynkę Łomża w stosunku 3:1. Po pierwszym secie wygranym bardzo gładko przez przyjezdne 25:14, kolejne partie należały już do gospodyń spotkania. – Tak wysoko wygrany set tylko uśpił zawodniczki. Moje podopieczne myślały, że dalej pójdzie tak łatwo, ale niestety rywalki podniosły się i to one w kolejnych odsłonach były lepsze – powiedział trener Jedynki, Mirosław Skawski. Bardzo dobre spotkanie rozegrała kapitan drużyny z Ozorkowa, Kamila Łuczak, która już nie pierwszy raz jest liderką zespołu. – Wiem, że jestem kapitanem i przy trudnych sytuacjach muszą ciągnąć grę. Dziewczyny też już o tym wiedzą, a ja czuję na sobie ten ciężar, ale bardzo się cieszę, że czasami udaje mi się go udźwignąć – mówiła przyjmująca UKS. W pozostałym spotkaniu UKSW Warszawa zwyciężyła Łaskovię Łask 3:0. Zwycięstwo gospodyń nie było zagrożone, chociaż drugi set zakończył się wygraną stołecznej ekipy dopiero po grze na przewagi.

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi kobiet

Karpaty Krosno pozostają jedyną niepokonaną drużyną w grupie 4 II ligi kobiet. Podopieczne Dominika Stanisławczyka dość nieoczekiwanie przegrały seta z ostatnią w tabeli drużyną Dalin Myślenice. Gospodynie spotkania wspięły się na wyżyny swoich umiejętności i triumfowały w premierowej odsłonie 25:23. Było to jednak wszystko, na co pozwoliły faworytki meczu. Kolejne gładkie sety dla krośnianek nie pozostawiły wątpliwości, która drużyna posiada na dzień dzisiejszy większe umiejętności. Wicelider tabeli Developres Rzeszów pokonał na wyjeździe MKS Łańcut 3:1. Pomimo że pierwszego seta bardzo pewnie wygrały zawodniczki z Developresu, w kolejnych partiach toczyła się wyrównana walka. Derbom Podkarpacia przyglądał się prezes Podkarpackiego WZPS, Wiesław Radomski, który nie krył zadowolenia z poziomu spotkania. – Było to bardzo ciekawe spotkanie. Widzieliśmy walkę po obu stronach. Szkoda, że dziewczyny z V LO nie powalczyły już w pierwszym secie. Cieszę się, że mogłem zobaczyć tak dobre widowisko – powiedział po meczu czterokrotny mistrz Polski. Ekipa Szóstki Biłgoraj wróciła z Nowego Sącza z kompletem punków. Po dwóch wygranych setach przez przyjezdne wszystko wskazywało na to, że mecz zakończy się w trzech odsłonach. Gospodynie były jednak w stanie wygrać trzecią partię 26:24, ale w kolejnej wyraźnie uległy Szóstce 12:25. Drużyna z Biłgoraju umocniła się na trzecim miejscu i traci już tylko dwa punkty do wicelidera. Serię ośmiu porażek z rzędu przełamały siatkarki Siarki Tarnobrzeg. Na ławce trenerskiej zadebiutował Paweł Duda, który zastępuje chorego Andrzeja Dróbkowskiego. Debiut trenerski może uznać za udany, gdyż Siarka w końcu zapisała jakieś punkty na swoim koncie i zamieniła się miejscami w tabeli z Dalinem Myślenice. MKS Wieliczka pomimo porażki wciąż ma osiem punktów przewagi nad dziesiątą w tabeli drużyną z Tarnobrzegu. Dwie porażki zanotowała drużyna Tomasovii Tomaszów Lubelski. W sobotę podopieczne Stanisława Kaniewskiego uległy na swoim terenie Pogoni Proszowice 1:3. Rozczarowania tym spotkaniem nie ukrywał szkoleniowiec gospodyń. – Nie wiem, co się stało z moim zespołem. Dziewczyny wyszły na te zawody jakieś stremowane i zupełnie nie wierzyły chyba, że można to wygrać. A ja uważam, że jak najbardziej mogliśmy się pokusić o zdobycie punktów – powiedział po meczu. Dzień później zawodniczki z Tomaszowa Lubelskiego ponownie musiały uznać wyższość przeciwniczek, tym razem ulegając 2:3 Sandecji Nowy Sącz.

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki oraz tabela gr. 4 II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved