Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Stołeczni lepsi od wicemistrzów Polski

PlusLiga: Stołeczni lepsi od wicemistrzów Polski

fot. archiwum

Siatkarze AZS Politechniki Warszawskiej wrócili na zwycięskie tory. Podopieczni Jakuba Bednaruka po zaciętym spotkaniu, w którym po dwóch wygranych setach oddali inicjatywę Skrze, potrafili podnieść się i rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść w tie-breaku.

Oba zespoły wyszły swoimi najmocniejszymi szóstkami. Mecz rozpoczął obiciem bloku Grzegorz Szymański. Przy stanie 2:2 na zagrywkę wszedł Aleksandar Atanasijević, zapisując na swoim koncie asa serwisowego, jednak natychmiast akademicy odpowiedzieli asem Marcina Nowaka. Od początku trwała wyrównana walka punkt za punkt i na pierwszą przerwę techniczną Politechnika zeszła prowadząc nieznacznie 8:7. Przy stanie 10:10 w pole serwisowe wszedł ponownie atakujący Skry, wyprowadzając cios i zdobywając kolejny punkt. Po wyjściu na prowadzenie 12:10 Skry, trener Politechniki Jakub Bednaruk poprosił o przerwę dla swojego zespołu. Grając ewidentnie „na przełamanie” Paweł Woicki rozegrał trzykrotnie do Wytze Kooistry, co przyniosło punktowy skutek. Skra utrzymała dwupunktowe prowadzenie, schodząc na przerwę techniczną przy stanie 16:14. Nie utrzymało się ono długo, gdyż po dobrym ataku ze strony ekipy z Warszawy i przełożeniu przy wystawie Pawła Woickiego Politechnika wyszła na prowadzenie (17:16). Wtedy to Jacek Nawrocki poprosił o czas dla Skry. Po nim w pole zagrywki poszedł Maciej Zajder i popisał się asem serwisowym, a trener Skry poprosił o kolejną przerwę. Po kilku akcjach ciekawym rozwiązaniem popisała się Politechnika, wtedy to z piątej strefy atakował Krzysztof Wierzbowski. Dzięki akcji w bloku na Wlazłym Politechnika wyszła na prowadzenie 22:19. Natomiast przy stanie 23:20 na parkiecie PlusLigi zadebiutował na podwójnej zmianie nowy nabytek Skry Dante Bonifante, który od razu popisał się świetnym rozegraniem na prawo do kapitana Skry. Właśnie Mariusz Wlazły udał się w pole zagrywki, popisując się od razu asem. Trener Bednaruk poprosił o czas, a po nim Wlazły kolejny raz zapunktował zagrywką i było 23:23. W kolejnej akcji Skra popisała się blokiem na Grzegorzu Szymańskim, otrzymując piłkę setową, którą jednak obronili warszawianie i było po 24. W tym momencie na boisku pojawił się Michał Bąkiewicz, który przyjął w punkt, co skutkowało skutecznym atakiem Winiarskiego. Przy stanie 26:26 kolejnym asem popisał się Maciej Zajder, a w kolejnej akcji Michał Winiarski uderzył w siatkę, tym samym kończąc partię. Set został wygrany przez Politechnikę Warszawską 28:26.

Na początku drugiej odsłony wywiązała się nerwowa sytuacja przy jednej z obron bełchatowian, za którą sędzia poprzez kapitana, Krzysztofa Wierzbowskiego upomniał trenera Politechniki. Tak jak w poprzednim secie, trwała zacięta walka punkt za punkt, kiedy to i jedni, i drudzy wyprowadzali ciosy ze wszystkich stref boiska. Również podobnie jak w pierwszej odsłonie Politechnika prowadziła na pierwszej przerwie technicznej 8:7. Potężnym atakiem ze środka popisał się przy stanie 9:7 dla Skry Wytze Kooistra. Skra doprowadziła do wyrównania 11:11 po dotknięciu siatki przez Grzegorza Szymańskiego. Przy dobrym dograniu Fabian Drzyzga nie miał problemów z rozegraniem, czego przykładem mogła być akcja przy stanie 13:12 dla AZS-u. Po dobrych zagrywkach Michała Winiarskiego, bloku i ataku Mariusza Wlazłego Skra wyszła na minimalne prowadzenie 15:14. Przy stanie 17:17 trener Jacek Nawrocki dokonał podwójnej zmiany – pojawili się Cupković i Boninfante. Dobrym blokiem popisał się Maciej Zajder, zatrzymując atak z szóstej strefy Michała Winiarskiego i dając Politechnice prowadzenie 20:18. Blokiem na atakującym Skry Politechnika podwyższyła prowadzenie na 24:21, a trener Nawrocki poprosił o czas. Nic to jednak nie dało i Politechnika, dzięki wykorzystaniu możliwości challenge, wygrała w secie.

Trzecią odsłonę zagrywką rozpoczął Paweł Woicki, a blokiem akcję zakończył Daniel Pliński. Trener Jacek Nawrocki wrócił do ustawienia pozycji z poprzedniego sezonu, bo na bosko wyszli Bąkiewicz i Winiarski jako przyjmujący a Mariusz Wlazły jako atakujący. Set ten w porównaniu do poprzednich rozpoczął się prowadzeniem bełchatowian na przerwie technicznej 8:5. Dobre zagrywki Michała Bąkiewicza doprowadziły do stanu 10:5 dla Skry, kiedy to trener zespołu z Warszawy poprosił o czas. Skra grając swoje utrzymywała prowadzenie oscylujące w okolicach czterech, pięciu punktów i prowadziła na drugiej przerwie technicznej 16:12. Po przerwie Krzysztof Wierzbowski popisał się technicznym zagraniem, ale po bloku Skry na Grzegorzu Szymańskim trener Jakub Bednaruk poprosił o czas, bo Skra Bełchatów prowadziła już 20:15. W końcówce asa serwisowego wpisał na swoje konto Marcin Nowak, jednak kolejną zagrywkę zepsuł, a czterema odbiciami po stronie ekipy z Warszawy zakończył się set trzeci – wynikiem 25:21 dla Skry.



Zmiany w trzecim secie w zespole Skry przyniosły efekt w postaci wygrania seta, dlatego trener Jacek Nawrocki wystawił w kolejnym tą samą szóstkę. Kolejny raz mogliśmy oglądać walkę punkt za punkt z mocnymi atakami po jednej i drugiej stronie. Przy stanie 5:5 Macieja Pawlińskiego zablokował Wytze Kooistra, ale w kolejnej akcji Fabian Drzyzga gubiąc środkowego rywali otworzył łatwą drogę do ataku dla Grzegorza Szymańskiego. Na przerwie technicznej Politechnika jednak przegrywała 6:8. Nie mogli znaleźć sposobu na Mariusza Wlazłego, który bił wysoko i ponad warszawskim blokiem. Mnożące się błędy gospodarzy zmusiły Jakuba Bednaruka do wzięcia czasu przy stanie 9:12. W końcu Mariusz Wlazły został zatrzymany potrójnym blokiem przy stanie 10:13, ale PGE Skra Bełchatów zeszła na drugą przerwę techniczną, prowadząc 16:12, a akcję później trener gospodarzy poprosił o czas dla swojej drużyny. Przy stanie 15:20 na boisko powrócił Maciej Pawliński, który jednak zepsuł zagrywkę, a Skra pewnie zmierzała po zwycięstwo w secie czwartym, który zakończył blokiem Karol Kłos. Set zakończył się wynikiem 25:16.

Pytaniem było, kto zgarnie dwa punkty w tym spotkaniu. Tie-break rozpoczął się asem serwisowym Fabiana Drzyzgi, ale szybko Michał Winiarski dopisał sobie również punkt z zagrywki. Niedługo potem Maciej Zajder dał swojej drużynie zagrywką piłkę przechodzącą, a w kolejnej akcji Fabian Drzyzga pozostawił bez bloku na prawym skrzydle Grzegorz Szymańskiego. Seria błędów bełchatowian rozbudziła nadzieje drużyny z Warszawy, która prowadziła w piątej odsłonie 7:4. Dzięki Mariuszowi Wlazłemu Skra odrobiła dwa punkty, jednak strony drużyny zmieniły strony przy prowadzeniu Politechniki 8:6. Świetną krótką po raz kolejny rozegrał Paweł Woicki do Kooistry, który piłkę zmieścił w trzecim metrze, ale po autowym ataku Winiarskiego, przy stanie 8:11, Jacek Nawrocki poprosił o czas. Po punktowym bloku i szczęśliwym ataku Skra odrobiła dwa punkty i przy wyniku 11:10 trener Bednaruk poprosił o czas. Wtedy punktową zagrywką kolejny raz w tym secie popisał się Fabian Drzyzga, wyprowadzając swój zespół na trzypunktowe prowadzenie. Po krótkiej Macieja Zajdera Politechnika miała piłkę meczową przy stanie 14:11, a po chwili ten sam zawodnik zakończył seta wynikiem 15:12.

AZS Politechnika Warszawska – Skra Bełchatów 3:2
(28:26, 25:22, 19:25, 16:25, 15:12)

Składy zespołów:
AZS: Wierzbowski (12), Pawliński (10), Nowak (9), Drzyzga (2), Szymański (17), Zajder (12), Potera (libero) oraz Olenderek (libero), Siezieniewski (1), Adamajtis (2) i Dryja
Skra: Wlazły (23), Pliński (9), Kooistra (17), Woicki (3), Winiarski (11), Atanasijević (6), Zatorski (libero) oraz Kłos (1), Cupković (3), Boninfante i Bąkiewicz (6)

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved