Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Makowski: Pierwszą rundę podsumowaliśmy z plusem

Piotr Makowski: Pierwszą rundę podsumowaliśmy z plusem

fot. archiwum

Delecta Bydgoszcz po 10. kolejce PlusLigi zwiększyła grono pogromców AZS-u Częstochowa. - Cieszą trzy punkty, gra troszeczkę mniej - mówił trener przyjezdnych. - Wciąż myślę, że Częstochowa może jeszcze wbić się do ósemki - dodał Piotr Makowski.

Wywiezione z Częstochowy trzy punkty dają powody do satysfakcji. Cieniem na grze pana zespołu może w jakimś stopniu kłaść się końcówka partii, w której to rywale byli bliscy doprowadzenia do tie-breaka.

Piotr Makowski:Co prawda niewiele brakowało, ale z drugiej strony przeważaliśmy i w zasadzie przy stanie 25:20 w partii czwartej mecz był już skończony. Mieliśmy piłkę którą zakończyliśmy, jednak niestety nasz zawodnik w tej akcji wpadł w siatkę i musieliśmy grać dalej. Przy stanie 24:21 równie ciężko jest przegrać seta, ale byliśmy faktycznie blisko tego, żeby zespół z Częstochowy doprowadził do tie-breaka. Podsumowując mecz, cieszą trzy punkty, gra troszeczkę mniej, dwa pierwsze sety zagraliśmy koncertowo, później pogubiliśmy się, ale też AZS zaczął lepiej grać. Tak naprawdę wciąż myślę, że Częstochowa może jeszcze wygrać jakieś mecze i wbić się do ósemki. A potem wszystko jest możliwe, gra zaczyna się od nowa, a skoro potrafili pokonać mistrza, grać na luzie, to kto wie jak będzie w kolejnych meczach. Co prawda wygrać trzy mecze będzie wielką sztuką, ale są młodzi i przy wsparciu Dawida i Andrzeja (Murka, Stelmacha – przyp. red.) mają naprawdę fajny zespół.

Decydujące fragmenty meczu pokazały też jak ważne jest posiadanie w zespole zawodników, którzy w kluczowych fragmentach wezmą ciężar na siebie. Taką rolę w meczu z AZS-em pełnili właśnie Stephane Antiga czy Dawid Konarski?



Fakt, że Dawid, mimo iż nie jest starym wygą, skończył nam ważną ostatnią piłkę w tym spotkaniu, z pewnością cieszy. Cały mecz grał równo, miał może jeden moment przestoju, ale kiedy wymaga tego sytuacja, Dawid bierze tę całą odpowiedzialność na siebie i spisuje się bardzo dobrze. Mam nadzieję, że będzie rozwijał się w takim kierunku, zostanie atakującym w kadrze, będzie rywalizował o miejsce w reprezentacji i uczestniczył w mistrzostwach Europy, mistrzostwa świata – temu podporządkowaliśmy jego grę w PlusLidze i mam nadzieję, że to się kiedyś ziści. Jeżeli chodzi o Stephana, ja bym w zasadzie co mecz przyznał mu statuetkę dla najlepszego zawodnika, jest tym liderem i potwierdza to w każdym kolejnym meczu.

Koniec pierwszej rundy fazy zasadniczej jest też etapem pierwszych wniosków, podsumowań tej części rozgrywek. Uzyskany przez Delectę Bydgoszcz rezultat i miejsce w czołowej piątce daje powody do radości?

Wynik jest jak najbardziej satysfakcjonujący. W tamtym roku o tej porze mieliśmy 15 punktów po pierwszej rundzie. Straciliśmy trzech zawodników: Anttiego Siltalę, Wojtka Gradowskiego i Michała Cervena, w to miejsce pozyskaliśmy młodych zawodników, wychowanków oraz Tomka Wieczorka. Generalnie tę pierwszą rundę podsumowaliśmy spokojnie z plusem i gramy dalej.

Teraz do rozgrywek ligowych dołączą mecze na europejskich parkietach oraz Puchar Polski. Natężenie meczów może się odbić na dyspozycji zespołu…

Od 10 grudnia w ciągu dwunastu dni rozegramy sześć spotkań i musimy się zastanowić jak rozłożyć siły. W Challenge Cup z zespołem z Izraela co prawda gramy dwa mecze u siebie i to jest jedynie pozytywne, ale to natężenie faktycznie będzie odczuwalne. Musimy właściwie rozłożyć siły, tak aby zawodnicy, którzy grali więcej, mogli odpocząć. Mamy też nadzieję, że w tym czasie wróci do gry już Marcin Wika.

* rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved