Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Liga rosyjska: Zenit Kazań wraca z Surgutu bez punktów

Liga rosyjska: Zenit Kazań wraca z Surgutu bez punktów

fot. archiwum

Ósma seria spotkań rosyjskiej Superligi przyniosła kolejne niespodziewane rozstrzygnięcia. Sprawcami największej sensacji okazali się siatkarze Gazpromu, którzy przed własną publicznością rozgromili aktualnych mistrzów kraju z Kazania.

Podopieczni Władimira Alekny jechali na spotkanie w Surgucie w roli zdecydowanych faworytów. Już pierwsza partia pojedynku zweryfikowała jednak te prognozy, od samego początku układając się po myśli gospodarzy. Również w dwóch kolejnych setach ekipa Gazpromu poszła za ciosem i bardzo pewnie zwyciężyła w całym spotkaniu, w żadnym z setów nie tracąc nawet dwudziestu punktów. Na boisku bohaterem swojego zespołu został Aleksiej Rodiczew. Rosyjski przyjmujący atakował ze skutecznością 78%, a do tego dołożył również jeden skuteczny blok. Bardzo dobrze spisał się także Anton Mysin. Co prawda skończył on zaledwie 39% swoich akcji, jednak pięć punktowych zagrywek uczyniło z niego jedną z wyróżniających się postaci. Warta odnotowania jest również postawa Teodora Todorowa, który na środku siatki był praktycznie bezbłędny. – Do tego meczu podeszliśmy tak samo, jak do każdego innego. Byliśmy dobrze przygotowani i naszym celem było zwycięstwo. Wszyscy zawodnicy pokazali się z dobrej strony i zrealizowali wszystkie założenia taktyczne. Najtrudniej było w trzeciej partii, jednak cieszę się, że udało nam się wytrzymać presję – powiedział po ostatnim gwizdku sędziego szkoleniowiec gospodarzy, Andriej Toloczko. Komplet punktów w starciu z Zenitem pozwolił jego ekipie awansować na trzecią lokatę w swojej dywizji, natomiast podopiecznych Władimira Alekny zepchnął z fotela lidera.

Gazprom-Jugra Surgut – Zenit Kazań 3:0
(25:19, 25:18, 25:18)

Składy zespołów:
Gazprom: Mysin (13), Smolar (3), Aleksiew (10), Todorow (11), Chabibulin (3), Rodiczew (15), Snegirew (libero) oraz Parchuta i Leontiew 
Zenit: Anderson (12), Demakow (4), Vermiglio, Siwożelec, Abrosimow (6), Michajłow (18), Obmoczajew (libero), Babiczew (libero) oraz Kolodiński, Czeremisin (4) i Bierieżko (4)




 

Dość nieoczekiwany przebieg miało także starcie Gubernii Niżny Nowogród z Iskrą Odińcowo. Siatkarze gości co prawda po grze na przewagi zwyciężyli w pierwszej partii, jednak w żaden sposób nie odebrało to ekipie Plamena Konstantinowa motywacji do dalszej walki. Kolejne odsłony pojedynku okazały się równie emocjonujące, a wyjątkiem od tej reguły był dopiero sam tie-break. Ten został już od pierwszych piłek zdominowany przez gospodarzy, których do końcowego triumfu poprowadziła dobra gra całej trójki skrzydłowych. Najlepiej z nich spisał się grający na pozycji przyjmującego Miloš Nikić. Serb skończył w ataku 50% posłanych do niego piłek, a dodatkowo aż czterokrotnie powstrzymywał swoich rywali blokiem. Na środku siatki po raz kolejny dobre zawody rozegrał Aleksiej Ostapienko, który w ataku popisał się skutecznością 64%. – Po zwycięstwie nad moskiewskim Dynamem, tutaj we własnej hali ciążyła na nas dodatkowa presja. Spodziewaliśmy się, że będzie ciężko i tak właśnie się stało. Najważniejsze jednak okazało się to, że w żadnym momencie nie przestawaliśmy wierzyć w końcowy triumf. W czwartym secie przegrywaliśmy już 17:23, a mimo tego zdołaliśmy odwrócić losy spotkania. Pokazaliśmy charakter i to, że wszyscy stanowimy zgrany zespół – komplementował postawę swoich podopiecznych Plamen Konstantinow. Po stronie siatkarzy z Odińcowa ciężar gry spoczywał natomiast na Gavinie Schmitcie oraz Denisie Kalininie. Obaj oni atakowali ze skutecznością w granicach 50%, jednak bardzo duża liczba popełnionych przez nich błędów własnych była jednym z czynników decydujących o końcowym wyniku.

Gubernia Niżny Nowogród – Iskra Odińcowo 3:2
(25:27, 25:20, 23:25, 30:28, 15:9)

Składy zespołów:
Gubernia: Esko (5), Ostapienko (13), Pawłow (21), Nikić (17), Syczew (2), Sawin (11), Petropawłow (libero) oraz Dranisznikow, Jegorow, Szulgin, Tjurin (3), Leonienko (1) i Ljamin (8)
Iskra: Kozłow (8), Redwitz (5), Rochin (5), Kalinin (20), Schmitt (29), Burcew (4), Komarow (libero) oraz Bereżin (7), Lesik i Jakowlew (2)

 


W ósmej kolejce rozgrywek swoją dobrą dyspozycję potwierdziła natomiast ekipa Lokomotiwu Nowosibirsk. Aktualni liderzy niebieskiej dywizji jedynie w drugiej partii spotkania musieli uznać wyższość Kuzbassu Kemerowo, w pozostałych trzech pewnie zwyciężając różnicą siedmiu małych punktów. Nie po raz pierwszy ze swojej najlepszej strony zaprezentował się Lukáš Diviš. Przyjmujący rodem ze Słowacji kończył piłki ze skutecznością 71%, a w elemencie bloku stanowił dla przeciwników przeszkodą nie do ominięcia. Na prawym skrzydle dzielnie wspomagał go również Marcus Nillson, zamieniając na punkt 53% posłanych do niego piłek. – Po ostatnim spotkaniu Ligi Mistrzów mieliśmy pięć dni, aby przygotować się do pojedynku z Kemerowem. Okazało się to wystarczająco dużo czasu i dzisiaj na parkiet weszliśmy z dużą wiarą we własne umiejętności – powiedział po zakończeniu spotkania Denis Birjukow. Największym mankamentem w grze gości okazała się natomiast słabsza postawa w elemencie przyjęcia oraz duża ilość błędów własnych. Nawet wysoka skuteczność procentowa w ataku Pawła Moroza oraz Bjorna Andrae nie zmieniła obrazu gry Kuzbassu, który po niedzielnej porażce traci w ligowej tabeli aż cztery „oczka” do piątego Biełogorie Biełgorod.

Lokomotiw Nowosibrisk – Kuzbass Kemerowo 3:1
(25:18, 27:29, 25:18, 25:18)

Składy zespołów:
Lokomotiw: Diviš (20), Nilsson (22), Wolwicz (8), Birjukow (17), Butko (5), Gutsaljuk (2), Golubiew (libero) oraz Machortow (1) i Woronkow 
Kuzbass: Poroszin (6), Andrae (16), Moroz (21), Tuia (11), Uszakow (1), Szczerbakow (6), Galatow (libero) oraz Parchomczuk i Dubrowin (2)


 

Zgodnie z oczekiwaniami ekspertów potoczył się pojedynek w Groznych, gdzie siatkarze Uralu Ufa potrzebowali zaledwie trzech setów, aby rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść. Po raz pierwszy cały mecz w barwach swojego nowego klubu rozegrał Leandro Vissotto, który ze względu na odniesioną kontuzję przybył do Ufy z opóźnieniem. Brazylijski atakujący skończył 50% posłanych do niego piłek, a dodatkowo popisał się dwoma skutecznymi blokami. Kluczową postacią w ekipie gości okazał się jednak najlepiej punktujący gracz całego spotkania, Aleksiej Spiridonow. W elemencie ataku zanotował on aż 76% skuteczności, co było najlepszym wynikiem na boisku. Po stronie gospodarzy ciężar gry próbował wziąć na swoje barki Siergiej Rykow, jednak nie uzyskał on odpowiedniego wsparcia ze strony swoich pozostałych kolegów. – Może się to wydawać nieco paradoksalne, ale jestem zadowolony z dzisiejszej postawy moich podopiecznych. Zaprezentowaliśmy ciekawą siatkówkę, z dużą ilością luzu i bardzo dobrą postawą w defensywie. Ten mecz pozwala mi patrzeć w przyszłość ze sporą dawką optymizmu – powiedział po ostatnim gwizdku sędziego szkoleniowiec gospodarzy, Arsen Kirilenko.

VC Grozny – Ural Ufa 0:3
(20:25, 18:25, 20:25)

Składy zespołów:

VC: Antipkin (2), Szipotko (8), Bestuzjew (8), Tochtasz (3), Mosolkin (5), Rykow (16), Kowarjew (libero) oraz Andrianow (6)
Ural:
Abramow (6), Vissotto (14), Falasca (1), Aszew (8), Samoilenko (8), Spiridonow (17), Werbow (libero) oraz Żłoba i Aleksiejew

 


Ostatni weekend rozgrywek zakończył się pomyślnie również dla zespołu Biełogorie Biełgorod, który bez najmniejszych problemów pokonał we własnej hali rywali z Jarosławia. Goście jedynie w trzeciej partii zdołali nawiązać równorzędną walkę ze swoimi przeciwnikami, natomiast pozostałe dwie były demonstracją siły jednego z najbardziej utytułowanych klubów w Rosji. Swoją doskonałą dyspozycję potwierdził po raz kolejny Dmitrij Muserskij, atakując ze skutecznością 75%. Ekipa z Biełgorodu nie ustrzegła się również sporej ilości błędów własnych, głównie w elemencie zagrywki, jednak w ostatecznym rozrachunku nie miało to żadnego znaczenia.

 

Biełogorie Biełgorod – Jarosławicz Jarosław 3:0
(25:19, 25:14, 25:23)

Składy zespołów:
Biełogorie: Kosariew (5), Grozer (16), Kampa, Chanipow (6), Fomenko (15), Muserskij (10), Jermakow (libero) oraz Makarow (1) i Żigalow (11)
Jarosławicz: Filipow (3), Zajcew (1), Kulikowski (5), Tawasiew (4), Logunow (5), Kolesznik (2), Kiriczenko (libero) oraz Iwanow (6), Tisewicz, Mieżonow (2) i Plusznikow (2)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved