Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Superliga: Łukasz Żygadło i Bartosz Kurek na czele

Superliga: Łukasz Żygadło i Bartosz Kurek na czele

fot. archiwum

Po dziewiątej kolejce spotkań rosyjskiej Superligi pierwsze dwie pozycje w tabeli swojej dywizji zajmują Fakieł Nowy Urengoj Łukasza Żygadły oraz Dynamo Moskwa Bartosza Kurka. Słabiej radzi sobie natomiast Szachcior Soligorsk, który zamyka całą stawkę.

Ostatni weekend rozgrywek szczególnie miło wspominać będą siatkarze Dynama Moskwa. Podopieczni szkoleniowca Jurija Czerednika podejmowali we własnej hali rywali z Kemerowa, którzy w tym sezonie już niejednokrotnie dowiedli swojej wartości. W wyjściowym składzie gospodarzy pojawił się wracający po kontuzji Peter Veres, jednak na boisku wciąż nie mogliśmy jeszcze oglądać Bartosza Kurka oraz Siemiona Połtawskiego, którzy nie zostali zgłoszeni nawet w protokole meczowym. Problemy kadrowe nie okazały się jednak przeszkodą dla aktualnych wicemistrzów kraju. Dynamo pewnie zwyciężyło w całym spotkaniu, w żadnej z trzech partii nie dając większych szans swoim przeciwnikom. Siergiej Grankin korzystał z usług wszystkich swoich zawodników, jednak najskuteczniejszym z nich okazał się Paweł Krugłow. Atakujący gospodarzy skończył aż 74% posłanych do niego piłek, popisując się także dwoma skutecznymi blokami. Warta odnotowania jest również postawa Grigorija Afinogienowa. Rosyjski środkowy był nie do powstrzymania w elemencie ataku, a do tego aż czterokrotnie powstrzymywał na siatce akcje swoich rywali. – Wygrana w dzisiejszym spotkaniu to skutek przede wszystkim naszej zespołowej gry. Każdy zaprezentował się z dobrej strony i w jakimś stopniu przyłożył do końcowego triumfu. Ważny dla naszej ekipy okazał się również powrót Petera Veresa. Co prawda nie jest on jeszcze w pełni formy i czeka go wciąż dużo pracy, jednak już sama jego obecność podziałała na pozostałych członków drużyny motywująco – chwalił swoich podopiecznych na pomeczowej konferencji prasowej Jurij Czerednik.

Po stronie siatkarzy z Kemerowa największym mankamentem okazała się natomiast słabsza skuteczność w ataku ze skrzydeł. Paweł Moroz, który zazwyczaj brał na swoje barki ciężar zdobywania punktów, tym razem skończył zaledwie 35% swoich akcji, nie ustrzegając się przy tym bezpośrednich błędów własnych. Nieco lepiej spisali się już Bjorn Andrae oraz Samuel Tuia, jednak również ich gra pozostawiała sporo do życzenia.

Wygrana za trzy punkty pozwoliła moskwianom awansować na drugą lokatę w tabeli czerwonej dywizji, minimalnie wyprzedzając kluby z Niżnego Nowogrodu, Krasnodaru oraz Odińcowa. Po porażce odniesionej w stolicy Rosji, ekipa Kuzbassu traci już natomiast aż sześć „oczek” do piątego w tabeli Uralu Ufa.



Dynamo Moskwa – Kuzbass Kemerowo 3:0
(25:18, 25:17, 25:19)

Składy zespołów:
Dynamo: Grankin (5), Markin (7), Afinogienow (11), Veres (9), Krugłow (16), Kriwets (6), Stepanian (libero) oraz Szczerbinin
Kuzbass: Andrae (11), Parchomczuk (6), Moroz (11), Tuia (7), Szczerbakow (3), Bagrej, Lipezin (libero), Galatow (libero) oraz Poroszin, Kurguzow, Uszakow, Tarasow (2) i Dubrowin

Zespół Łukasza Żygadły, Fakieł Nowy Urengoj, w sobotę podejmował przed własną publicznością rywali z Jarosławicza Jarosław. Zaskakujący przebieg miała jedynie druga odsłona tego pojedynku, która od samego początku została zdominowana przez gości. W pozostałych partiach bez większych problemów triumfowali podopieczni Ferdinando De Giorgiego, ostatecznie inkasując kolejne trzy „oczka” do ligowej tabeli. Mecz w pierwszym składzie Fakiełu rozpoczął Łukasz Żygadło, który zdobył po jednym punkcie w elementach ataku, bloku oraz zagrywki. W ostatnim secie spotkania włoski szkoleniowiec postanowił dać jednak szansę Olegowi Samsonyczewowi, przez co polski rozgrywający ostatnie kilkanaście minut pojedynku spędził na ławce rezerwowych. Na skrzydłach w ekipie gospodarzy prym wiódł przede wszystkim Konstantin Bakun, grając na 56% skuteczności w ataku. Z bardzo dobrej strony zaprezentował się także Kubańczyk – Alain Roca. Na placu gry pojawił się on dopiero podczas trwania trzeciego seta, jednak nie przeszkodziło mu to w posłaniu na drugą stronę siatki pięciu punktowych zagrywek. – Dzisiejszy mecz udowodnił, że w naszym zespole mamy mocną nie tylko pierwszą szóstkę. Bardzo dobre spotkanie rozegrali Alain Roca oraz Oleg Samsonyczew, którzy swoją grą w niczym nie ustępowali zawodnikom występującym na co dzień w wyjściowym składzie – chwalił postawę swojej ekipy Ferdinando De Giorgi. – Jarosławicz postawił nam trudne warunki gry i zwycięstwo nie było prostą sprawą. Rywale zagrali swoją najlepszą siatkówkę, przez co my również nie mogliśmy sobie pozwolić na błędy – dodał.

Kibiców klubu z Jarosławia niewątpliwie cieszyć może fakt, że do dobrej formy po odniesionej kontuzji powraca już Igor Yudin. W sobotnim pojedynku był on jedną z wyróżniających się postaci w swojej ekipie, kończąc piłki ze skutecznością 56%. Ciężar gry spoczywał jednak przede wszystkim na atakującym Aleksieju Plusznikowie oraz przyjmującym Antonie Kulikowskim. Obaj zostali najlepiej punktującymi zawodnikami po swojej stronie siatki, grając przy tym na skuteczności w granicach 40%. – Wynik tego spotkania nie wygląda dla nas dobrze, jednak sama gra była bardzo wyrównana i o naszej porażce zadecydowały poszczególne niuanse. Jesteśmy młodym zespołem i wciąż dużo brakuje nam do najlepszych, więc takie mecze nie są dla nas żadną ujmą – powiedział po ostatnim gwizdku sędziego szkoleniowiec gości, Siergiej Czaban.

Zwycięstwo odniesione przez Fakieł w dziewiątej kolejce rozgrywek jest już piątym w tym sezonie i daje ekipie z Nowego Urengoju bardzo pewne prowadzenie w tabeli czerwonej dywizji. Przewaga podopiecznych Ferdinando De Giorgiego nad kolejnymi zespołami wzrosła już do pięciu punktów, co przy bardzo wyrównanym poziomie całych rozgrywek może okazać się znaczącą zaliczką. Siatkarze Jarosławicza Jarosław w swojej dywizji zajmują natomiast przedostatnią lokatę, wyprzedzając jedynie zespół z Groznych.

Fakieł Nowy Urengoj – Jarosławicz Jarosław 3:1
(25:18, 21:25, 25:21, 25:18)

Składy zespołów:
Fakieł: Melnik (10), Titicz (13), Żygadło (3), Bakun (19), Syczew (4), Kritski (6), Sokołow (libero) oraz Samsonyczew, Sziszkin, Mosow (4) i Roca (9)
Jarosławicz: Iwanow (1), Yudin (11), Zajcew (4), Kulikowski (14), Plusznikow (7), Tawasiew (3), Kiriczenko (libero) oraz Filipow (5), Tisewicz, Pjatak (4) i Kolesznik

O ile sezon w Rosji dla dwójki aktualnych reprezentantów Polski zaczyna układać się coraz lepiej, to o podobnym szczęściu na pewno mówić nie może Łukasz Kadziewicz. Jego Szachcior Soligorsk spisuje się znacznie słabiej od pozostałych ekip Superligi, zajmując w swojej dywizji ostatnią, ósmą pozycję. Tej sytuacji nie zmieniła także ostatnia kolejka rozgrywek, podczas której Białorusini polegli w trzech setach w starciu z Lokomotiwem Nowosibirsk. Polski środkowy nie pojawił się na boisku w żadnej z partii, przyglądając się grze swoich kolegów jedynie z ławki rezerwowych. Po drugiej stronie boiska dobre zawody rozegrał natomiast Marcus Nillson, popisując się skutecznością w ataku na poziomie 53%. Ze środka siatki wspomagali go także Aleksander Gutsaljuk oraz Artem Wolwicz, atakując wielokrotnie na pułapie nieosiągalnym dla swoich vis-à-vis. – Nie byliśmy dzisiaj w stanie dobrze przyjąć sobie piłki, co automatycznie znalazło swoje odzwierciedlenie w wyniku spotkania. Nasz atak oraz bok były na swoim normalnym poziomie, jednak grając przeciwko takim ekipom jak Lokomotiw, trzeba dać z siebie coś więcej – skomentował krótko całe spotkanie Wiktor Sidelnikow, trener gospodarzy.

Szachcior Soligorsk – Lokomotiw Nowosibirsk 0:3
(19:25, 13:25, 21:25)

Składy zespołów:
Szachcior: Awdoczenko (5), Nemer (9), Simeonow (3), Boula (1), Udris (5), Lewczenko (7), Dosewicz (libero) oraz Drapczyński (3), Morozow i Miklaszewicz (7)
Lokomotiw: Diviš (10), Nilsson (13), Wolwicz (13), Birjukow (7), Butko (4), Gutsaljuk (9), Golubiew (libero) oraz Woronkow i Sidenko

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved