Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Faworyzowani Czarni polegli w Kętach

I liga M: Faworyzowani Czarni polegli w Kętach

fot. archiwum

Siatkarze Kęczanina Kęty odnieśli czwarte zwycięstwo w sezonie. Beniaminek I ligi mężczyzn pokonał wyżej rozstawionych zawodników Czarnych Radom. Mecz nie przypominał pojedynku zespołów z dwóch końców tabeli i zakończył się emocjonującym tie-breakiem.

Od samego początku siatkarze Czarnych postawili na mocną zagrywkę, która pozwoliła im na dobrą grę w ataku, bloku, a także utrudniła poczynania rywali. Goście odskoczyli w pierwszych akcjach na pięć oczek nadwyżki (7:2), do których kolejne dopisał blokiem Prygiel (9:3). Polepszenie uderzenia zza linii dziewiątego metra w ekipie Kęczanina zaowocowało podobną sytuacją na boisku, tyle że tym razem błędy popełniali zawodnicy z Radomia, a szanse w kontrze i bloku wykorzystywali właśnie gospodarze, którzy odrobili kilka punktów, jednak nadal tracili trzy (6:9). Kolejna seria dwóch akcji – atak z przechodzącej i blok na rywalu z Radomia – przybliżyła zespół z Kęt na jeden punkt straty (14:15), ale przyjezdni znowu odskoczyli, a im bliżej końca, ponownie zaczęli uciekać z wynikiem. Po atakach Prygla i Neroja goście przeważali już 22:15, a seta zakończyły błędy po obu stronach siatki.

W drugim secie prowadzenie przechodziło co chwila z jednej strony na drugą, a duży wpływ na to miały błędy popełniane zarówno przez gospodarzy, jak i zespół gości. Na pierwszą dwupunktową przewagę wyprowadził swój zespół Neroj (11:9) i wtedy przez długi czas ekipa Czarnych była ten jeden mały kroczek z przodu. Zawodniczy Kęczanina nie pozwolili jednak przeciwnikom uciec z wynikiem i gra ponownie się wyrównała, a na tablicy wyników raz po raz pojawiał się remis. Dobra akcja Wawrzyniaka sprawiła, że miejscowi zdołali wyjść na prowadzenie (18:17), ale to po złym zagraniu własnym miejscowych powróciło na konto Czarnych. Końcówka, tak jak cała partia, była również wyrównana i ostatecznie na swoją korzyść rozstrzygnęli ją siatkarze z Kęt, a wszystko przez błąd rywali. W tej partii pomyłki odgrywały dużą rolę po obu stronach siatki.

Podbudowani wygraną miejscowi również trzecią partię rozpoczęli od zwycięstwa w pierwszej akcji i zapisali pierwszy punkt na swoim koncie po bloku na Pryglu, a w kolejnym uderzeniu na 2:0 podwyższył z kontry Błasiak. Goście szybko wyrównali, jednak po asie serwisowym Walczykowskiego na koncie Kęczanina ponownie były o dwa oczka więcej, niedługo potem zawodnik ten został zablokowany i przyjezdni ponownie wyrównali, a dzięki dobrej zagrywce objęli prowadzenie 8:7. Od tego momentu zaczęła zaznaczać się lekka przewaga Czarnych Radom, którzy po kontrze i skutecznym bloku mieli już dwa punkty nadwyżki (12:10). Tym samym elementem zrewanżował się niedługo potem Pietraszko i to gospodarze byli na prowadzeniu (14:13), natomiast skuteczne uderzenia Błasiaka podwyższyły przewagę do dwóch oczek (16:14). Radomianie starali się przejąć z powrotem inicjatywę, świetnie spisywali się przy tym w bloku, ale kęczanie nie pozwolili im na to, i choć goście objęli przewagę w końcówce 23:22, to ostatnie akcje należały już do Kęczanina, który wygrał 25:23, a w dużej mierze przyczynił się do tego Pietraszko.



Błędy przyjezdnych wyprowadziły kęczan na początku kolejnej odsłony na 3:1, ale po błędzie gospodarzy i wreszcie dobrym ataku Ferka Czarni wyrównali po 4. Jakiś czas trwała seria wymian: dwa punkty nadwyżki miejscowych, remis, dwa punkty nadwyżki miejscowych, remis, a spora nerwowość i niewymuszone błędy nie pozwoliły Czarnym na dłużej wyrównać, natomiast siatkarzom z Kęt odskoczyć jeszcze wyżej. Gdy Wachnik po skutecznym ataku powędrował w pole zagrywki, również tam dwukrotnie spisał się bardzo dobrze i tym samym wyprowadził swój zespół na prowadzenie 17:15. Zmobilizować do gry swoich siatkarzy w czasie przerwy na żądanie próbował szkoleniowiec Kęczanina, ale po nim dobrze zafunkcjonował blok Czarnych (18:15). Goście już do końca nie oddali inicjatywy i wygrali do 21.

Wachnik dobrze spisywał się również w secie decydującym, utrzymując swój zespół lekko z przodu. Po kilku akcjach gra się jednak mocno wyrównała i często zespoły remisowały (7:7, 9:9, 11:11). Set przysporzył wielu emocji i po długiej wymianie punkt za punkt piłkę setową osiągnęli goście (14:13), po ataku wspomnianego już Wachnika. Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy siatki dotknęli zawodnicy z Radomia i to Kęczanin stał przed szansą zakończenia tego pojedynku zwycięstwem (15:14). Wojnę nerwów w ostatnich akcjach wygrali gospodarze, którzy cały pojedynek po dramatycznej końcówce zakończyli akcją w bloku.

Kęczanin Kęty – Czarni Radom 3:2
(17:25, 27:25, 25:23, 21:25, 20:18)

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved