Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dejan Vincić: Nie było dialogu z trenerem

Dejan Vincić: Nie było dialogu z trenerem

fot. archiwum

Miał być następcą Miguela Falaski, a po trzech miesiącach siedzenia na ławce pożegnał się ze Skrą Bełchatów. - Od samego początku nie miałem wsparcia ze strony trenera, dlatego postanowiłem odejść, szczególnie w tej sytuacji - wyjawił Dejan Vincić.

W ubiegłym tygodniu Skra Bełchatów zatrudniła Dante Boninfante, w tym momencie był on trzecim rozgrywającym w zespole obok Pawła Woickiego i Dejana Vincicia. To za dużo i postanowiono rozwiązać kontrakt ze słoweńskim siatkarzem. Wcześniej pożegnano się z kubańskim przyjmującym – Yosleyderem Calą. Przed rozpoczęciem sezonu mówiło się, że Vincić ma zastąpić w Skrze Miguela Falaskę, ale trener Jacek Nawrocki stawiał na Pawła Woickiego. – Od samego początku nie miałem wsparcia ze strony trenera, dlatego postanowiłem odejść, szczególnie w tej sytuacji. Ludzie wokół mnie, nie wierzą w to, co się stało, ale taki jest już sport. Prezes zapewniał mnie, że będę pierwszym rozgrywającym, dlatego zdecydowałem się podpisać kontrakt, chciałem tworzyć wspaniałą historię Skry. Jednak przez trzy miesiące nie mogłem nawiązać dialogu z trenerem. Podobnie było z Calą, który również odszedł – wyjaśnił Dejan Vincić w wywiadzie dla słoweńskiej gazety Ekipa.

Jednak nawet w najgorszym scenariuszu rozgrywający nie przewidywał odejścia z zespołu w trakcie sezonu. Na początku miał problemy zdrowotne, ale nawet jak wrócił do pełnej dyspozycji, siedział na ławce rezerwowych. – W mojej karierze pracowałem z wieloma trenerami, ale metody, jakie stosował Nawrocki, były dla mnie nowością. Wiem, że przez wiele lat był asystentem trenera, ale został pierwszym szkoleniowcem i powinien rozmawiać ze swoimi zawodnikami, a tu tego nie było – wyjawił rozgrywający.

W Skrze jest wiele pęknięć i problemów, nie tylko na linii Vinvić-Nawrocki i Cala-Nawrocki. – W klubie próbuje się zamiatać wszystko pod dywan. Po treningu ja, moi koledzy z drużyny i inni obserwatorzy wiedzieli, że powinienem wyjść w pierwszej szóstce. Jednak nie dostawałem szansy i zaczynałem mecz w kwadracie. Cała Polska jest zaskoczona tym, co się dzieje w zespole. Wokół klubu jest negatywna otoczka, co jest zaskakujące, ponieważ jeśli chodzi o kwestie organizacyjne, to stoi na najwyższym poziomie – dodał Słoweniec.



A jaka jest atmosfera w zespole? – Jest dobra, ale dlatego, że Skra ma szansę na zwycięstwo w Lidze Mistrzów – stwierdził Vincić, który przyznał, że jeśli chodzi o sferę finansową, wszystko jest załatwione. Zawodnik ma zamiar spędzić trochę czasu z rodziną, a potem poszukać nowego pracodawcy. – Dostałem propozycję z Polski, ale od klubu, który ma inne cele, to mnie jednak nie interesuje – zdradził Vincić.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved