Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Mistrzowie Polski stracili punkt w Olsztynie

PlusLiga: Mistrzowie Polski stracili punkt w Olsztynie

fot. archiwum

W 10. kolejce siatkarze olsztyńskiego AZS-u podejmowali w swojej hali mistrzów Polski, Resovię Rzeszów. Po dwóch pierwszych setach wydawało się, że będzie to szybki pojedynek, a jednak ostatecznie zakończył się dopiero w tie-breaku.

Mecz rozpoczął się od autowego ataku Oliego Achrema, a gospodarze szybko uzyskali minimalne prowadzenie po mocnym zbiciu Bartosza Krzyśka – 3:1. Drużyna Resovii Rzeszów popełniała sporą liczbę błędów na początku spotkania, co szybko znalazło odzwierciedlenie na tablicy wyników (3:6). Po chwili uspokoili swoją grę i po zablokowanym ataku Krzyśka zdołali wyjść na prowadzenie podczas przerwy technicznej (8:7). Akademicy nie zwiesili jednak głów i niesieni dopingiem kibiców ponownie odskoczyli na kilka punktów – 12:9. Pomimo czasu wziętego przez Andrzeja Kowala gospodarze utrzymywali przewagę i po kolejnym ataku Wojciecha Ferensa było 14:12. Mistrzowie Polski mieli wyraźne problemy z kończeniem pierwszego ataku, co skutecznie wykorzystywali ich rywale. Druga przerwa upłynęła przy prowadzeniu miejscowych 16:12. Od tego momentu faworyci spotkania zaczęli odrabiać straty. Najpierw Nikola Kovacević obił ręce blokujących, a po chwili złapał na pojedynczym bloku Krzyśka, co sprawiło, że na tablicy wyników był już remis po 17. W tym momencie o czas poprosił Radosław Panas, ale to nie przyniosło efektów. Zbigniew Bartman atakiem po ciasnym skosie zdobył kolejny punkt dla rzeszowian i przewaga gości stawała się coraz bardziej wyraźna (20:17). Olsztynianie nie zamierzali oddać tego seta bez walki. Doprowadzili do remisu po 23 i byli bardzo blisko zwycięstwa. W końcówce nie zawiódł atakujący Resovii Jochen Schoeps, który zdobył dwa ostatnie punkty w secie – 25:23.

Wojciech Sobala atakiem z krótkiej piłki otworzył partię numer dwa, ale wtedy żadna z ekip nie potrafiła uzyskać większej przewagi na początku seta (5:5). Minimalne prowadzenie na pierwszej przerwie miała Resovia po udanym bloku na Piotrze Gruszce – 8:7. Na parkiecie w drużynie akademików pojawił się Patryk Skup, który bardzo dobrze zastąpił w ataku Krzyśka. W szeregach akademików zaczęło pojawiać się coraz więcej błędów, a po kolejnym nieudanym ataku Ferensa o czas poprosił szkoleniowiec gospodarzy. Resovia Rzeszów prowadziła w tym momencie 13:10. Po asie serwisowym Achrema drużyny zeszły na przerwę techniczną, na której wciąż utrzymywała się przewaga przyjezdnych (16:12). Gospodarze starali się odrabiać straty, ale skrzydłowi mistrzów Polski nie mieli problemów z kończeniem swoich ataków. Bardzo skuteczny pozostawał Kovacević, który zdobywał kolejne punkty dla ekipy z Rzeszowa (20:15). Podopieczni Andrzeja Kowala kontrolowali sytuację w końcówce seta i po ataku Schoepsa zakończyli drugą partię. Resovia wygrała 25:21 i prowadziła w meczu już 2:0 w setach.

Set trzeci ponownie rozpoczął się od wyrównanej walki po obu stronach. Drużyny zdobywały punkt po punkcie aż do pierwszej przerwy technicznej, na której prowadzili olsztynianie 8:7 za sprawą Piotra Gruszki. Pierwsze większe prowadzenie uzyskali akademicy po złym przyjęciu Krzysztofa Ignaczaka – 11:8. Zawodnicy AZS-u Olsztyn nie popełniali błędów i dzięki temu utrzymywali wypracowaną wcześniej przewagę (14:10). Również podczas drugiej przerwy technicznej prowadzili podopieczni Radosława Panasa, chociaż mistrzowie Polski odrobili część strat – 14:16. W dalszej części partii olsztynianie znów mogli liczyć na skuteczną grę Bartosza Krzyśka, który zdobywał kolejne punkty dla swojej drużyny (19:16). Po zablokowanym uderzeniu Achrema na tablicy wyników było 21:18 i tylko czterech punktów brakowało akademikom do zwycięstwa w secie. Pierwszą piłkę setową wywalczył Krzysiek , obijając rzeszowski blok, a po chwili zakończył partię atomowym serwisem – 25:19.



Czwarty set rozpoczął się od prowadzenia gości 4:2. Nie trwało to jednak długo, gdyż za sprawą Krzyśka na tablicy wyników ponownie był remis. Rzeszowianie grali słabo, ale jeszcze podczas przerwy technicznej mieli jednopunktową przewagę. Pomimo wielu problemów z przyjęciem zagrywki, goście odskoczyli na dwa punkty (11:9) po ataku Achrema. Dwa oczka przewagi utrzymały się do drugiej przerwy technicznej. W dalszej części tej partii mistrzowie Polski nadal prowadzili, między innymi w wyniku skutecznej grze w ataku Schopsa – 19:17. Dzięki ofiarnej grze w obronie olsztyńscy akademicy doprowadzili do remisu i o czas poprosił nieco poirytowany Andrzej Kowal, ale po nim gospodarze uzyskali minimalne prowadzenie bo zablokowaniu atakującego Resovii (22:21). Pierwszą piłkę setową dał gospodarzom Ferens (24:22) i w meczu pachniało coraz większą sensacją. Do remisu po 24 doprowadził Kovacević, posyłając potężną zagrywkę. Po chwili sam popełnił błąd w przyjęciu i olsztynianie cieszyli się ze zwycięstwa 26:24. W meczu było zatem 2:2 w setach.

Piątego seta znakomicie rozpoczęli akademicy – 2:0. Mistrzowie Polski szybko zniwelowali straty po znakomitym bloku na Bartoszu Krzyśku. Kibice zgromadzeni w hali Urania stworzyli niesamowity spektakl, a niesiony dopingiem Ferens kończył każdą piłkę – 5:2. Czas wzięty przez Andrzeja Kowala na niewiele się zdał, gdyż akademicy grali jak natchnieni (7:2). Za sprawą Bartmana przyjezdni odrobili część strat, ale przy zmianie stron to akademicy mieli dość sporą przewagę (8:4). Lukas Tichacek zablokował Gruszkę i praktycznie zniwelował straty Resovii Rzeszów i wtedy AZS Olsztyn prowadził, ale tylko 9:8. Po chwili Bartman zablokował atak Ferensa i przyjezdni objęli prowadzenie 11:10. Autowe zbicie atakującego AZS-u dał pierwszą piłkę meczową drużynie gości – 14:12. Mecz zakończył potężnym zbiciem Bartman (15:13).

AZS Olsztyn – Resovia Rzeszów 2:3
(23:25, 21:25, 25:19, 26:24, 13:15)

Składy zespołów:
AZS: Hernan (2 pkt.), Ferens (21), Szarek (2), Sobala (10), Hain (6), Krzysiek (24), Żurek (libero) oraz Mariański, Gruszka (4) i Skup (5)
Resovia: Grzyb (3 pkt.), Tichacek (1), Achrem (18), Schops (16), Kovacević (19), Perłowski (6), Ignaczak (libero) oraz Dobrowolski (1), Lotman, Kosok (3) i Bartman (9)

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki oraz tabela PlusLigi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved