Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jacek Nawrocki: Na Skrę wszyscy maksymalnie się sprężają

Jacek Nawrocki: Na Skrę wszyscy maksymalnie się sprężają

fot. archiwum

- Cały czas postrzega się nas jako murowanych faworytów, podczas gdy my jesteśmy zajęci budowaniem naszej gry - mówi trener Skry Bełchatów, Jacek Nawrocki. - Na Skrę wszyscy maksymalnie się sprężają, ze Skrą się fajnie gra, bo można się pokazać.

Skończyła się pierwsza runda PlusLigi. Dla PGE Skry wyjątkowa, bo drużyna przegrała aż cztery mecze.

Jacek Nawrocki:Taki akurat jest bilans, ale ja cały czas powtarzam, że wciąż staramy się znaleźć nowy sposób grania z wykorzystaniem naszej obecnej kadry. Cały czas jesteśmy w fazie adaptacji, przyzwyczajania się czy czasami wręcz nauki. Po prostu cały czas zgrywamy zespół. Nie jest to proces ani łatwy, ani szybki. Ja wyniki odbieram pod tym kątem. Inaczej byłoby w poprzednim sezonie, kiedy mieliśmy drużynę zgraną i gotową do gry na wysokim poziomie.

Mam wrażenie, że drużyna bardziej mobilizuje się na europejskie puchary niż na ligę.



Odbieram to jako zarzut, bo w wielu wywiadach jesteśmy pytani, dlaczego inaczej traktujemy Ligę Mistrzów od PlusLigi. Powtarzam, że tak samo staramy się wygrać zarówno z każdym polskim przeciwnikiem, jak i w Lidze Mistrzów. Być może w PlusLidze więcej jest negatywnej presji. Cały czas postrzega się nas jako murowanych faworytów, podczas gdy my jesteśmy zajęci budowaniem naszej gry. Motywacja czy mobilizacja jest na podobnym poziomie, choć może wyniki na to nie wskazują. Pamiętajmy jednak, że nie gramy łatwych meczów. Na Skrę wszyscy maksymalnie się sprężają, ze Skrą się fajnie gra, bo można się pokazać. Nie ma możliwości, żeby wszystkie spotkania rozegrać na takim samym wysokim poziomie.

Największym plusem spotkania w Warszawie jest postawa Wytze Kooistry, najlepszego zawodnika na boisku.

Dla mnie wyczynem jest postawa Mariusza Wlazłego, który w jednej chwili przeszedł z przyjęcia na atak. To informacja, że możemy go wykorzystywać na obu pozycjach. Postawa Wytze Kooistry nie jest niespodzianką.

To dlaczego większość poprzedniego sezonu przesiedział na trybunach?

W zeszłym sezonie na swojej pozycji musiał rywalizować z Danielem Plińskim, Marcinem Możdżonkiem czy Karolem Kłosem. Dwaj pierwsi byli jakby wpisani w nasz sposób gry, z Miguelem Falascą, Wlazłym czy Bartkiem Kurkiem. Nie jest łatwo wprowadzić zawodnika o innych cechach. Teraz jest dobra okazja, by Kooistrę wykorzystać, bo jest nowy rozgrywający i nowe ustawienie. Możemy więc wykorzystać jego atuty. Przez cały czas widzieliśmy jego wielki potencjał, namawialiśmy go do pozostania w Skrze. Przez ten rok dużo pracowaliśmy z nim nad kilkoma elementami.

Holender doskonale wykorzystuje swoją szansę.

To prawda. I pokazuje innym zawodnikom, że jeśli grają rzadziej, to nie znaczy, że są odstawieni.

Vincicia zastąpił Dante Boninfante. Też przyszedł jako drugi rozgrywający czy będzie rywalizował z Woickim?

Różnica między Dante a poprzednikiem jest duża. To bardzo rozsądny zawodnik, bo na takie pytanie odpowiedział, że jest tutaj kilka dni, dlatego nie ma mowy o rywalizacji z Woickim. To pokazuje jego profesjonalizm.

Cały wywiad Jarosława Bińczyka w serwisie lodz.sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved