Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jochen Schöps: Trener w Rosji jest bardziej autorytarny

Jochen Schöps: Trener w Rosji jest bardziej autorytarny

fot. archiwum

- Nigdy nie powinno się być do końca zadowolonym, zawsze trzeba stawiać sobie kolejne cele - uważa atakujący Resovii Rzeszów, Jochen Schöps. - Na razie popracowaliśmy nad jakością naszej gry, ale nie jest ona jeszcze taka, jaka powinna być.

Gratulacje, kolejny mecz, kolejna wygrana. Co było kluczem do zwycięstwa w dzisiejszym meczu?

Jochen Schöps:Na początku sezonu mieliśmy problem z utrzymaniem poziomu naszej gry, jednak ostatnio poprawiliśmy naszą zagrywkę i zaczęliśmy grać równiej. Dzisiaj cały czas kontrolowaliśmy przebieg meczu i wysoko postawiliśmy poprzeczkę rywalom, dlatego udało się nam wygrać.

Spodziewaliście się, że Trefl Gdańsk zagra lepiej? Drugi i trzeci set pokazał, że miejscami gra była wyrównana.



Myślę, że Trefl może grać zdecydowanie lepiej, ale w sporcie jest tak, że czasami ma się gorszy dzień. My wywozimy z Gdańska trzy punkty, co nas bardzo cieszy.

Bardzo ciekawie wygląda tabela. Od drugiego do szóstego miejsca istnieją niewielkie różnice punktowe. Resovia ma ich w tej chwili 18, co daje jej drugie miejsce. Jesteście zadowoleni z ilości wygranych meczów czy raczej pozostaje niesmak po nieudanym początku sezonu?

Uważam, że nigdy nie powinno się być do końca zadowolonym, zawsze trzeba stawiać sobie kolejne cele. Na razie mamy połowę spotkań rozegranych, potem będą play-off, gdzie gra się sporo meczów. Osobiście sądzę, że to dobrze, gdy na początku sezonu ma się małe problemy i nie wszystko się świetnie układa. Zmusza nas to do dalszej pracy, ponieważ inne drużyny nie spoczywają na laurach.

Dlaczego zanotowaliście nieudany początek sezonu i przegraliście ważne mecze?

Nie udało nam się naszego poziomu utrzymać. Świetne mecze przeplataliśmy fatalnymi. Na razie popracowaliśmy nad jakością naszej gry, ale nie jest ona jeszcze taka, jaka powinna być. Mimo wszystko jesteśmy na dobrej drodze.

Simon Tischer powiedział, że jedną z głównych różnic między Superligą a Plusligą jest współpraca na linii trener-zawodnicy. Simon porównał trenera rosyjskiej drużyny do generała, a zawodników do żołnierzy wykonujących rozkazy. Czy zgadza się pan z takim stwierdzeniem?

Trener w Rosji jest bardziej autorytarny niż w Polsce. Zawodnicy zawsze muszą go słuchać i robić tak jak mówi, bo w innym przypadku mogą zostać ukarani. Co prawda nie w każdym klubie istnieje taka presja, ponieważ każdy człowiek jest inny, ale Simon ma rację – trener w Rosji to pierwszoplanowa postać zespołu. Można użyć określenia, że zawodnicy są jak żołnierze. Gdy współpraca w takiej drużynie nie układa się najlepiej, nie ma „chemii” w zespole, to wtedy trener swoim zachowaniem ciągnie drużynę na dół, zamiast jej pomóc. W Polsce jest inaczej, ponieważ trener chwali i zawodnicy są z nim bardziej zżyci, a i lepiej się współpracuje.

Po raz pierwszy odwiedził pan Ergo Arenę. Jak podoba się panu hala i atmosfera?

Bardzo mi się podoba. Hala jest piękna, doping gorący. Niestety nie udało mi się zobaczyć miasta, ponieważ wczoraj po południu dotarliśmy do Gdańska, później odbył się trening, dzisiaj mecz, a już jutro lecimy do Olsztyna. Moi rodzice i krewni opowiadali mi, że Gdańsk to piękne miasto. Na pewno jeszcze kiedyś tu wrócę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved