Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga bliska półmetka – podsumowanie 9. kolejki

PlusLiga bliska półmetka – podsumowanie 9. kolejki

fot. archiwum

W czołówce tabeli - ścisk, a w ostatnich pojedynkach PlusLigi duże znaczenie miały nie tylko wygrane mecze, ale i sety, i te "małe punkty". Dziewiąta kolejka była bowiem decydująca również w kontekście rozgrywek Pucharu Polski. Podsumujmy więc te kilka spotkań.

W 9. kolejce emocji nie brakowało, głównie ze względu na to, że dla kilku zespołów niezwykle ważny był układ tabeli po jej zakończeniu. Cztery pierwsze sklasyfikowane drużyny od razu bowiem awansowały do ćwierćfinałów rozgrywek Pucharu Polski. Przypadło to w udziale nadal liderującej ZAKSIE, drugiej Resovii, kolejnej Politechnice i jako ostatni załapali się podopieczni Jacka Nawrockiego ze Skry. I właśnie na pojedynek tych dwóch ostatnich zespołów większość uwagi była skierowana. Warszawianie z wicemistrzami Polski tak naprawdę mieli największy tym razem wpływ na tę sytuację. Gdyby Skra w Warszawie bądź gospodarze wygrali za trzy punkty, do krajowego pucharu awansowałaby Delecta, w miejsce którejś z tych drużyn. Tym samym zajmujący piątą lokatę bydgoszczanie, choć mają taką samą ilość punktów co druga Resovia, muszą walczyć w Pucharze Polski już wcześniej. O wyrównanym poziomie świadczy właśnie to, że w czołówce aż cztery zespoły od drugiego do piątego miejsca mają taką samą ilość punktów.

Tak jak na szlagier kolejki przystało, siatkarze z Bełchatowa i Warszawy zapewnili wysoki poziom adrenaliny we krwi, i to przez okres pięciu setów. Wydaje się, że na przebieg rywalizacji największy wpływ miała pierwsza partia, w której bełchatowianie nie potrafili w końcówce rozstrzygnąć jej na swoją korzyść i podbudowani wygraną podopieczni Jakuba Bednaruka poszli za ciosem w kolejnym secie. Wicemistrzowie Polski odbudowali się, a co ważne – poprawili grę w przyjęciu, co od razu przełożyło się na inne elementy. Dobrą zmianę dał po raz kolejny Michał Bąkiewicz.Oni zagrali bardzo dobrze, ale nie wytrzymali grania tak długo i to bardzo mnie cieszy – przyznał po meczu trener stołecznej drużyny, Jakub Bednaruk. Rzeczywiście, w secie decydującym, po początkowej wyrównanej fazie, im bliżej końca, tym bardziej jego zespół odjeżdżał z wynikiem dużo bardziej doświadczonej i utytułowanej PGE Skrze, wykorzystując każdą nadarzającą się okazję do ataku. Duży wpływ na wygraną miała dobra gra Fabiana Drzyzgi, który umiejętnie rozdzielał piłki do swoich atakujących i kilku siatkarzy tak naprawdę trzymało w ryzach atak Politechniki. W PGE Skrze gra opierała się głównie na Wlazłym (23 punkty), którego wspierał Kooistra (17 punktów).

Czterosetowy pojedynek rozegrały natomiast w Bydgoszczy ekipy Delecty i AZS UWM Olsztyn. Dość niespodziewanie, tym bardziej że bez dużych problemów, w pierwszej odsłonie triumfował młody zespół przyjezdnych. Olsztynianie byli bliscy wywalczenia punktu, bądź nawet punktów. W drugiej odsłonie w ostatnich akcjach boiskowe ogranie gospodarzy przeważyło jednak szalę zwycięstwa na ich stronę, co pociągnęło tak naprawdę ich grę i w kolejnych odsłonach Delecta spisywała się już lepiej od swoich rywali. – Po przegraniu końcówki drugiego seta próbowaliśmy jeszcze walczyć, ale przeciwnicy okazali się mocniejsi – nie ukrywał trener Radosław Panas. Siłą podopiecznych Piotra Makowskiego była duża ilość zawodników zdobywających punkty i to nie tylko w ataku, ale zagrywce (Antiga 3) oraz bloku (Jurkiewicz 5). Tak naprawdę akademicy w poszczególnych elementach nie odstawali od rywali (w bloku wygrali 14:12, w ataku bydgoszczanie byli lepsi zaledwie o trzy punkty, natomiast w zagrywce o dwa). Trochę lepsza postawa gospodarzy w przyjęciu powodowała, że Delecta ustrzegła się wielu błędów własnych, czego nie zrobili olsztynianie i to zaważyło na takim wyniku.



Pozostałe trzy spotkania od samego początku miały wyznaczonych swoich faworytów, którzy nie zawiedli. Żadnych niespodzianek nie było w pojedynkach AZS-u Częstochowa i Jastrzębskiego Węgla, Effectora i ZAKSY oraz Trefla i Resovii. We wszystkich trzech spotkaniach zespoły z drugiej, dolnej części tabeli podejmowały silniejszych we własnych halach i nie wykorzystały atutu swojego boiska, by wygrać choćby jednego seta. W każdym z tych pojedynków pewnie wygrane partie zagwarantowały faworytom szybkie trzy punkty. – W trzecim secie wydawało się, że nasza gra zaskoczyła i pokazujemy to, co potrafimy. Bardzo dobrą skuteczność mieliśmy w ataku – 62%. Niestety, potem pojawiła się niefrasobliwość w naszych szeregach, zwłaszcza na zagrywce. Podjęliśmy ryzyko nieadekwatne do osiągniętych korzyści – mówił po spotkaniu Dariusz Daszkiewicz, którego zespół jednak w trzeciej odsłonie musiał uznać wyższość lidera tabeli. W ekipie z Kędzierzyna-Koźla dzielnie radził sobie Rouzier, wspierany przez zarówno Gladyra, Kapelusa i Ruciaka. Po raz kolejny grę swojego zespołu ciągnął Danger, niestety na wsparcie mógł liczyć jedynie ze strony Penczewa.

W spotkaniu rozegranym pod Jasną Górą, według włoskiego szkoleniowca gości, duży wpływ na postawę jego zespołu miała wyśmienita koncentracja. – Nie można grać na 50 procent czy stracić koncentracji, ponieważ to młoda, nieobliczalna drużyna. Jestem zadowolony z tego, że mój zespół utrzymał koncentrację i zagrał tak, jak powinien – przyznał Bernardi. Do zwycięstwa przyczyniła się również dobra zagrywka graczy ze Śląska, a co za tym idzie – także blok, którym zapisali na swoim koncie 11 punktów, przy jednym oczku rywali.

W pojedynku kończącym dziewiątą kolejkę rozgrywek PlusLigi rzeszowianie zagrali trzysetowy pojedynek z Treflem Gdańsk i szybko wybrali się w długą drogę powrotną do domu. Mistrzowie Polski przemierzyli cały kraj, by mimo swojej nie najlepszej postawy dać lekcję siatkówki rywalom z Pomorza. Uczynili to zwłaszcza Bartman (18 punktów) i grający świetne zawody, wybrany po meczu MVP, Kovacević (16 punktów). Spotkanie nie stało może na najwyższym poziomie, jednak nie zabrakło w nim bardzo ciekawych akcji. Gospodarzy zgubiła duża ilość popełnianych błędów i nie pomogła świetna postawa Michała Kamińskiego, który pojawił się tym razem w wyjściowym składzie zespołu.

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved