Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Ligue A: Przegrany tie-break Chaumont, Tours nadal liderem

Ligue A: Przegrany tie-break Chaumont, Tours nadal liderem

fot. archiwum

W ósmej kolejce Chaumont blisko było sprawienia niespodzianki i pokonania wyżej notowanego Nantes. Bartosz Janeczek i koledzy nie wykorzystali szansy na komplet punktów i zamiast trzech, zdobyli tylko jeden. W tabeli nadal króluje niepokonane Tours.

Ósmą kolejkę rozgrywek ligowych we Francji otworzyły dwa tie-breaki. W pierwszym Ajaccio musiało uznać wyższość Tourcoing, co można uznać za nieco zaskakujące rozstrzygnięcie. Wyspiarze prowadzili w meczu 2:1, ale nie potrafili w czwartej partii postawić kropki nad i. Przy stanie 19:13 trener Ajaccio zdjął z boiska swoją główną armatę, Jovicę Simovskiego, by dać mu odpocząć przed decydującym setem. Na niewiele to się zdało, bo gospodarze rozpoczęli tie-breaka od prowadzenia 4:0 i idąc dalej za ciosem, wygrali tę partię 15:10 i jednocześnie cały mecz. Dzięki tej wygranej Tourcoing opuściło ostatnie miejsce w tabeli.

Tourcoing VB LM – GFCOA Ajaccio 3:2
(17-25, 25-23, 21-25, 25-22, 15-10)

Blisko sprawienia sporej niespodzianki był zespół Bartosza Janeczka. Chaumont przegrało z Nantes po pięciosetowej walce, ale miało w tym spotkaniu szansę na komplet punktów. Przyjezdni prowadzili 2:1 w setach i 8:7 w partii czwartej, jednak rywal odskoczył na trzy punkty i ta różnica punktowa utrzymała się do końca seta. W tie-breaku Chaumont prowadziło 5:3 i również nie wykorzystało swojej szansy na zwycięstwo. Bartosz Janeczek był jednym z najlepiej punktujących zawodników spotkania z dorobkiem 22 punktów, z czego 19 zdobył atakiem przy skuteczności w tym elemencie wynoszącej zaledwie 39%, dwa blokiem i jeden z zagrywki.



Nantes-Rezé – Chaumont VB 52 3:2
(30:28, 18:25, 17:25, 25:22, 15:13)

W sobotni wieczór Paris Volley podejmował na swoim parkiecie lidera tabeli, Tours. Było to bardzo jednostronne spotkanie, gdyż gospodarze praktycznie przeszli obok meczu, a goście spisywali się prawie we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła lepiej. Nie do zatrzymania był David Konecny, który zdobył aż 20 punktów. – W pierwszym secie popełniliśmy za dużo błędów na zagrywce, ale i tak było lepiej niż w naszym poprzednim meczu, z Sète. Weszliśmy w to spotkanie pełni energii, ale Tours to jednak bardzo dobra ekipa. Byli zbyt mocni – podsumował spotkanie rozgrywający paryżan, Joshua Howatson. Dla drużyny Kanadyjczyka była to czwarta porażka z rzędu, podczas gdy Tours nadal pozostaje niepokonane.

Paris Volley – Tours VB 0:3
(21:25, 21:25, 16:25)

Kolejne zwycięstwo na koncie zanotowało Arago de Sète, tym razem pokonując 3:1 Narbonne. Przyjezdnym nie przeszkodziło zmęczenie podróżą (dwa dni wcześniej grali mecz w Lidze Mistrzów z Rematem Zalau) ani rozegranym w Rumuni tie-breakiem. Z wyjątkiem przyjęcia, okazali się lepsi od rywali w każdym elemencie i zasłużenie wygrali. Podopieczni Patricka Duflosa z ośmiu dotychczasowych spotkań przegrali jedno i tak znakomity bilans daje im drugą pozycję w tabeli.

Narbonne Volley – Arago de Sète 1:3
(16:25, 20:25, 25:20, 23:25)

W meczu Toulouse z AS Cannes goście pewnie wygrali w trzech setach, notując zadziwiającą regularność i pozwalając w każdej partii przeciwnikowi zdobyć po 19 punktów. Wprawdzie obydwie drużyny zanotowały podobną skuteczność w ataku, jednak różnica uwidoczniła się w innych elementach: zagrywce (6 asów gości wobec 2 gospodarzy) i bloku (11 do 5). Siatkarze z Lazurowego Wybrzeża prowadzili praktycznie przez całe spotkanie, jedynie w drugim secie przegrywając dwoma punktami na pierwszej przerwie technicznej. – Ten mecz mógłbym uznać prawie że za wzorcowy, pokazaliśmy bowiem bardzo dużą skuteczność we wszystkich elementach – cieszył się trener Cannes, Christophe Meneau.

Spacer’s Toulouse Volley – AS Cannes VB 0:3
(19:25, 19:25, 19:25)

Cztery sety potrzebne były do rozstrzygnięcia spotkania pomiędzy Montpellier i Beauvais. Pierwszego seta wygrało Montpellier, drugiego Beauvais. Losy meczu rozstrzygnęły się w trzeciej partii. Beauvais od początku miało w niej kilka punktów przewagi (8:5, 14:10), jednak gospodarze potrafili doprowadzić do remisu 16:16. Montpellier cały czas odrabiało straty, ale lepsi w końcówce okazali się przyjezdni. Po tej porażce, w czwartej partii podopieczni Jean-Marca Biasio walczyli do pierwszej przerwy technicznej, a potem Pikardyjczycy odskoczyli im na kilka punktów i wygrali całe spotkanie 3:1.

Montpellier Volley UC – Beauvais Oise 1:3
(20:25, 25:19, 25:27, 19:25)

Na zakończenie kolejki Rennes Volley podejmowało u siebie beniaminka z Awinionu. Niespodzianki nie było, bo i nie mogło być. Bretończycy pokonali gości 3:1, mając problemy jedynie w pierwszych dwóch setach. Na korzyść podopiecznych Borisa Grebennikova przemawiała zdecydowanie skuteczniejsza gra blokiem (18 punktów w tym elemencie przy 8 punktach gości) i mniejsza liczba błędów. Gospodarze dostali w prezencie 30 punktów, podczas gdy sami oddali ich 17. Po tej porażce beniaminek spadł na ostatnie miejsce w tabeli, a Rennes wskoczyło na szóstą lokatę.

Rennes Volley 35 – Avignon Volley-Ball 3:1
(23:25, 27:25, 25:11, 25:22)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved