Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Triumf silesianek w meczu walki i emocji

I liga K: Triumf silesianek w meczu walki i emocji

fot. Silesia Volley

Nie wiedzie się w rozgrywkach I ligi kobiet beniaminkowi ze Stężycy, który w sobotę przegrał czwarty mecz z rzędu. Wręcz w przeciwnych nastrojach są siatkarki Sebastiana Michalaka, które dzięki wygranej awansowały w ligowej klasyfikacji.

Dla podopiecznych Sebastiana Michalaka pojedynek na Kaszubach, po nie najlepszym początku sezonu, był szóstą wygraną z rzędu, dzięki czemu Silesia Volley awansowała na 4. miejsce w tabeli. Sam pojedynek, mimo emocji i dramaturgi, które mogły podobać się miejscowym, nie należał do najładniejszych widowisk. Sporo kontrowersji wzbudzali też sędziowie, wprowadzając swoimi decyzjami na boisku sporo nerwowości. Jak przyznał po meczu Sebastian Michalak , obu trenerów spotkanie kosztowało wiele zdrowia. – Zarówno ja, jak i Grzesiek (Wróbel – przyp. red.) w tym meczu mogliśmy przejść kilka zawałów – śmiał się szkoleniowiec przyjezdnych.Było to najbrzydsze nasze spotkanie w tym sezonie. Do tego niezwykle nerwowe. Jednak jeżeli potrafimy wygrywać w takim stylu, za kilka tygodni nikt nie będzie o tym pamiętał. Liczyć się będą tylko punkty – dodał Michalak.

Trener Ślązaczek podkreślał, że każdy wynik w tym meczu był możliwy. – Mogliśmy wygrać w trzech setach, ale zarówno dobrze mogliśmy też przegrać 1:3 lub 2:3 – mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki Sebastian Michalak.Nawet prowadzenie 24:18 nie gwarantowało wygrania seta. Dawno mój zespół nie miał takiej huśtawki nastrojów – przyznał. Słowa trenera potwierdziły się w pierwszej partii meczu. Silesianki miały trzy piłki setowe i dwie okazje na ich skończenie. Zamiast zwycięstwa przyjezdnych w premierowej odsłonie meczu ekipa Grzegorza Wróbla wyrównała straty (27:27), wygrywając ostatecznie 29:27.

Zwycięstwo, które wymknęło się z rąk mysłowicko-chorzowskiej ekipie, nie miało wypływu na przebieg drugiej odsłony meczu. W niej zespół z Górnego Śląska pokazał charakter, wyrównując wynik meczu (1:1). Jak zmienna bywa żeńska siatkówka, doskonale obrazuje set numer trzy. W nim przyjezdne prowadziły 14:7, a po chwili było już 20:16 dla beniaminka ze Stężycy, który wygrał 25:19. Grzechy poprzedniego seta mogły powtórzyć się w kolejnej odsłonie meczu. W niej podopieczne Sebastiana Michalaka miały dziesięciopunktową zaliczkę, która błyskawicznie zaczęła topnieć. Wieżyca 2011 zbliżyła się na 16:19, jednak w tym momencie Silesia Volley się przebudziła, doprowadzając do tie-breaka (25:19).



Set prawdy toczył się punkt za punkt. Dopiero przy zmianie stron miejscowe odskoczyły na dwa oczka (8:6), a po chwili prowadziły 13:9. Kiedy w polu serwisowym Silesii Volley pojawiła się Sylwia Andrysiak, na tablicy wyników było 14:13 dla gości. W kolejnej akcji wynik spotkania mogła ustalić Justyna Sachmacińska, jednak jej atak nie trafił w boisko i zamiast 15:13 w Stężycy był remis 14:14. Wkrótce było po meczu. Przy stanie 15:15 dwie kolejne akcje wygrały silesianki i to one zabrały do domu dwa punkty, awansując tym samym na 3. miejsce w tabeli I ligi kobiet.

Wieżyca 2011 Stężyca – Silesia Volley I MOSiR Mysłowice/Chorzów 2:3
(29:27, 19:25, 25:19, 19:25, 15:17)

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved