Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Tomasz Wasilkowski: Naprawdę graliśmy dobrze

Tomasz Wasilkowski: Naprawdę graliśmy dobrze

fot. archiwum

Siatkarze Ślepska Suwałki byli bliscy wygranej w Lubinie. Mimo porażki zespół Tomasza Wasilkowskiego awansował o jedną pozycję w tabeli. - Zdecydował brak koncentracji w kluczowych momentach - przyznał szkoleniowiec suwalskiego zespołu.

Spotkanie dziewiątej kolejki stanowiło szansę dla drużyny Ślepska na pierwsze w tym sezonie zwycięstwo w hali przeciwników. Było blisko. Suwalczanie ulegli drużynie Cuprum po zaciętym pojedynku w pięciu setach. Nagroda pocieszenia to jedyny do tej pory wyjazdowy punkt w I lidze. – Mam w sobie przeciwstawne emocje po tym meczu: niedosyt i zadowolenie z punktu – tłumaczy trener Ślepska Tomasz Wasilkowski.Naprawdę graliśmy dobrze. Brak koncentracji w kluczowych momentach spotkania i drobne błędy zdecydowały o porażce z doświadczonym zespołem Cuprum Lubin.

Suwalczanie zdecydowanie wygrali pierwszą partię spotkania. W drugim secie też wyraźnie prowadzili. Gospodarze odrobili jednak straty w końcówce i przechylili szalę na swoją korzyść. W następnej odsłonie meczu Ślepsk znów dyktował warunki gry i łatwo zwyciężył pięcioma punktami. Rodziły się nadzieje na pierwszą w tym sezonie wygraną suwalczan na wyjeździe. – Żałuję szczególnie tego drugiego seta, w którym mieliśmy przewagę. Czwarta, przegrana partia była dla mnie kompletnym zaskoczeniem. Prowadziliśmy w meczu 2:1 i nagle wszystko stanęło. Zmieniłem prawie całą pierwszą szóstkę, oprócz Mariusza Schamlewskiego i Kamila Skrzypkowskiego. Ci, którzy weszli, zaczęli „nadgryzać” przeciwnika i zabrakło nam jednej akcji, aby go dojść – przyznaje.

W drużynie Ślepska Suwałki na słowa uznania zasłużyli zmiennicy, którzy przy wysokim prowadzeniu gospodarzy w czwartym secie potrafili odmienić oblicze zespołu. Punkty zdobyte przez Łukasza Jurkojcia zagrywką pozwoliły zbliżyć się do rywali w końcówce tej partii na jeden punkt. Ostatnie piłki należały jednak do Cuprum Lubin, który wygrał seta 25:23, doprowadzając do tie-breaku. – Doświadczenie gospodarzy uwidoczniło się w decydującej partii i to lubinianie cieszyli się ze zwycięstwa. Obserwatorzy mówili po meczu, że było to kapitalne spotkanie dwóch walczących drużyn, a my zebraliśmy mnóstwo pochwał. To wszystko cieszy, ale zabrakło wygranej, by być naprawdę zadowolonym – podsumowuje Tomasz Wasilkowski.



Najbardziej we znaki siatkarzom z Suwałk dał się sobotniego popołudnia atakujący lubinian, Damian Dykas, który został najbardziej wartościowym graczem meczu Cuprum – Ślepsk. – Miał dzień konia, czego się nie tknął, kończył – chwali siatkarza rywali trener suwalczan. – Mieliśmy ogromne problemy, żeby go zatrzymać. To świetny zawodnik, który już w zeszłym sezonie udowodnił, że potrafi grać na bardzo wysokim poziomie.

Więcej w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved