Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > W 9. kolejce I ligi mężczyzn emocje gwarantowane

W 9. kolejce I ligi mężczyzn emocje gwarantowane

fot. archiwum

Nadchodząca kolejka I ligi zapowiada się interesująco. Pekpol zagra z liderem, a Cuprum Lubin podejmie Ślepsk Suwałki. Od dna spróbuje odbić się Stal, która u siebie zmierzy się z Camperem. Emocji nie powinno zabraknąć także w Będzinie i Poznaniu.

Lider z Bielska-Białej tym razem zawita do Ostrołęki, gdzie podejmie tamtejszy Pekpol. Podopieczni Janusza Bułkowskiego szybko zapomnieli o porażce z Cuprum Lubin, gromiąc w miniony weekend MKS Banimex Będzin, dzięki czemu powrócili na pierwsze miejsce w tabeli. Aby je zachować, powinni pokusić się o punkty w Ostrołęce, a to wcale nie musi okazać się takie proste. Pekpol po cichu i niepostrzeżenie wciąż pnie się w górę tabeli. Obecnie znajduje się na czwartej pozycji, a z pewnością ma o wiele większe ambicje, bo jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Co prawda podopieczni Andrzeja Dudźca stracili ostatnio jeden punkt w Jaworznie, ale zdecydowanie łatwiej gra im się w meczach, w których nie są faworytem. Świadczą o tym wygrane chociażby ze Stalą AZS PWSZ Nysa oraz Cuprum Lubin. W ostatnim meczu na własnym parkiecie przegrali jednak z MKS-em Banimex Będzin. Zatem czy tym razem uda im się odczarować własną halę? A może BBTS potwierdzi swoją równą i wysoką dyspozycję, wywożąc z Ostrołęki komplet punktów?

Za ostatni słaby występ spróbują zrehabilitować się siatkarze z Będzina. Podopiecznych Rafała Legienia tym razem czeka konfrontacja z Jadarem Siedlce. Spotkanie to zapowiada się bardzo interesująco. Faworytem wydają się być gospodarze, ale KPS w ostatnich tygodniach jest na fali i na pewno zrobi wszystko, aby podtrzymać zwycięską passę. Podopieczni Dominika Kwapisiewicza ostatnio okazali wyższość nad Cuprum Lubin, dzięki czemu są już na siódmej pozycji w tabeli, a do czwartego zespołu tracą zaledwie dwa oczka. Tak więc jeśli udałoby im się sprawić niespodziankę w Będzinie, to mogliby dołączyć do czołowych zespołów I ligi. Jednak podrażniony MKS może nie dać im szans na rozwinięcie skrzydeł. Będzinianie w minioną środę pokonali akademików z Nysy w Pucharze Polski, ale najwyraźniej zaszkodziło im zasiadanie na fotelu lidera I ligi, bowiem gładko przegrali z BBTS-em. Czy to była tylko wpadka przy pracy?

Do ciekawego spotkania dojdzie również w Poznaniu, gdzie miejscowy AZS UAM zmierzy się z Energetykiem Jaworzno, czyli dojdzie do konfrontacji dwóch ostatnich zespołów w ligowej tabeli. Jeśli podopieczni Damiana Lisieckiego marzą jeszcze o powalczeniu o awans do fazy play-off, to bezwzględnie muszą to spotkanie wygrać, i to za trzy punkty, bowiem już teraz do ósmego Ślepska Suwałki tracą aż dziewięć oczek. Mimo że zespół z Wielkopolski nie wygrał jeszcze żadnego meczu, wydaje się, iż będzie faworytem najbliższej konfrontacji, ponieważ pięć punktów, które mają na swoim koncie podopieczni Sławomira Gerymskiego, wywalczyli na własnym parkiecie, co więcej – na wyjazdach nie ugrali nawet seta. Dla przebiegu spotkania kluczowa może się okazać odporność psychiczna. Nie bez znaczenia będzie także doświadczenie, a to większe mają gospodarze, by wspomnieć chociażby Martina Vlka czy Tomasza Walendzika. Czy zatem poznanianie odniosą pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach? A może jaworznianie przełamią niemoc w pojedynkach wyjazdowych?



Humory w zespole z Nysy z pewnością nie są najlepsze. Podopieczni Jarosława Stancelewskiego jak na razie są jednym z największych rozczarowań trwającego sezonu. Po ostatniej porażce (2:3) ze Ślepskiem Suwałki spadli w tabeli nawet poza czołową ósemkę. Był to już ich czwarty przegrany tie-break w tym sezonie. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że nysanie nieco zapomnieli już jak smakuje zwycięstwo, bowiem ostatni raz w roli triumfatora schodzili z parkietu 3 listopada, kiedy okazali wyższość nad Energetykiem Jaworzno. Czy tym razem „nyski kocioł” pomoże im w przerwaniu złej passy? Wyżej w tabeli, bo na szóstym miejscu, plasują się podopieczni Jana Sucha, więc wydawać by się mogło, iż to oni będą faworytem meczu. Ale wcale tak być nie musi, ponieważ obecny beniaminek I ligi jest jak na razie zespołem własnego parkietu. Dotychczas ze spotkań wyjazdowych przywiózł tylko trzy oczka, w tym dwa po zwycięstwie nad Energetykiem Jaworzno. Dodatkowym smaczkiem tej konfrontacji będzie fakt, że w Camperze zagra Kamil Kacprzak, który w minionym sezonie razem ze Stalą zdobywał mistrzostwo I ligi. Czy tym razem pomoże wyszkowianom ograć byłych kolegów z drużyny?

Kęczanin Kęty na własnym parkiecie podejmie Czarnych Radom. Zdecydowanym faworytem tego meczu wydają się być goście, którzy mimo tego, że są beniaminkiem, jak na razie świetnie spisują się na parkietach I ligi. Mieszanka rutyny z młodością prowadzona przez Wojciecha Stępnia wygrywa mecz za meczem. Ostatniej porażki radomianie doznali jeszcze w październiku, kiedy to nie sprostali BBTS-owi Bielsko-Biała. Potem odnosili już same zwycięstwa – nad Jadarem Siedlce, Ślepskiem Suwałki, Camperem Wyszków, a ostatnio także AZS-em UAM Poznań. Tak dobra passa sprawiła, że są już wiceliderem tabeli, a z pewnością mają chrapkę na znalezienie się na samym jej szczycie. Przyczynkiem ku temu może stać się kolejna wygrana, tym razem nad Kęczaninem. Jednak kęczanie na pewno zrobią wszystko, by pokrzyżować plany przyjezdnym. Oni wciąż walczą o awans do ósemki, a każda porażka oddala ich od walki w fazie play-off. Wygrane nad Jadarem Siedlce czy Ślepskiem Suwałki pokazują, że podopieczni Marka Błasiaka nie są chłopcami do bicia. Co prawda w minionej kolejce ulegli w wyjazdowym pojedynku Camperowi Wyszków, ale może w najbliższy weekend wykorzystają atut własnego parkietu i postraszą faworyta z Radomia? Jako ciekawostkę można dodać, że oba te zespoły zmierzyły się w ubiegłym sezonie w Turnieju Mistrzów II ligi. Wówczas lepsi okazali się Czarni, którzy wygrali 3:1.

W ostatnim spotkaniu dziewiątej kolejki I ligi Cuprum Lubin skrzyżuje rękawice ze Ślepskiem Suwałki. Wyżej w tabeli są podopieczni Pawła Szabelskiego, w ostatnich meczach grają w kratkę. Jako jedyni do tej pory znaleźli patent na pokonanie zespołu z Bielska-Białej, ale wcześniej przytrafiły im się porażki chociażby z MKS-em Banimex Będzin czy Pekpolem Ostrołęka, a ostatnio nie sprostali KPS-owi Jadar Siedlce. Nieco inaczej wygląda sytuacja w Ślepsku Suwałki, który powoli podnosi się po trzech ligowych porażkach. Podopieczni Tomasza Wasilkowskiego w minionym tygodniu odnieśli bowiem dwa zwycięstwa. Najpierw wyeliminowali z Pucharu Polski II-ligowych Czarnych Rząśnia, a następnie wykazali wyższość nad Stalą AZS PWSZ Nysa. Suwalczanie uporali się już także przynajmniej z częścią drobniejszych urazów. Ale czy lubińska hala okaże się dla nich szczęśliwa?

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved