Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Magdalena Saad: Ten zespół ma perspektywy

Magdalena Saad: Ten zespół ma perspektywy

fot. Bogusław Krośkiewicz

- W tym sezonie ten zespół walczy o utrzymanie, ale widać, że ma perspektywy. Jeżeli uda się utrzymać, w co wierzę, to w przyszłym sezonie ma szansę zagrać na naprawdę wysokim poziomie - mówi o swojej nowej drużynie Magdalena Saad, libero Siódemki Legionovii.

Jakie są pani pierwsze wrażenia dotyczące nowego klubu?

Magdalena Saad:Bardzo mi się podoba to, co się dzieje tutaj w hali, ludzie fajnie się bawią, to jest bardzo pozytywne. Dobrze się gra w takiej atmosferze. Podoba mi się również organizacja klubu, to jak dużo uwagi władze poświęcają marketingowi, bo to jest ważne. Dzięki takiemu podejściu mogą rozwijać się relacje między sponsorami a sportem. Na tak zaangażowany marketingowo klub dużo łatwiej daje się pieniądze. Ci ludzie kochają siatkówkę. Prezes, wiceprezes, trener dużo czasu jej poświęcają, naprawdę chcą to robić, a nie dlatego, że muszą. Na ten moment jedynym minusem jest to, że przegrałyśmy spotkanie z Białymstokiem. Bardzo mi przykro z tego powodu, bo to był bardzo ważny mecz. Zdążyłam jednak zauważyć, że te dziewczyny są młode, ambitne i że się jeszcze nie poddały.

A kiedy będziemy mogli zobaczyć panią na boisku?



W meczu z Białymstokiem nie zagrałam, bo dojechałam późno, byłam na dwóch treningach z zespołem, wiele czynników miało na to wpływ. Ja bardzo chciałam zagrać, ale może dyspozycyjnie jeszcze muszę zaczekać, zmieniłam przecież strefę czasową, muszę wdrożyć się w nowy zespół, aczkolwiek dziewczyny przyjęły mnie bardzo ciepło, za co bardzo im dziękuję. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda się, bym była w składzie.

Nie sposób nie spytać o pani zaskakującą decyzję. Dlaczego w trakcie sezonu zdecydowała się pani na przenosiny z Lokomotivu Baku do Legionowa?

Muszę obalić kilka teorii, które do tego czasu powstały. To nie jest dlatego, że nie grałam za dużo, ponieważ szłam do Lokomotivu mając pełną świadomość, że tak sytuacja może mieć miejsce, nawet, że mogę grać mniej niż grałam, bo szłam do topowego zespołu, z bardzo dobrymi zawodniczkami. Nie noszę korony na głowie i nie uważam, że wszystko mi się należy. Poszłam tam ze względów finansowych i po to, żeby się czegoś nauczyć. Żałuję, że nie mogłam zostać do końca, powodem są moje prywatne, osobiste sprawy, które trochę się skomplikowały i z Azerbejdżanu było mi bardzo ciężko je poprawić czy pomóc… dlatego wróciłam.

A jak doszło do tego, że trafiła pani akurat do Legionowa?

Po pierwsze bardzo ciężko jest znaleźć zespół w połowie sezonu, szczególnie na mojej pozycji. Zależało mi też na pewno na tym, żeby być blisko domu. W tym sezonie jest jak jest, ten zespół walczy o utrzymanie, ale bardzo jasno widać, że ma perspektywy. Jeżeli w tym sezonie uda się utrzymać, w co naprawdę szczerze wierzę po tym co widzę, jaką pracę wkładają ci ludzie w to co robią, to w przyszłym sezonie ma szansę zagrać na naprawdę wysokim poziomie.

Powiedziała pani, że pojechała do Baku się uczyć. Czy przez ten czas udało się tam pani czegoś nauczyć?

Nigdy nie przebijać drugiej piłki (śmiech). Tak naprawdę, myślę, że tak, chociaż to pewnie się okaże, gdy zacznę grać.

Azerska liga powoli wyrasta na jedną z najmocniejszych w Europie. Jak wygląda ona oczami osoby, która tam grała?

Czułam prawdziwą dumę, reprezentując barwy Lokomotivu. Faktycznie siatkówka jest tam teraz na bardzo wysokim poziomie, ściągają najlepsze zawodniczki ze swoich krajów, coraz więcej zagranicznych, utytułowanych, doświadczonych trenerów, np. ja osobiście od kilku tygodni trenowałam u Giuseppe Cuccariniego, jest to jeden z najlepszych szkoleniowców, jakich spotkałam. To, jak bardzo ci ludzie są zaangażowani, jakie pieniądze poświęcają i jak bardzo żyją tym wszystkim, sprawia, że Azerbejdżan z roku na rok jest coraz bardziej atrakcyjnym ośrodkiem dla gwiazd siatkówki, trenerów i nie tylko. Brakuje na pewno jeszcze organizacji, ale to przychodzi z czasem. Mentalność tych ludzi jest nieco inna, oni są może trochę niezorganizowani, odbiegają od standardów europejskich, ale chcą na pewno się poprawiać i inwestować w siatkówkę. Myślę, że z czasem i w tej dziedzinie się podciągną i na pewno nie raz usłyszymy o zespołach z Baku.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved