Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dante Boninfante: PlusLiga jest naprawdę silna

Dante Boninfante: PlusLiga jest naprawdę silna

fot. Tomasz Koprowski / skra.pl

Dość nieoczekiwanie, bo po zaledwie dwóch dniach spędzonych w Bełchatowie, w szeregach Skry zadebiutował Dante Boninfante. W rozmowie ze Strefą Siatkówki opowiedział o swoich pierwszych wrażeniach z plusligowego parkietu.

Jak to się stało, że gracz, który wywalczył brąz na tegorocznych igrzyskach, grał w Piacenzy, Sisleyu czy M. Roma, przez tak długi czas nie mógł znaleźć klubu?

Dante Boninfante: – We Włoszech w tej chwili kluby nie mają pieniędzy ze względu na kryzys gospodarczy. Kiedy prezes M. Roma ogłosił, iż zespół wycofuje się z Serie A, było już bardzo późno. Okienko transferowe było otwarte już od dłuższego czasu i większość dobrych drużyn pozyskała w swe szeregi rozgrywających. Nikt nie potrzebował kolejnego. Jedyną szansą dla mnie, by grać na wysokim poziomie, był wyjazd za granicę.

Wiem, że miałeś też ofertę z, występującej w Serie A2, drużyny z Sory.



Tak, to prawda, trenowałem tam przez krótki czas. Miałem stamtąd propozycję gry, ale odmówiłem. Nie chciałem występować w drugiej lidze.

Już jakiś czas temu wspominałeś, że być może w tym sezonie zagrasz w Polsce. Były jakieś inne oferty?

– Nie, propozycję podpisania umowy dostałem tylko z Bełchatowa. To była jedyna oferta, ale taka, której nie sposób było odrzucić. To dobra, silna drużyna, o której wiele słyszałem. Skra jest jednym z ważniejszych klubów w Europie. Występuje w europejskich pucharach, to też jest istotne.

Do Polski przyleciałeś we wtorek, nie miałeś zbyt wiele czasu na aklimatyzację.

– Tak, niemniej jednak miałem już okazję poznać wszystkich czy trenować z całą drużyną. Muszę przyznać, że te treningi są naprawdę ciężkie, ale daję z siebie wszystko. Zostałem dobrze przyjęty, wszyscy są bardzo mili. Cóż, to dopiero początek mojej przygody w PlusLidze i jestem przekonany, że jeśli włożę w to odpowiednią pracę, to z czasem moja współpraca z pozostałymi zawodnikami będzie coraz lepsza.

Twój debiut w PlusLidze nie należał do udanych. Jak oceniłbyś ten mecz?

– PlusLiga jest naprawdę silna. W meczu z Politechniką Warszawską musieliśmy mocno się napracować, żeby osiągnąć pozytywny rezultat. Nie udało się, przeciwnik postawił nam wysokie wymagania. Już wcześniej wiedziałem o tym, jak wyrównana jest liga i że AZS jest trudnym rywalem, a ten mecz tylko umocnił mnie w tym przekonaniu.

Ale pojawienie się na boisku, po zaledwie dwóch dniach spędzonych z zespołem, było chyba zaskoczeniem także i dla ciebie.

Absolutnie się tego nie spodziewałem. Rozgrywający powinien być zgrany z drużyną, a ciężko jest sprawić, by ta współpraca układała się tak jak trzeba po zaledwie dwóch dniach. Podczas tego meczu trener szukał wszelkich rozwiązań na poprawę naszej gry, stąd i ja miałem okazję debiutować. Jeśli usatysfakcjonował go mój krótki występ i jeśli zdołałem w tym czasie pokazać się z niezłej strony oraz jeśli będę ciężko pracował, to jestem spokojny o swoją przyszłość. Choć muszę przyznać, że zagranie dobrego meczu w Warszawie było tym razem niemożliwe.

Chcesz powiedzieć, że twoim celem na sezon jest zostać pierwszym rozgrywającym Skry?

Nie wiem, czy to mi się uda. Mamy dobrą drużynę, a ja trudnego rywala w walce o wyjściowy skład. Każdy z nas będzie wykonywał swoją pracę najlepiej jak się da.

Rozmawiała: Michalina Tarkowska

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved