Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Resovia Rzeszów ponownie lepsza od Rematu Zalau

Liga Mistrzów: Resovia Rzeszów ponownie lepsza od Rematu Zalau

fot. archiwum

Podopieczni Andrzeja Kowala ponownie bez straty seta uporali się z drużyną Remat Zalau. W meczu nie brakowało emocji, a wynik mógł wyglądać zupełnie inaczej, bowiem dwa pierwsze sety rzeszowianie wygrali minimalnie, na przewagi.

Do pierwszej przerwy technicznej w premierowej partii toczyła się przede wszystkim gra błędów, przelatana skutecznym blokiem Nikoli Kovacevicia i atakiem z przechodzącej Łukasza Perłowskiego. Po pierwszym regulaminowym czasie gospodarze, prowadzeni przez trenera Mariusza Sordyla, wyrównali po 8, jednak chwilę później rzeszowianie ponownie zdołali wypracować kilka oczek nadwyżki. Przez dłuższy czas przeważali trzema-czterema punktami, a grę mądrze pomiędzy wszystkich zawodników rozdzielał rzeszowski rozgrywający. W końcówce jednak w szeregi drużyny prowadzonej przez Andrzeja Kowala wkradła się nerwowość. Resovia miała już piłkę setową, ale nie wykorzystała jej, tracąc ważny punkt. O czas poprosił szkoleniowiec mistrzów Polski. Po przerwie rumuński zespół zbliżył się jeszcze bardziej, udanie blokując Wojciecha Grzyba. Chwilę później gospodarze, wykonując skuteczną kontrę z prawego skrzydła, wyrównali stan rywalizacji. Ostatecznie jednak dwa udane uderzenia w wykonaniu Kovacevicia i Zbigniewa Bartmana rozstrzygnęły tę partię na korzyść przyjezdnych (26:24).

W drugiej odsłonie błędy własne Resovii i skuteczne kontry Rematu sprawiły, że na tablicy widniał korzystny dla miejscowych wynik 7:4. Po ataku Oliega Achrema rzeszowianie tracili już tylko jedno oczko (10:11), ale przeciwnicy ponownie odskoczyli, w dużej mierze przez nieskutecznego Bartmana (14:11). Gdy do pracy wzięli się Kovacević i Achrem, zareagować musiał trener Sordyl, gdyż jego zespół przegrywał już 14:15. W kolejnej akcji rzeszowianie mieli okazję na podwyższenie przewagi, ale zamieszanie w ich szeregach wykorzystali siatkarze Rematu. Na chwilę gra się wyrównała, ale gdy w polu zagrywki stanął Jochen Schöps, Resovia odskoczyła na 18:16. Po ataku w aut gospodarzy było 20:17 dla podopiecznych Andrzeja Kowala, a o drugi w tej partii czas poprosił szkoleniowiec rumuńskiej drużyny. Chwilę później sytuacja zmieniła się. Błędy rzeszowian w ataku i przyjęciu po dobrej zagrywce Rematu sprawiły, że przerwę na żądanie zmuszony był wziąć trener Resovii. Niewiele to pomogło, bo przeciwnicy, skutecznie atakując z kontry, wyrównali po 20. Na szczęście dla mistrzów Polski, dobra postawa w obronie Krzysztofa Ignaczaka pozwoliła Achremowi udanie zakończyć akcję i dać swojej drużynie dwa oczka nadwyżki (23:21). Po sprytnym uderzeniu za siatkę Schoepsa ekipa gości zyskała pierwszą piłkę setową. Po raz kolejny jednak zespołowi z Podkarpacia nie udało się spokojnie zakończyć seta, a gospodarze wyrównali (24:24). W ostatnim uderzeniu niedokładność w poczynaniach Rumunów dała rzeszowianom wygraną w tej partii i prowadzenie 2:0 w całym pojedynku.

Trzecia odsłona spotkania rozpoczęła się od wyrównanej gry. Chwilę później drużyna z Rzeszowa wypracowała dwa oczka nadwyżki, do której punkt bezpośrednio z zagrywki dołożył Perłowski (6:3). Po czasie technicznym blok na Achremie zbliżył rywali na najmniejszą możliwą stratę (9:10). W kolejnej akcji rumuński środkowy, po nie najlepszym przyjęciu rzeszowian, zaatakował z przechodzącej piłki i wyrównał po 10. Przyjezdni nie odpuszczali jednak, bo Kovacević zagrywką wypracował dla swojej drużyny dwa oczka nadwyżki (13:11), która utrzymywała się przez długi czas. Zespoły w tym okresie gry wymieniały się atakami. Resovia nie mogła wypracować większego dystansu, a Remat wyrównać, ale do czasu… Kilka gorszych akcji w ataku podopiecznych trenera Kowala było wodą na młyn dla rumuńskiego zespołu, który wyrównał po 20. Po autowym uderzeniu Rematu o czas poprosił trener Sordyl, gdyż mistrzowie Polski wygrywali już 22:20 i byli bliżej wygranej w secie i w całym meczu. Tym razem rywale w końcówce nie sprawili już tylu problemów rzeszowianom. Po dobrej zagrywce Grzegorza Kosoka piłkę przechodzącą zablokował Perłowski, kończąc tym samym to starcie.



Remat Zalau – Resovia Rzeszów 0:3
(24:26, 24:26, 22:25)

Składy zespołów:
Remat: Dvoranen (16), Gheorghita (6), Pascan (9), Birau (4), Stoian, De Almeida (14), Maries (libero)
Resovia: Grzyb (5), Tichacek (1), Achrem (11), Bartman (6), Kovacević (16), Perłowski (6), Ignaczak (libero) oraz Dobrowolski, Lotman (1), Kosok (2) i Schöps (9)

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki i tabela grupy G Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved