Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Ostatnia szansa sopocianek

Liga Mistrzyń: Ostatnia szansa sopocianek

fot. archiwum

Myśląc o awansie do kolejnej fazy Ligi Mistrzyń, siatkarki Atomu Trefla Sopot muszą okazać wyższość nad Agelem, z którym jutro zmierzą się w Prostejovie. Czy podopieczne Jerzego Matlaka stać na to, by po raz drugi pokonać czeskiego rywala?

Sopocianki coraz lepiej radzą sobie w rozgrywkach ORLEN Ligi. Wystarczy wspomnieć, że ostatniej porażki doznały na początku października, kiedy to w wyjazdowym pojedynku nie sprostały MKS-owi Dąbrowa Górnicza. Od tego momentu podopieczne Jerzego Matlaka kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. W pokonanym polu zostawiły nie tylko rywalki z dolnych rejonów tabeli, takie jak: Impel Wrocław, Pałac Bydgoszcz, Budowlani Łódź czy AZS Białystok, ale także pokonały solidny zespół z Piły, a przede wszystkim jako jedyne do tej pory znalazły sposób na ogranie BKS-u Aluprofu Bielsko-Biała. Tak dobra passa sprawiła, że podopieczne Jerzego Matlaka plasują się w czołówce ligi. Co prawda zajmują dopiero czwarte miejsce, ale mają tyle samo punktów co Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna oraz MKS Dąbrowa Górnicza oraz zaledwie dwa oczka straty do liderującego BKS-u.

Zdecydowanie gorzej pomorskiemu zespołowi wiedzie się w Lidze Mistrzyń. W tych prestiżowych rozgrywkach mistrzynie Polski zanotowały na swoim koncie zaledwie jedno zwycięstwo, właśnie z najbliższym przeciwnikiem, czyli Agelem Prostejov. Szczególnie bolesne w skutkach dla Atomu mogą okazać się dwie ostatnie porażki z Rabitą Baku. O ile w meczu u siebie sopocianki nie miały za wiele do powiedzenia, o tyle z Baku mogły wywieźć co najmniej jedno oczko. Co prawda w premierowej odsłonie zostały rozgromione przez rywalki, ale druga partia padła ich łupem. W trzecim secie nie wykorzystały jednak swojej okazji i przegrały w samej końcówce. W czwartej partii azerska ekipa postawiła przysłowiową kropkę nad „i”, a podopieczne trenera Matlaka do kraju wróciły bez punktów. Obecnie „Atomówki” plasują się na trzecim miejscu w grupie B, mając aż sześć oczek straty do Asystelu Villa Cortese oraz dziewięć do ostatniego przeciwnika.

Mimo tych strat mistrzynie Polski wciąż mają jeszcze szanse na wyjście z grupy do dalszej fazy rozgrywek. Jednak aby tak się stało, muszą wygrać za trzy punkty z Agelem, a jednocześnie liczyć na porażkę Asystelu z Rabitą Baku. Natomiast w ostatniej kolejce „Atomówki” musiałyby także zdobyć trzy oczka w starciu z ekipą z Villa Cortese, z którą we Włoszech przegrały 1:3. Tylko czy zespół z Pomorza posiada tyle siatkarskich argumentów, by w dwóch ostatnich meczach fazy grupowej zdobyć komplet punktów? – Zastanawiam się, czy w tym składzie personalnym, z tyloma dziurami w składzie ma to sens – mówi Jerzy Matlak. – Oczywiście chcę awansu, bo po to wychodzimy na boisko, ale trzeba mierzyć siły na zamiary. Bez środka nie mamy szans ani na mistrzostwo, ani na sukces w LM czy Pucharze CEV – dodaje na łamach „Gazety Wyborczej” szkoleniowiec mistrzyń Polski.



Czeski zespół jeszcze gorzej radzi sobie w Lidze Mistrzyń, bowiem jak na razie nie zdobył jeszcze ani jednego punktu. Podopieczne Mirosława Cady w czterech dotychczas rozegranych pojedynkach urwały zaledwie jednego seta w wyjazdowym spotkaniu z Asystelem Villa Cortese. W pozostałych meczach siatkarki z Prostejova przegrywały 0:3. Tak słabe wyniki sprawiły, że Agel nie ma już szans na wyjście z grupy do dalszego etapu tych prestiżowych rozgrywek, lecz nadal ma o co walczyć, bowiem razem z Atomem rywalizuje o trzecie miejsce w grupie, dające prawo gry w Pucharze CEV. Ponadto należy dodać, że zespół ten jest obecnie liderem czeskiej ekstraklasy. Ma dwa punkty przewagi nad PVK Olympem Praga oraz aż dziewięć nad trzecim w tabeli TJ Sokol Fridek-Mistek, a w ostatnich meczach okazał się lepszy między innymi od: Sokola Sternberg i VK SG Brno. Ale umiejętności wystarczające na pokonywanie kolejnych rywali w rodzimej lidze nie pozwalają ekipie z Prostejova pokrzyżować planów najlepszym europejskim klubom.

Czy zatem mistrzynie Polski odniosą pewne zwycięstwo, dzięki czemu przedłużą swoje szanse na awans do kolejnej fazy Ligi Mistrzyń? A może Agel Prostejov zamknie drogę sopociankom do osiągnięcia sukcesu w najbardziej prestiżowym z europejskich pucharów? O tym przekonamy się już jutro wieczorem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved