Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Wiesław Popik: Poziom się wyrównał

Wiesław Popik: Poziom się wyrównał

fot. archiwum

- To prawda, że tabela jest "pęknięta" na dwie części, ale uważam, że poziom się wyrównał i jest zdecydowanie więcej meczów zaciętych i trzymających w napięciu - mówi Wiesław Popik, opiekun BKS-u Aluprofu Bielsko-Biała i drugi trener reprezentacji.

W ostatnim ligowym pojedynku zawodniczki BKS Aluprofu Bielsko-Biała musiały sporo się namęczyć, żeby wygrać z mocno rozczarowującym w tym sezonie Impelem Wrocław. Trener bielszczanek przewidywał, że nie będzie to łatwe spotkanie. – Rywalki w tym sezonie grają poniżej oczekiwań i wiedziałem, że pojawią się w Bielsku-Białej mocno zdeterminowane. Spodziewałem się twardej, nieustępliwej walki i na to nastawiałem siatkarki przed tym meczem. I tak też było, na szczęście punkty zdołaliśmy „wyszarpać” rywalkom. Cieszę się ze zdobyczy, bo przecież równie dobrze mogło być odwrotnie. Zespół z Wrocławia był zdeterminowany, grał bardzo dobrze na siatce i w obronie. A my mieliśmy kłopoty ze skończeniem ataku. Cieszy mnie, że mimo słabszych momentów drużyna odpowiednio reaguje i potrafi odnieść zwycięstwo. Miło było patrzeć jak zawodniczki walczą o każdą piłkę. To ważna umiejętność i dobrze o nich świadczy – ocenił ten mecz Wiesław Popik.

Mimo sporej przedsezonowej rotacji w składzie BKS-u szkoleniowiec tej drużyny ze spokojem podchodził do rozgrywek. Jak się okazało, była to słuszna postawa. – Z natury jestem spokojnym człowiekiem i na chłodno oceniam wydarzenia. Nie miałem obaw, bo wiedziałem, jaką pracę zespół wykonał i nadal wykonuje. U nas nie ma wielkich indywidualności, ale stanowimy dobrze zgraną i funkcjonującą ekipę. Gdy się odnosi sukcesy, wówczas morale z dnia na dzień wzrasta i tylko należy się cieszyć, że jesteśmy na fali wznoszącej – mówił drugi trener reprezentacji. Drużyna z Bielska-Białej z tylko jedną porażką i dwudziestoma punktami na koncie jest liderem ORLEN Ligi. Trener Popik nie kryje zadowolenia z takiego obrotu spraw. – Przed nami jeszcze jedno spotkanie pierwszej rundy sezonu zasadniczego i tych punktów możemy mieć więcej. Teraz gramy w Pile, a PTPS to w tym sezonie przeciwnik niezwykle groźny. Niemniej są powody do zadowolenia… Gdyby przed startem ligi ktoś mi oferował tyle punktów, to brałbym je w ciemno. Cieszymy się, ale nie spoczywamy na laurach i chcemy ten dorobek powiększać. Dla mnie ważne, że ominęliśmy fazę play-off Pucharu Polski, bo zapewniliśmy sobie miejsce w czołowej czwórce po I rundzie. Proszę pamiętać, że gramy w europejskich pucharach i tych meczów jest sporo. Gramy co trzy dni, siedzimy na walizkach i mamy mało okazji do solidnego treningu. Jednak nie narzekamy… – dodaje.

Wiesław Popik zdaje sobie sprawę, że również jego podopiecznym zdarzają się słabsze momenty. Przykładem może być choćby przegrany pojedynek z Atomem Trefl Sopot. Jednak mimo nie najlepszej dyspozycji drużyna, którą prowadzi, z większości spotkań potrafi wyjść obronną ręką. – Staram się nie wracać do przeszłości. Przegraliśmy z Atomem Treflem w Sopocie, ale wówczas nie mieliśmy żadnych argumentów i rywalki nas „rozstrzelały”. Takie występy czasami się zdarzają i trzeba to przeżyć. O spotkaniu z Wrocławiem już mieliśmy okazję rozmawiać… Warto jednak zauważyć pewną charakterystyczną rzecz mojego zespołu. Jeżeli zdarzają się słabsze momenty, a przecież takowe były w innych meczach, to zawodniczki potrafią wyjść z nich obronną ręką. Chwała im za to, że straciliśmy zaledwie cztery punkty – twierdzi trener BKS.



Drużyna BKS Aluprof Bielsko-Biała oprócz zmagań na ligowych parkietach, udanie rywalizuje też w europejskich pucharach. Dwukrotne zwycięstwo nad belgijskim Dauphines Charleroi dało jej awans do 1/4 Pucharu CEV. Walka na tych dwóch frontach wymaga sporego wysiłku. Trener bielszczanek nie narzeka jednak. – Jeżeli zespół chce odnosić sukcesy na jednym i drugim polu, musi być na to przygotowany. Jesteśmy profesjonalistami i nie możemy narzekać. Gdy pojawiają się przeszkody, trzeba się z nimi zmierzyć i je pokonywać. Zespół ma wysokie aspiracje w Pucharze CEV , ale i w lidze. Podobne problemy mają również trzy inne czołowe zespoły. Jakoś musimy sobie radzić – dodaje. Wiesław Popik uważa, że poziom ORLEN Ligi jest bardziej wyrównany niż ubiegłoroczne rozgrywki. Mecze są znacznie bardziej emocjonujące. – To prawda, że tabela jest „pęknięta” na dwie części, ale uważam, że poziom się wyrównał i jest zdecydowanie więcej meczów zaciętych i trzymających w napięciu. Ponadto pojawiło się kilka młodych zawodniczek, może jeszcze nie z przyszłością reprezentacyjną, ale niezwykle obiecujących i perspektywicznych. Jest ich jednak zdecydowanie mniej niż chłopaków w PlusLidze. Ale najważniejsze, że są – podsumowuje.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved