Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Radosław Panas: Wejście do ósemki to nasz główny cel

Radosław Panas: Wejście do ósemki to nasz główny cel

fot. archiwum

- Chłopcy robią postępy, sama gra jest lepsza niż na początku. Jeszcze nie zdobywamy tylu punktów, ile powinniśmy, bo myślę, że przynajmniej dwa, trzy zwycięstwa więcej powinny paść naszym łupem - mówi szkoleniowiec AZS Olsztyn, Radosław Panas.

Można powiedzieć, że już pewną prawidłowością jest to, że ma pan kłopoty ze zdrowiem przyjmujących w swoim zespole. W Częstochowie kontuzja wyłączyła Przemysława Michalczyka, w Warszawie Vida Jakopina, a w Olsztynie Metodiego Ananiewa. Dodatkowo urazu doznał Łukasz Szarek. Czy wie pan już na ile groźna jest jego kontuzja i czy ma pan pomysł na to, jak uzupełnić skład w razie absencji Łukasza w kolejnych spotkaniach?

Radosław Panas: Na razie trudno powiedzieć co z Łukaszem, niedługo będziemy wiedzieć co z jego nogą, czy możemy na niego liczyć w sobotnim meczu, nie ma do niego za wiele czasu, zobaczymy jaka będzie diagnoza (uraz okazał się niegroźny i Łukasz Szarek będzie mógł zagrać w sobotę – przyp. red.). Mamy na ławce jeszcze dwóch przyjmujących, którzy mogą spokojnie tę dziurę załatać, jest Piotrek Łukasik, który powoli wraca, być może on nawet będzie do naszej dyspozycji w sobotę.

Niedawno do zespołu dołączył Piotr Gruszka. Czy faktycznie pełni on nie tylko rolę zawodnika, ale jest też wzorem dla młodszych zawodników, czy widać to na treningach?



Tak, pełni on podwójną rolę w zespole. Jest mentorem, chłopakiem z charakterem, który zawsze coś doradzi, podpowie i zawodnikiem również, bo jego boiskowe doświadczenie i umiejętności są dla nas ważne.

To trzeci AZS z rzędu, który pan prowadzi. Można powiedzieć, że kluby akademickie w PlusLidze już się panu skończyły. Czy jest to tylko kwestia ofert, które pan otrzymuje, czy może jakaś słabość do AZS?

(śmiech) Tak akurat potoczył się los, że otrzymałem oferty z tych klubów, ale też mam pewien sentyment, bo moja kariera zawodnicza była związana w dużej mierze z częstochowskim AZS-em, także jakaś mała słabość jest z mojej strony, ale też te kluby szukają współpracy ze mną i wysyłają oferty.

Chyba największą do tej pory niespodzianką w lidze jest pana poprzedni zespół, prowadzony przez Jakuba Bednaruka – jeszcze w zeszłym sezonie pańskiego asystenta. Czy obserwuje pan mecze Politechniki z większym zainteresowaniem niż poczynania innych klubów?

Nie, obserwujemy wszystkie zespoły w PlusLidze, ale trzymam kciuki za swój zespół.

Po pierwszej rundzie AZS Olsztyn zajmuje dziewiątą lokatę. Co należy poprawić, aby po zakończeniu sezonu zasadniczego zagrać w play-off?

Cały czas idziemy do przodu, chłopcy robią postępy, nawet sama gra jest lepsza niż na początku sezonu. Jeszcze nie zdobywamy tylu punktów, ile powinniśmy, bo myślę, że przynajmniej dwa, może trzy zwycięstwa więcej powinny paść naszym łupem, ale ciężko trenujemy, po to by wejść do ósemki, bo to jest nasz główny cel.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved